Co ty piszesz? Co dostaje? Kulturę? Kulturę się wynosi z domu, szkoły, Kościoła. Dostać w przypadkowej grupie ludzi można najszybciej w twarz, lub kopa w d..ę. O seksie wogóle gentelmeni nie rozmawiają. Zrobiłem błąd, że dałem się tobie sprowokować i pociągnąć ten wątek. Możesz sobie o ciupcianiu pogadać z DeBe i Michailoffem to są partnerzy dla ciebie. Co do twojej inteligencji, nie ma się z czego śmiać, to jest dramar. Bierz się chłopie do książek, kompa odstaw w kąt, bo do końca zidiociejesz. O moje spichrze się nie martw. Za brawa dziękuję. Co do dedukcji to Sherlok Holms z ciebie żaden. Ucz się może jeszcze bądą z ciebie ludzie. Z należnym szacunkiem Podporucznik.Zozol92 pisze:Elementarnych zasad kultury od innych wymagasz, co? Otóż przy wstąpieniu do jakiejkolwiek grupy ludzi, każdy dostaje tego trochę na wejście. Może to rozwijać, ale gdy wszystko straci musi od nowa zasłużyć. Na co się, w Twoim przypadku nie zapowiada, patrząc po nasilającej się agresji w Twoich postach.
Twoje rozważania dotyczące mojej orientacji seksualnej są chyba troszkę nie na miejscu. Łagodnie mówiąc, nie jest to Twój interes - nie tylko dlatego, że się nie znamy, ale patrząc po szybkości Twojej reakcji na moją wzmiankę o... sposobach perswazji - nie dorosłeś do rozmów na takie tematy.
Rozbawiła mnie wzmianka o moim braku inteligencji. Kto tu robi wielką chwałę z przejścia pierwszej kampanii? Pewnie gdyby nie opisy na stronie i forum, nadal byś się namyślał, jak zbudować spichrz w trzeciej misji, ale za samą sztukę szukania, czytania i łączenia informacji, należą Ci się nie mniejsze brawa.
Nie mam pojęcia ile masz lat, ale podsumowując treści Twoich postów, dodam jeszcze, że z mojej perspektywy wyglądasz trochę na amisza, a trochę dwudziestolatka, który właśnie poderwał pierwszą dziewczynę :wink:
Zwycięstwo 2
Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy
-
Podporucznik
- Zbanowany
- Posty: 18
- Rejestracja: 21 lut 2009, 10:43
fanTSK pisze:Podporuczniku, to jest obraza użytkownika i to jest karane, jeśli tego nie wiesz to zajrzyj do FAQ
Pzykładem jest:
,,Słownictwo typu "traktuje jak szmaty" świadczą tylko o niewysokim poziomie intelektualnym Michailoffa. Nie wiem jeszcze w czyjm imieniu się wypowiada, bo pisząc o swojch poglądach używa liczby mnogiej. Mam nadzieje, że nie jest on psychicznie chory. Z należnym szacunkiem Podporucznik."
,,Już ci pisałem tykaj swoją mamę a nie mnie. Co do referatów piszę tak abyś ty matołku zrozumiał. I nie mów mi co mam robić, zajmij się podnoszeniem swojego poziomu intelektu. I szukaj mądrej kandydatki na żonę. Współczuję z góry tej przyszłej nieszczęśnicy."
Witam. Chama to sobie szukaj w rodzinie, matole. Jesteś głupi jak but. Nie rozumiesz, że jak się do kogoś zwracasz to się mówi Pan, niezależnie co o tej osobie myślisz. Nie musisz też wogóle pisać. Też jesteś upośledzony umysłowo i piszesz w liczbie mnogiej. Do Lubacha możesz się zwracać jak chcesz. Lata mi to niskim kalafiorem. Widzę, że to twój guru."
,,Nie ma mowy o błazenadzie, cyrkowcu i klownie. Michailoff może i jest graczem bardziej doświadczonym ale mu słoma z butów wystaje. Z jego wpisów wynika, że to zwykły lamer, cham i prostak. Na nikogo się nie rzucam i wymagam tylko elementarnych zasad kultury. Jestem minimalistą. Inni tego nie wiedzą, ciągle trzeba walczyć o godność, bo cię w błoto wdepczą. Jestem osobą ambitną i na luzie nie traktuję spraw. Jak się za coś biorę to z żarem. Przemyślałem i nie będę obrażał twojej inteligencji, bo to niemożliwe. Nie można obrażać czegoś czego brak. O jakich żonach piszesz kawalerze? Żona to poważna sprawa kmiotku. Pewnie lubisz chłopców, jak cię kobiety nie ruszają. Można i tak. Z należnym szacunkiem."
