Lekkozbrojni, bo tani. Najkorzystniej jest zaczać od żołnierzy w pancerzach, a jak zasobów do ciężkiego uzbrojenia będzie więcej w spichlerzu, to wtedy hop buduję po dwa warsztaty, dwie kuźnie i szkole moich ulubionych ciężko-jazdowców. A jak nie tych bo pikinierzy i piechurzy z lancą ich wykurzą, to mieczników i kuszników wspomaganych łucznikami. I taką grupą idę się bić.
Ja niegdyś robiłem armię ciężkozbrojną ale doszedłem do wniosku że bardziej się opłaca zrobić lekkozbrojną ponieważ zrobi się więcej jednostek owszem armia lekkozbrojna jest słabsza ale surowce do jej tworzenia są odnawialne całe kampanie przeszedłem armią lekkozbrojną. Robię piechotę czyli toporników łuczników piechurów z lancą jak mam kaprys to bardzo rzadko lekką jazdę. Zależy co kto lubi:)
Zależy.
Napewno produkuję dużo kuszników chociaż łucznicy też się zdarzają, panów z mieczem i toporników produkuję na przemian.
Halabardzistów najmniej, praktycznie nie zdarza mi się, wolę panów z lancą.