Sprawdziłem w 10 i 12, wszędzie jest ustawiona wartość 200, czyli teoretycznie powinni zawsze brać wszystkich żołnierzy przy najmniejszej prowokacji - tak jak mówiłeś, że było początkowo.
Tak jak mówię, ta wartość nie była użyta w żadnej z oryginalnych misji (miała być w 17 TSK, ale była zła składnia polecenia

), być może nie jest nawet w pełni zaimplementowana, a edytor od którejś wersji ją dodaje.
--edit--
Do misji 13 - jeden ze zburzonych budynków we wsi, którą mieliśmy w misji 7, nie pojawia się.
Misja 14: Sytuacja wygląda coraz poważniej. Sojusznik w tarapatach, nasza początkowa armia jest słaba (i musi odeprzeć i tak dość silny atak), i nie mamy bezpośredniej drogi na północ. Zaletą jest tylko to, że to nie my jesteśmy celem ataku, co ułatwia szkolenie wojska. Również sami wrogowie nie dążyli od razu do zniszczenia budynków.
Na pierwszy ogień poszedł szary przeciwnik. Sam ani razu nie atakował, więc wydawał się słaby. I faktycznie taki był. Pokonanie jego wystarczy, żeby mocno osłabić całą resztę podczas gdy sojusznik ma czas na odbudowę armii. Z ich pomocą pokonanie całej reszty to formalność, zresztą, w tak małych osadach na pewno nie można zmieścić dużej armii

.
Czas: 3:27
Misja 15: Krótka i przyjemna misja. Poza rozplanowaniem początkowej obrony nie ma tu nic trudnego - nie trzeba się martwić o żywność i praktycznie od razu można zacząć się zbroić.
Czas: 2:53
Misja 16: Co trzeba podkreślić, to dużo poukrywanych grup żołnierzy wroga i po raz kolejny mało czasu - trzeba działać szybko i bez większych strat, bo przy ataku na północno-zachodniego wroga mała garstka ocalałych to za mało.
Czas: 00:34
Przy okazji - literówka w odprawie, "osniesiemy sukces".
Misja 17: Początkowy atak prosty (można odeprzeć z minimalnymi stratami z łatwością), otaczający wrogowie lekkozbrojni, kuszące... Takim więc sposobem początkowym wojskiem pokonałem żółtego i zielonego wroga. Zanim reszta zaczęła atakować. Do tego czasu można już powoli zaczynać budować machiny wojenne... które w tej misji są kluczową sprawą. Tak jak ustawienie armii i budowa budynków w takich miejscach, żeby wróg atakował tylko z jednej strony.
Wyciąganie armii łucznikiem odpada, bo w większości przypadków będzie to niewykonalne, ataki są aż tak częste. Ostatecznie wyszkoliłem 3 małe grupy piechoty na osłonę i zbudowałem 2 grupy balist, po 20 w każdej

. Dwa wejścia od południa, każde obstawione, więc można przejść do ataku. Cały czas trzeba działać tak szybko, jak się da, przy okazji unikając pojedynczych żołnierzy, którzy są bolączką.
Czas: 5:47
Misja 18: Skądś znam ten układ żołnierzy i skał. Tym razem wróg ma jeszcze więcej strzelców, przebieg bitwy jest więc większą loterią - nie zawsze zaczną strzelać, nie zawsze nasi strzelają akurat do pachołków. Ale cóż, da się wygrać, biorąc pod uwagę, że to tylko ratuszowi. Drugi atak, podobnie, szybkie wytępienie łuczników na wzgórzu zminimalizuje straty, na które nie można sobie pozwolić. Zwłaszcza przed atakiem wojowników. Ustawiłem swoich na wzgórzu na najwęższym miejscu, poza katapultami - te u podnóża. Mimo to przetrwały, tak jak i większość wojska. Dwa oddziały mieczników i kuszników to pestka, czerwonych starałem się odciągać tak, żeby nie zbiegli się wszyscy naraz w jednej gromadzie. Na końcu zostali mi miecznicy i 3 grupy kuszników na jednym ze wzgórz.
Łatwizna. Dwie grupy kuszników umarły z głodu tuż przed moim atakiem

.
Czas: 0:24
Misja 19: Spodziewałem się spektakularnego zakończenia. Nie myliłem się. Horda wieśniaków to tylko przedsmak tego, co nas czeka. Obowiązkowym krokiem jest zniszczenie balist z pobliskiej wieżyczki. Po 30 minutach akcja się zaczyna. Podobnie jak w misji 17, przerwy między atakami są tak krótkie, że oddziały mogą nie zdążyć na drugi kraniec miasta z pomocą.
Czasu nie podam, poległem po dwóch godzinach.

Przy okazji zauważyłem błąd - misji nie można przegrać, po prostu nie ma danego warunku.