PS:!!!!SORY , ŻE TAKA DŁUGA WIADOMOŚĆ , ALE MUSIAŁEM POKAZAĆ PODPORUCZNIKOWI JAK SIĘ ZWRACA!!!!
Z góry dziękuje za przezczytanie , aż tak ''długiej'' odpowiedzi.
Najlepszym wyjściem jest atak.
-
Podporucznik
- Zbanowany
- Posty: 18
- Rejestracja: 21 lut 2009, 10:43
Nie wypieram się tych słów, ale powtarzam jeszcze raz to są odpowiedzi na nieprzemyślane, obraźliwa słowa adwersarzy pod mojm adresem. Niech lepiej ważą słowa bo Podporucznik nie odpuszcza. AVE.KaM TPR pisze:fanTSK pisze:Podporuczniku, to jest obraza użytkownika i to jest karane, jeśli tego nie wiesz to zajrzyj do FAQ
8-) Popieram z całym szacunkiem Fana TSK. Obraza innych graczy jest niedozwolona.Możesz obrażać sobie człowieka, ale nie na forum (przynajmiej żeby inni tego nie widzieli-to jest dyskrecja).To , że ktoś (np.Michailoff.Bez obrazy)nazywa krzykaczy na forum szmatami itd. to nie znaczy żeby go później poniżać, gadać o obniżonym poziomie inteuktualnym itd. Jak chcesz kogoś wyzywać to przynajmiej pisz do niego prywatne wiadomości.
Pzykładem jest:
,,Słownictwo typu "traktuje jak szmaty" świadczą tylko o niewysokim poziomie intelektualnym Michailoffa. Nie wiem jeszcze w czyjm imieniu się wypowiada, bo pisząc o swojch poglądach używa liczby mnogiej. Mam nadzieje, że nie jest on psychicznie chory. Z należnym szacunkiem Podporucznik."
,,Już ci pisałem tykaj swoją mamę a nie mnie. Co do referatów piszę tak abyś ty matołku zrozumiał. I nie mów mi co mam robić, zajmij się podnoszeniem swojego poziomu intelektu. I szukaj mądrej kandydatki na żonę. Współczuję z góry tej przyszłej nieszczęśnicy."
Witam. Chama to sobie szukaj w rodzinie, matole. Jesteś głupi jak but. Nie rozumiesz, że jak się do kogoś zwracasz to się mówi Pan, niezależnie co o tej osobie myślisz. Nie musisz też wogóle pisać. Też jesteś upośledzony umysłowo i piszesz w liczbie mnogiej. Do Lubacha możesz się zwracać jak chcesz. Lata mi to niskim kalafiorem. Widzę, że to twój guru."
,,Nie ma mowy o błazenadzie, cyrkowcu i klownie. Michailoff może i jest graczem bardziej doświadczonym ale mu słoma z butów wystaje. Z jego wpisów wynika, że to zwykły lamer, cham i prostak. Na nikogo się nie rzucam i wymagam tylko elementarnych zasad kultury. Jestem minimalistą. Inni tego nie wiedzą, ciągle trzeba walczyć o godność, bo cię w błoto wdepczą. Jestem osobą ambitną i na luzie nie traktuję spraw. Jak się za coś biorę to z żarem. Przemyślałem i nie będę obrażał twojej inteligencji, bo to niemożliwe. Nie można obrażać czegoś czego brak. O jakich żonach piszesz kawalerze? Żona to poważna sprawa kmiotku. Pewnie lubisz chłopców, jak cię kobiety nie ruszają. Można i tak. Z należnym szacunkiem."
PS:!!!!SORY , ŻE TAKA DŁUGA WIADOMOŚĆ , ALE MUSIAŁEM POKAZAĆ PODPORUCZNIKOWI JAK SIĘ ZWRACA!!!!
