Hej Wam Dawno mnie tutaj nie było, co jest równoznaczne z tym, że te kampanie ściągnąłem jakiś rok temu, ale znając życie stwierdziłem, że sprawdzę najpierw czy nie ma czasem w niej jakiś nowych zmian. Pierwotnie doszedłem do 4 misji i muszę przyznać, że poziom już w początkowych misjach był wyższy niż teraz, ale cóż...
1misja (łatwa-2:00), Mapka sympatyczna i nie mam żadnych uwag. Misje zaczynamy w momencie, w którym parę oddziałów niszczy nam budynki. Od razu rzucamy oddział włóczęgów (są na Pd-Zach) na łuczników palących ratusz !!! (to kwestia kilku sekund, kiedy spłonie). Na Pn-Zach nasi rebelianci rozprawiają się z lekką jazdą, a na Pd-Zach mamy jeszcze łuczników, toporników i piechurów z lancą, których rzucamy na ciężką jazdę i toporników znajdujących się na Wsch od nich. Za chwilę następuje atak szarego gracza, który jest na Pn-Wsch od nas-najpierw topornicy i piechurzy z mieczem, a potem ciężka i lekka jazda. Hmm... cóż mogę dalej poradzić ??? Wyciągajcie od razu łucznikiem oddziały wroga pod swoją linie obrony. Zanim upłynęła 1h wtargnąłem do ich miasta i je spaliłem. Około 1:00 atakuje nas zielony gracz (Pd-Wsch-piechurzy z lancą, topornicy i lekka jazda). Przy paleniu miasta zielonego gracza uważajcie na oddział łuczników stojących na skarpie przed warownią !!! Ogólnie misja jest łatwa, ale troszkę nudna ze względu na wolną produkcję wojska.
2misja (łatwa-1:11), Mapka przyjemna dla oka. Wróg na Pd-Zach atakuje nas na samym początku misji. Zalecam wyciąganie przeciwnika tym, co nam zostanie z początkowego ataku (najlepiej jak najszybciej postawić ratusz i wtedy to już kwestia czasu, kiedy się rozprawimy z przeciwnikiem).
3misja-->taktyczna (łatwa-0:24), Jak zwykle ukształtowanie terenu bez zarzutu. Misja zaczyna się atakiem na naszych wojowników ze strony lekkiej jazdy, toporników i piechurów z lancą. Radzę zabrać naszych barbarzyńców, gdyż znajdują się pod ostrzałem kuszników, stojących na wzgórzu. Na Wsch są 2 oddziały toporników, które będą w trakcie walki wspierane przez oddział toporników i lekkiej jazdy (przyjdą z Pn). Na Pn znajduje się jeszcze mała osada zielonego gracza (2 oddziały piechurów z lancą, łucznicy i lekka jazda). Gdy już ich pokonamy, to na Zach przy górach znajdują się jeszcze 3 oddziały do pokonania topornicy, łucznicy i kusznicy.
4misja (średnia-4:25), Jeśli chodzi o mapę to uważam ze jak dotąd najlepsza spośród twoich choć czekam na następne ;P Dobry pomysł z tymi drobnymi osadami. Nie wiem, czy to błąd, czy nie, ale jest taka sprawa, że musimy poprowadzić drogę do naszej warowni, aby zaniesiono tam nasze pancerze ze spichrza. Hmm... najkrótszą drogą wydawałaby się ta przez góry, ale niestety nie da się tam jej poprowadzić, bo jest za wąsko, wiec pozostaje droga za górami. Poziom trudności oceniam na "średni" z uwagi na fakt, iż są regularne ataki ze strony jednego jak i drugiego wroga oraz te katapulty na wieżach, które mogą sprawić problem. Na samym początku z Pd na nasz spichrz naciera oddział ciężkiej jazdy. Gdy odpieramy ich atak, idą na nas od Wsch dość duże zastępy wojska gracza brązowego (topornicy, żołdacy, piechurzy z lancą). Około 0:13 na nasz zamek z bazy zielonego gracza (Pn mapy) wyruszają kolejne oddziały gracza brązowego. Potem o 0:18 idzie na nas atak zbrojnych wojaków gracza szarego(Pd-Wsch mapy). Od tej pory będziemy mieli do czynienia z regularnymi atakami obydwóch przeciwników. Ja z zielonym uporałem się po 2:00 i miałem dużo spokoju. Tak, tak walka z tym wszystkim zajęła mi prawie 4,5h, ale nie chciało mi się tak od razu ich niszczyć. Miałem ochotę na dobrą rozbudowę i jeszcze ten kawał drogi, jaki musieli pokonywać moi rekruci... To był ten minus tej misji.
