Co jak co, ale tego chyba nie da się wytłumaczyć.
Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy
Hmm. Byc może bug jest związany własnie z tym.Ja kiedys zniszczyłem wojsko wroga (gdy gralem sobie ktorys juz raz w tą misję) juz na początku i nic... (mimo iż grając wczesniej wróg mnie atakował, jednak po zniszczeniu mu wojska przed jego natarciem bug nie występował)...Kovu93 pisze:nie wiem czy ktos pisal, ale mi sie wydaje, ze dlatego, iż w tym czasie armia wroga powinna zaatakowac, a ze nie ma jak to jej nie widac a budynki sie niszczą
Bardzo zagadkowa sprawa... i smieszna!

- doman100
- Użytkownik Forum
- Posty: 400
- Rejestracja: 27 sty 2008, 18:48
- Lokalizacja: Podmostowice pod Kielcami
Ja miałem trzy takie przypadki w grze choć mam ją od 2000r. Dwa z nich były w czwartej misji. Pierwszy polegał na buncie lancarzy. Dzień wcześniej zapisałem gre i było wszystko wporzo. Ale jak wczytałem tą gre to za każdym razem jaki ich ustawiłem to uciekali do przeciwnika. Drugim dziwem był żołdak który pojawił się znikąd i zamienił w toczący kamień. Chyba w niego z pięć razy trafiały wieże obronnei nic mu nie zrobiły. Dobiero jak sie zamienił znowu w żołdaka to go wieże zabiły. Trzeci błąd wyskoczył mi w 15 misji kiedy niszczyłem jedną lekką jazdą spichlerz przeciwnika. wtedy jeden z pomocników wroga wszedł w skałe i wyniósł z niej chleb. PS: Nic nigdy nie zmieniałem w grze.
Westess krutue szaleń
Niedawno miałem taki sam przypadek o którym pisał Mullen. Grałem w 9 misję TSK i nagle zauważyłem, że mój pojedynczy żołnierz ciężkiej jazdy atakuje moją wieżyczkę. Wysłałem większy oddział aby go zabić, ale ten nie zareagował, natomiast ześwirowany rycerz zaczął po kolei wybijać swoich kolegów. Mogłem wydawać mu polecenia, ale krótko ich słuchał i po chwili wracał do niszczenia wieżyczki. Również miał kolor czarny gdy na niego klikałem.
Kogo ja tu widzę? Mullen w naszych skromnych progach... Moje zaproszenia zawsze działają.
Nie sądzę, by to była ingerencja w mapę, raczej jeden z nieco mniej popularnych błędów, już występujących w grze. Nie ma na to rady. Najlepiej na takiego gostka nasłać wrogie jednochy i sprawdzić, czy przypadkiem nie będzie się z nimi bił. Albo po prostu zaciągnąć go serią rozkazów pod wieże wroga i sprawdzić, czy przypadkiem nie zaniechają rzucania weń kamulcami. Ach te kochane KaM.
Nie sądzę, by to była ingerencja w mapę, raczej jeden z nieco mniej popularnych błędów, już występujących w grze. Nie ma na to rady. Najlepiej na takiego gostka nasłać wrogie jednochy i sprawdzić, czy przypadkiem nie będzie się z nimi bił. Albo po prostu zaciągnąć go serią rozkazów pod wieże wroga i sprawdzić, czy przypadkiem nie zaniechają rzucania weń kamulcami. Ach te kochane KaM.