Z góry dziękuje za przezczytanie , aż tak ''długiej'' odpowiedzi. :)
Miałem ochotę napisać z kolei swoje racje, ale to do niczego nie prowadzi. Powiem tak, Podporuczniku - kulturę, którą wyniosłeś z domu, należy okazywać poza domem. Nie wystąpiły jej ubytki w Twoim poście o kampanii, a lekkie braki w odzewach nie były powodem do urażania czyjegoś intelektu. Zaś w następnych wiadomościach zaczynasz obrażać użytkowników, taka prawda.
Osobiście staram się wypowiadać z szacunkiem (choć nie zawsze to wychodzi), ale nie możesz ode mnie wymagać formy "Pan" w internecie (tym bardziej, że zanim jej zażądałeś od kogokolwiek, sam się wyrażałeś "bezpośrednio"). Stosuję ją tylko na forach eksperckich, ale nie oszukujmy się - to miejsce jest towarzyskie i na luzie. Nikt nie bierze tu do siebie zwracania na "Ty" (które jednak jest z dużej litery), ani dowcipów na swój temat. I tak jest na większej powierzchni internetu. Owszem, możesz powiedzieć, że dlatego internet trzeba zmienić, ale i tak nic nie zdziałasz w ten sposób. Spoufalanie się, o takim natężeniu, jest akceptowane w dużej mierze przez wszystkie grupy wiekowe, a branie tego do siebie, to pierwsza droga do bezsensownej kłótni.
Jestem za tym, żebyśmy zwracali się do siebie z szacunkiem, jak człowiek do człowieka, ale bez żadnych wymuszeń. Tyle z mojej strony. Mam szczerą nadzieję na szybkie zakończenie tej drobnej awantury. Pozdrawiam.
Osobiście staram się wypowiadać z szacunkiem (choć nie zawsze to wychodzi), ale nie możesz ode mnie wymagać formy "Pan" w internecie (tym bardziej, że zanim jej zażądałeś od kogokolwiek, sam się wyrażałeś "bezpośrednio"). Stosuję ją tylko na forach eksperckich, ale nie oszukujmy się - to miejsce jest towarzyskie i na luzie. Nikt nie bierze tu do siebie zwracania na "Ty" (które jednak jest z dużej litery), ani dowcipów na swój temat. I tak jest na większej powierzchni internetu. Owszem, możesz powiedzieć, że dlatego internet trzeba zmienić, ale i tak nic nie zdziałasz w ten sposób. Spoufalanie się, o takim natężeniu, jest akceptowane w dużej mierze przez wszystkie grupy wiekowe, a branie tego do siebie, to pierwsza droga do bezsensownej kłótni.
Jestem za tym, żebyśmy zwracali się do siebie z szacunkiem, jak człowiek do człowieka, ale bez żadnych wymuszeń. Tyle z mojej strony. Mam szczerą nadzieję na szybkie zakończenie tej drobnej awantury. Pozdrawiam.
- Michailoff
- Moderator
- Posty: 933
- Rejestracja: 15 paź 2005, 11:05
- Lokalizacja: Kraków
Ja mogę jedynie zawtórować Zozolowi i powiedzieć - "Ludzie! Dajcie se siana i nie kłóćcie się o byle co!". I tak mówię - apeluję o spokój i zakończenie tego konfliktu. W tym przypadku mogę rzec, że jedną z osób bez winy w tym konflikcie jest Khelben, który pokazał dziś wzorcową postawę (podobnie Zozol92 - wyłożył spokojnie swoje racje nie podnosząc głosu). Co do mnie - dziś po prostu zadziałałem zbyt impulsywnie nazywając publicznie użytkownika Podporucznik "krzykaczem traktującym innych jak szmaty", co nie powinno mieć miejsca. Wszystkim, których tym zdaniem uraziłem, winien jestem przeprosiny. Taka jest prawda, że większość z nas zachowała się tutaj jak gówniarze z jakiegoś portalu sportowego, gdzie obrzucanie się mięsem o byle gówno jest na porządku dziennym. W internecie każdy może zgrywać twardziela, nie jest sztuką być mocnym w gębie w sieci, gdzie jest się anonimowo. Sztuką jest te słowa przełożyć na czyny.