5misja-->taktyczna (średnia-0:07), Jak na misję taktyczną mapa jest na prawdę fantastyczna, można dostrzec bardzo dużo dobrze dobranych elementów. Widać na niej taką "lekkość ze względu na różnorodność". Daje się odczuć poziom trudności z uwagi na fakt, iż dużo się dzieje. Musimy odeprzeć atak piechurów z lancą z Pd, a potem pomóc wiosce (Pd mapy), na która naciera oddział lekkiej jazdy. W tym samym czasie rozprawiamy się z łucznikami, topornikami i żołdakami, którzy stoją w zasięgu wzroku z naszego pierwotnego miejsca walki. Jak widać czas nagli i jest dużo do zrobienia, ale to nie wszystko. W naszym obozie są uzbrojone oddziały szarego gracza. Musimy się pospieszyć i przede wszystkim pokonać najpierw kuszników, katapulty i balisty (na ten cel najlepiej poświecić włóczęgów), ponieważ mamy zdecydowanie słabsze jednostki do dyspozycji.
6misja (średnia-5:11), Z misji na misję widzę wzrost poziomu trudności jak i co raz lepszy pomysł na wykonanie mapy. W tej jest wszystko i jak dla mnie na odpowiednim miejscu. Różnorodne ukształtowanie terenu pozwala na dokładne opracowanie taktyki i muszę przyznać ze dla mnie przy atakach dało to bardzo dużo. Jak wiadomo odpowiednia taktyka jest kluczem do zwycięstwa. Pierwsze chwile to atak ze strony kremowego gracza (jego osada jest nad nami), który wysyła na nas oddział barbarzyńców. My mamy do dyspozycji wieżę obronną oraz 4 pachołków, 5 rebeliantów, 4 wojowników i 3 włóczęgów. Jak zawsze na samym początku wysyłam jednego z konnicy na zwiady, dokładnie sprawdzając gdzie, co jest. Okazuje się, że na Pd-Zach jest gracz zielony, na Pn-Zach gracz szary i na Pd wioska gracza brązowego, którą musimy ubezpieczać. No i tak a propos niej, od razu tego nie wiedziałem i zdążyli spalić tam szkołę, wieżę obronną i nadpalić winnicę Myślę sobie-"koniec misji", ale nie no przecież przeszedłem już TSK, TPR, TNL i wychodziłem z gorszych opresji Dużo się dzieje, bo mamy do odbudowania swoje miasto (trzeba dobrze planować, bo np., w moim przypadku, gdzie musiałem w trakcie przebudowywać osadę miało to wpływ na długość rozgrywki). Od samego początku należy koniecznie tworzyć armię !!! Można wyróżnić 3 ataki, które przez całą rozgrywkę były regularne: zieloni atakowali wioskę naszych sojuszników od strony wieży obronnej, a kremowi od strony spichrza; natomiast gracz szary atakował naszą bazę. A teraz przedstawię Wam, ile jednostek poświęciłem na zniszczenie każdego z wrogów. Gracza zielonego zniszczyłem po 2:00 (denerwowało mnie to, że był tak blisko, przez co najbardziej mi zagrażał w spokojnym planowaniu). Wybrałem się do niego od strony bagien (ustawiłem za nimi 15 kuszników, którzy wystrzelali łuczników i resztę). Oprócz tego miałem jeszcze 2*15 piechurów z lancą i 15 łuczników-->właśnie oni przetrwali. Po około 3:30 