ja wolę średnie miastwa ze sporymi terenami pomiędzy wieżami (na wejściu), a miastem...
Ostatnio zbudowałem se kobylaste dosłownie miasto... wszystkich towarów miałem pełno, pomocników setki... mnóstwo terenów zajętych przez me budynki. Pełno gospód i budynków do żarcia... Jednakże po 25h zacząłem powoli tracić kontrolę nad swym miastem... było już za duże, bym mógł się skapnąć co się właściwie w nim dzieje... a gdyż miasto było w podziemiach - skończyło się na bardoz małej ilości miejsca... dla pomocników (na transport towarów)...
Nie wiem czy duże, czy małe miasto lepsze. Wiadomo, że komputer ma w spichrzu miliony jedzenia, więc może mieć malutkie miasto, a i tak setki jego pomocników nie padną z głodu...
Z dużym znowu można stracić kontrolę nad miastem... jak już opisałem powyżej...
Nie wiem czy "Średnie miasto" coś komuś mówi, ale sądzę, że takie jest najlepsze...
mimo że małe miasta lepiej bronić to lepiej robić duże (//wedłóg mnie) też by miały duło wież w środku jaki i na zewnątrz mapy a reszta prosta po 6 spichrzów, szkół, gospód 3 kamieniarze 6-8 leśniczówki 3-4 tartaki 15-25 gospodarstw 10 młynów i piekarń 6-9 chlewów 4 rzeżnie i garbarnie 2-3 warsztaty lekkiej broni i ciuszków ochronnych 8 kopalni węgla 2 złota i żelaza po 2 mennice i dymarki (albo nawet 3) 1 warsztat cięzki broni i jeszcze bardziej ochronnych ciuszków Warownia (ewentualnie jeśli chcesz to 1-3 ratusze) to do misji pojedyńczej
Oba miasta: duże i małe, mają swoje zalety... jak powiedział meicznik12 - mae miast, mała obrona - z taką wioseczką się daleko nie zajdzie. Chyba, że nie napisał jeszcze o żołnierzach atakujących ;]. Taka wieś szybko by zginęła. W misji 9 TSK mamy piękne porównanie naszego wroga. Jedno miasto jest właściwie w świetle swej swietności, drugie się rozbudowuje. Ma każdego budynku po trochu (pominę temat spichrza i milionów w nim chlebów).
Ja tam buduję bardzo szybko główne budynki - do tartaku... od postawienia gospodarstwa tempo u mnie spada .
Co iinnego jak się gra z komputerem, a nie wisi ci taki Setman nad karkiem ;].
Nigdy tak właściwie nie ciągnęło mnie do rozbudowy na żelazne jednostki. Tyle kombinowania i ciągnnięcia tych dróżek do kopalń, które oczywiście daleko są od spichrza. eh...
Zelaznych ma sie zawsze szybciej niz lekkie
po 40 minutach mozna spokojnie miec kilkunastu zelaznych.
na rulony trzrb dlugo czekac i wiecej budowac
Małe miast z zelaznym wojskiem jest bardzo dobra bazą
Czy szybciej - nie wiem, zależy jak się szybciej buduje. Lekozbrojni są raczej przeznaczeni do walk, nie do bitew jak ciężkozbrojni. Lekkosbrojni raczej by się nadawali na pilnowanie miasta. Chyba, że ktoś ustawia żołnierzy daleko swej wiochy, wtedy to mogliby być ciężkozbrojni. Według mnie nieza dużo widzę w tym sensu, leccy się nadają...
Nie raz wygrałem z ciężkozbrojnymi żołnierzami w pancerzach / Gościu szedł na mnie z potężnymi rycerzami w zbrojiach, ja go ubiłem grupką lekkozbrojnych - i to przy moim mieście... eh
Czy szybciej - nie wiem, zależy jak się szybciej buduje. Lekozbrojni są raczej przeznaczeni do walk, nie do bitew jak ciężkozbrojni. Lekkosbrojni raczej by się nadawali na pilnowanie miasta. Chyba, że ktoś ustawia żołnierzy daleko swej wiochy, wtedy to mogliby być ciężkozbrojni. Według mnie nieza dużo widzę w tym sensu, leccy się nadają...
Nie raz wygrałem z ciężkozbrojnymi żołnierzami w pancerzach / Gościu szedł na mnie z potężnymi rycerzami w zbrojiach, ja go ubiłem grupką lekkozbrojnych - i to przy moim mieście... eh