Dobra, dość już obrażania na dziś, bo daliśmy zły przykład całej społeczności. Gdyby Lucbach był na forum - na pewno wszystkim nam pourywałby głowy
. I mam prośbę do wszystkich - wszelkie osobiste uwagi wymieniajcie teraz przez komunikację prywatną (GG, Skype, e-mail, PW itp.), tylko bez jakiegokolwiek ubliżania - bo to będzie tylko psuć atmosferę także na forum. Liczę, że tej nocy wszystko dokładnie będziemy mogli przemyśleć - i gdy następnym razem spotkamy się razem, takie sytuacje się nie powtórzą.
Pozdrawiam
Michailoff
Dobra, dość już obrażania na dziś, bo daliśmy zły przykład całej społeczności. Gdyby Lucbach był na forum - na pewno wszystkim nam pourywałby głowy
Pozdrawiam
Michailoff
Crimson (king) Michailoff
-
Podporucznik
- Zbanowany
- Posty: 18
- Rejestracja: 21 lut 2009, 10:43
Witam. Sam się wyrażałem bezpośrednio bo zwracałem się do gupy graczy a nie do kogoś konkretnego. Formy Pan zażądałem bo gracze tego pokroju co Michailoff zaczeli pajacować. Zgadzam się z Tobą, że można się zwracać do kogoś w internecie na Ty (pisane dużą literą), byle życzliwie, bez złośliwości, poniżania osiągnięć innych i chamstwa. Wymuszenia co do formy i kultury należy stosować, bo zostaniemy zalani przez chamów i osłów. Kłótnie nie zawsze są bezsensowne, niektóre prowadzą do dobry rozwiązań. Drobną awanturę możnaby zakończyć, ale potrzebna jest tu dobra wola uczestników awantury i magiczne słowo "przepraszam". Bez spełnienia tych warunków dalej będziemy tkwić po uczy w szambie. Z należnym szacunkiem Podporucznik.Zozol92 pisze:Miałem ochotę napisać z kolei swoje racje, ale to do niczego nie prowadzi. Powiem tak, Podporuczniku - kulturę, którą wyniosłeś z domu, należy okazywać poza domem. Nie wystąpiły jej ubytki w Twoim poście o kampanii, a lekkie braki w odzewach nie były powodem do urażania czyjegoś intelektu. Zaś w następnych wiadomościach zaczynasz obrażać użytkowników, taka prawda.
Osobiście staram się wypowiadać z szacunkiem (choć nie zawsze to wychodzi), ale nie możesz ode mnie wymagać formy "Pan" w internecie (tym bardziej, że zanim jej zażądałeś od kogokolwiek, sam się wyrażałeś "bezpośrednio"). Stosuję ją tylko na forach eksperckich, ale nie oszukujmy się - to miejsce jest towarzyskie i na luzie. Nikt nie bierze tu do siebie zwracania na "Ty" (które jednak jest z dużej litery), ani dowcipów na swój temat. I tak jest na większej powierzchni internetu. Owszem, możesz powiedzieć, że dlatego internet trzeba zmienić, ale i tak nic nie zdziałasz w ten sposób. Spoufalanie się, o takim natężeniu, jest akceptowane w dużej mierze przez wszystkie grupy wiekowe, a branie tego do siebie, to pierwsza droga do bezsensownej kłótni.
Jestem za tym, żebyśmy zwracali się do siebie z szacunkiem, jak człowiek do człowieka, ale bez żadnych wymuszeń. Tyle z mojej strony. Mam szczerą nadzieję na szybkie zakończenie tej drobnej awantury. Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony 19 mar 2009, 09:40 przez Podporucznik, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Podporucznik
- Zbanowany
- Posty: 18
- Rejestracja: 21 lut 2009, 10:43
Michailoff pisze:Ja mogę jedynie zawtórować Zozolowi i powiedzieć - "Ludzie! Dajcie se siana i nie kłóćcie się o byle co!". I tak mówię - apeluję o spokój i zakończenie tego konfliktu. W tym przypadku mogę rzec, że jedną z osób bez winy w tym konflikcie jest Khelben, który pokazał dziś wzorcową postawę (podobnie Zozol92 - wyłożył spokojnie swoje racje nie podnosząc głosu). Co do mnie - dziś po prostu zadziałałem zbyt impulsywnie nazywając publicznie użytkownika Podporucznik "krzykaczem traktującym innych jak szmaty", co nie powinno mieć miejsca. Wszystkim, których tym zdaniem uraziłem, winien jestem przeprosiny. Taka jest prawda, że większość z nas zachowała się tutaj jak gówniarze z jakiegoś portalu sportowego, gdzie obrzucanie się mięsem o byle gówno jest na porządku dziennym. W internecie każdy może zgrywać twardziela, nie jest sztuką być mocnym w gębie w sieci, gdzie jest się anonimowo. Sztuką jest te słowa przełożyć na czyny.