uporałem się z szarym. Swoje wojsko (4*15 łuczników i 3*15 piechurów z lancą-z, czego przetrwało 2*15 łuczników i 15 piechurów) ustawiłem za mostem i co tu dużo mówić... nawet uzbrojony przeciwnik nie miał szans, a jego kusznicy ginęli w mgnieniu oka. Obok ich osady znalazłem jeszcze jakąś pomarańczową, którą pochłonęła zaraz moja armia. Na koniec został mi gracz kremowy, na którego wyruszyłem z 4*15 piechurami i 3*15 łucznikami. Przetrwało po 2*15 jednego i drugiego. Wojsko też ustawić należy przy górach, ale uwaga później na dziką hordę barbarzyńców (wybiegli po prostu na mnie jak dzikie stado i było ich pełno z obstawą nieobliczalnych pachołków). O długości rozgrywki może świadczyć ilość sztuk wina w spichrzu-900-a jak wiadomo miejsca do rozbudowy dużo nie było, co jest równoznaczne z tym, że winnic nie mogło być za dużo, a przecież moi poddani też jedli i karmili wojsko w międzyczasie. Mój stosunek to 295 straconych do 1294 pokonanych. Ta misja umożliwia stoczenie na prawdę dobrych potyczek
7misja (średnia-6:54), Różnorodny teren wpływa na jakość gry jak i na dobranie ciekawych taktyk. Z tego, co zauważyłem to jest kilka niedociągnięć, np. pojedyncze kafelki, które źle łączą podłoża. Jednak zwróciłbym szczególną uwagę na wodospad, który położony jest na Wsch. od naszej osady. Według mnie wygląda tragicznie i trzeba nad nim troszkę popracować. W pierwszych minutach toczymy zaciętą walkę z licznymi jednostkami wroga. Na Pd-Zach stoją nasi wojownicy, kusznicy, łucznicy, topornicy i pikinierzy, na których idą piechurzy z mieczem, pikinierzy i ciężka jazda. Kolejne nasze jednostki czekają w bazie - 8 rebeliantów i 6 włóczęgów oraz kolejnych 6 włóczęgów koło opuszczonego spichlerza na Pn-Wsch od naszej bazy (są tam cenne rzeczy, a bynajmniej w mojej rozgrywce przeciwnik nie atakował tego budynku). Na środku mapy bój toczą jeszcze bodajże żołdacy i rebelianci. Naszym głównym zadaniem jest obrona naszych sprzymierzeńców, czyli osady na Pd (właśnie ta jest atakowana w pierwszych minutach) oraz na Pn-Wsch. Pierwszy atak ma miejsce około 0:50, gdzie brązowy gracz (Pn-Zach) atakuje nas od strony winnicy, a w miarę rozbudowy będzie nam atakował kopalnie na Pn. W tym samym czasie gracz zielony (Pd-Wsch) atakuje naszego sojusznika na Pd przez wąski przesmyk między górami. Później około 0:55 gracz szary (Pn) atakuje naszego sprzymierzeńca na Pn-Wsch od strony wieży obronnej. Wszyscy przeciwnicy będą regularnie formować armię i wysyłać w te same punkty. Radzę się nie zniechęcać tak, jak ja, gdy zobaczyłem, że muszę się dwoić i troić, broniąc siebie i tych 2 wiosek. Okazuje się bowiem, że w bazie przeciwnik w cale nie ma, tak dużo wojska, jakby się nam mogło wydawać. Jednak to wszystko sprawia, że poziom rozgrywki stoi dość wysoko i bardzo mnie to cieszy.
8misja-->taktyczna (trudny-0:18), Genialny pomysł na misje, wręcz fantastyczny. Tym razem ukształtowanie terenu sprzyja naszemu wrogowi, który pochowany jest za murkami, czy też górami. Bardzo dobrze sens gry oddają wycinki wiosek. Mamy do dyspozycji 2 oddziały lekkiej jazdy (18 koni), oddział włóczęgów(12), pikinierów (12), wojowników (8). Tak na prawdę jedynym naszym wrogiem jest czas. Choć przeciwnik ma jakieś 210 rozproszonych po mapie jednostek, ale nasze są silniejsze i skupione w 2 miejscach - na Pd (gdzie trzeba obronić spichlerz oddalony na Zach) i Pn, gdzie znajduje się ratusz. Celem jest zniszczenie machin wojennych, do czego potrzebny jest nam przynajmniej 1 pachołek (2 skrzynie złota, które niosą nasi pomocnicy z Pd na Pn, a my ich musimy obronić, likwidując w popłochu napotkane wojska). Misję udało mi się przejść dopiero za 3 razem. Jest po prostu trudna i na dodatek czas jest tak cenny, że nie można dobrze ustawić wojska. Jednak według mnie duże wyzwanie.
9misja (trudny-4:25), Bardzo ciekawe ukształtowanie terenu, szczególnie sprzyjające naszym wrogom, a nam utrudniające uprawę roli i sadzenie drzew. Nasza baza jest w dogodnym miejscu, natomiast sojusznik znajduje się na odkrytym terenie. Na początku misji mamy do dyspozycji 4 z lekkiej jazdy, 6 włóczęgów i 1 pachołka oraz małą osadę na Pd. Na Wsch jest nasz sprzymierzeniec. Około 1:00 zaczynają się liczne ataki ze strony szarego gracza (środek mapy) i jak się później okazało 2 pomarańczowych z Zach i Pn. Ale to nie wszystko, bo na Pn-Zach jest jeszcze gracz czarny, a na Pn-Wsch gracz żółty. Pomarańczowy, jak i szary atakuje dużymi zastępami zarówno naszą osadę, jak i naszego sojusznika. Już myślałem, że misję zacznę od nowa, gdy zobaczyłem w jakim tempie przeciwnik dobiera się do wioski sprzymierzeńca. Jednak zebrałem się i wyprodukowałem jakieś 14 machin, których broniło zaledwie 10 wojowników i 8 kuszników. Szary przeciwnik był na tyle blisko mojej bazy, że z łatwością mogłem wyciągać resztki jego wojska pod wieże. Walczyłem od pierwszego ataku przez jakieś 3h bez przerwy - cały czas jakiś atak, jak nie z mojej strony to ze strony przeciwnika. W sumie wybiłem aż 1455 jednostek, co świadczy o ogromie walki.
10misja (trudny-6:05), Jak widać mapka taka sama, jak kilka misji wcześniej, tylko ze zmienioną porą roku. Mamy do dyspozycji 2 machiny i 6 włóczęgów. Około 0:02 idzie na nas z Pd atak żołdaków i pachołków, a około 0:03 z Pn rebelianci. Radzę się zabrać od razu po tych atakach za gracza czarnego (Pn), tylko uważajcie, bo przed wejściem do jego bazy są machiny. Po 25 min na planszy, jak się później okazało zostało mi jeszcze 4 przeciwników: zielony z Pd, który zawsze atakował naszą bazę również z Pd (pierwszy atak z ich strony był około 1:15); pomarańczowy z Pd-Wsch, który też zawsze atakował naszą bazę od Wsch (pierwszy atak około 0:45); szary ze Wsch, który nie atakował; drugi pomarańczowy z Pn-Wsch, który walczył z naszym sprzymierzeńcem z tamtego rejonu. Myślę, że kluczem do zwycięstwa są machiny, których potrzebujemy na pewno na początku misji, aby się bronić przed regularnymi atakami gracza pomarańczowego i zielonego.
11misja-->taktyczna (łatwa-0:16), Bardzo ciekawy pomysł na misję. W sumie nie ma się co rozpisywać, bo cel jest tylko jeden, a to co mamy zrobić jest na 1 stronie w tym temacie.