Dobra, dość już obrażania na dziś, bo daliśmy zły przykład całej
społeczności. Gdyby Lucbach był na forum - na pewno wszystkim nam pourywałby głowy ;). I mam prośbę do wszystkich - wszelkie osobiste uwagi wymieniajcie teraz przez komunikację prywatną (GG, Skype, e-mail, PW itp.), tylko bez jakiegokolwiek ubliżania - bo to będzie tylko psuć atmosferę także na forum. Liczę, że tej nocy wszystko dokładnie będziemy mogli przemyśleć - i gdy następnym razem spotkamy się razem, takie sytuacje się nie powtórzą.
Pozdrawiam
Michailoff
Witaj Michailoff. Przeprosiny przyjęte. Pozdrawiam.
-
Podporucznik
- Zbanowany
- Posty: 18
- Rejestracja: 21 lut 2009, 10:43
Witam. To ja oczekuję przeprosin od tych wszystkich, którzy umniejszali moje zwycięstwo. Jak również odnosili się do mnie lekceważąco. Jeśli to zrobią, posypiął głowy popiołem i obiecają poprawę, ja ze swej strony przeprosiny przyjmę i rozważe co zrobię dalej. Ja prowadzę krucjatę sprawiedliwą, opartą na obronie. Co do Ciebie graczu mam pytanie. Jesteś rzecznikiem osób które rzekomo obraziłem? Jeśli nie, to jaki cel ma twoja prośba o przeprosiny? Twojej wypowiedzi nie traktuję jako atak na moją osobę. Czołem żołnierzu!!Veruis pisze:To może oficerze przeprosisz teraz wszystkich tych co obrażałeś? Kultura wymaga przyznawania się do win i przepraszania za nie. :)
Jeśli poczujesz moją wypowiedz jako atak na twoją osobę to wiedz, że sie cholernie pomyliłeś. ;)
OHHH... Pokłony Mistrzu, Królu, Lordzie... jam niegodny twego towarzystwa! Kiedy zarejestrowałeś się Kapitanie, Generale na tym forum (myślę, że w związku z tym wielkim wydarzeniem możemy ogłosić forumowe święto)... łezka w oku mi się zakręciła. Osoba tak wielkiego formatu postanowiła "zbratać" się z forumowym plebsem do którego i ja należę... TO CUD!!! Tak bardzo chciałem napawać się perłami twego geniuszu... ale zbłądziłem, zgrzeszyłem... miałem czelność nie podziwiać twojego wielkiego zwycięstwa... ogromnego sukcesu jakim było przejście TSK (Od ciebie mogliby się uczyć najwięksi dowódcy: Aleksander Wielki, Napoleon, a nawet Doda Elekroda)... tej jakże śmiertelnie trudnej gry, którą tylko ty Generale potrafisz "rozwalić" w 5 minut z palcem w d*pie. Co z tego, że z użyciem solucji... osoba która ją pisała może być dumna z siebie, że przeczytał ją sam SIR PODPORUCZNIK! Dlatego teraz Błagam! Ale z całego serca swego BŁAGAM CIĘ... WYBACZ MI!!! Byłem młody... nie wiedziałem co czynię! Przy tobie jestem marnym szeregowym- <salutuje przy komputerze>.Podporucznik pisze: Witam. To ja oczekuję przeprosin od tych wszystkich, którzy umniejszali moje zwycięstwo. Jak również odnosili się do mnie lekceważąco. Jeśli to zrobią, posypiął głowy popiołem i obiecają poprawę, ja ze swej strony przeprosiny przyjmę i rozważe co zrobię dalej. Ja prowadzę krucjatę sprawiedliwą, opartą na obronie.
Z super, mega, hiper, ultra szacunkiem DeBe!
<zgon> (co za hipokryta...)