12misja (średnia-6:21), Bardzo duża mapa, ale jej wykonanie też dobre. Znajdziemy tu wszystko i nie widziałem żadnych drobnych błędów. Z Pd idą nasze jednostki (po 6 ciężkiej jazdy, piechurów z mieczem i kuszników) w kierunku naszej bazy na środku planszy, gdzie są 2 oddziały rebeliantów, 6 żołdaków i 16 pachołków. Przy bramie na Wsch stoi po 16 włóczęgów i pachołków, 9 rebeliantów i 12 żołdaków, natomiast na Pn po 15 żołdaków i włóczęgów oraz 12 rebeliantów i pachołków. Wszystkie te jednostki atakują nas około 0:04. Przybliżę teraz mniej więcej kolejne ataki przeciwnika i z której strony, tak jak ja byłem atakowany. Każdy gracz atakował odpowiednią bramę i zawsze tą samą. 0:20 gracz kremowy (Pn-Zach) atakuje zachodnią bramę (żołdacy i łucznicy); 0:25 gracz zielony (Pd) atakuje wschodnią bramę (piechurzy z lancą, topornicy, łucznicy); 0:40 gracz kremowy; 0:45 gracz fioletowy (Pd-Wsch)atakuje wschodnią bramę(piechurzy z mieczem, pikinierzy, kusznicy); 0:47 gracz zielony; 0:57 gracz fioletowy; 1:00 gracz kremowy; 1:07 gracz zielony; 1:12 gracz fioletowy; 1:22 gracz zielony; 1:25 gracz fioletowy; 1:30 gracz żółty (Pn-Wsch) atakuje wschodnią bramę; 1:45 gracz szary (Pn-Wsch) atakuje północną bramę (ciężka jazda, pikinierzy, piechurzy z mieczem, kusznicy). Tak w tym momencie mamy już 5 przeciwników… ale to nie wszystko, gdyż gracz kremowy w między czasie walczy z graczem pomarańczowym (Zach), który jak go pokona, to będzie atakował nas od tej samej strony tylko, że silniejszymi jednostkami. Oczywiście czasy są przybliżone i nie koniecznie będą Was o tych godzinach atakować. Weźcie pod uwagę, że misja po około 2:00 zacznie się rozjeżdżać, dlatego jak najszybciej niszczcie wrogów, bo będą mieli za dużo jednostek, które chodzą po mapie.
13misja-->taktyczna (średnia-0:36), Jak na taktyka, to zdecydowanie bardziej rozbudowana misja, ale gra się przyjemnie. Mamy do czynienia z bitwami w 3 częściach mapy: Pn-Wsch; Pd-Wsch; Zach. Trzeba działać szybko i zdecydowanie, bo w potrzebie są także okoliczne wioski, których armie wrogów nie mogą spalić. Gdy pokonamy widoczne na mapie wojska, musimy udać się w poszukiwaniu pozostałych, które ukryły się na Pd, Wsch i Pn-Zach. Trzeba oszczędzać wojsko, a przede wszystkim strzelców, bo wróg ma do dyspozycji oprócz opancerzonych jednostek, także zbrojne i do tego machiny wojenne.
14misja (średnia-3:18), Ciekawa mapka, a przede wszystkim pomysł z umieszczeniem 3 wrogów na środku, którzy blokują nam dostęp do naszego sprzymierzeńca. Ogólnie bardzo dobre wykonanie, pochwalam małe wysepki. Na samym początku misji idzie na nas atak z 3 stron: Zach-pikinierzy; Pn-piechurzy z mieczem; Wsch-pikinierzy. Nasze jednostki to wówczas: 4 łuczników i pachołków, 6 lekkiej jazdy i oddział żołdaków. Muszę przyznać, że ten atak był naprawdę dobry

Potem wróg, co prawda mnie nie atakował, ale intensywnie nacierał na mojego sojusznika, który nie był w stanie po dłuższej chwili odpierać ataków od 3 wrogów w krótkich odstępach czasu. Zmuszało mnie to do szybkiej rozbudowy. Już po 1:00 produkowałem opancerzonych żołnierzy. Najpierw radzę się zabrać za gracza szarego (Pn) i wyciągać go pod wieże od samego początku misji. Nad nim jest gracz czarny, a na samej górze pomarańczowy. W takiej kolejności chyba będzie najlepiej i najprościej.