[nowe misje] Gogoud

Tutaj pobierzesz misje stworzone przez innych Fanów gry.

Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
kaszub
Użytkownik Forum
Posty: 759
Rejestracja: 13 kwie 2009, 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: kaszub » 31 sty 2012, 15:56

TCK 10
0:50- pierwszy atak czerwonego.
Ledwo zdążyłem zbudować 4 wieże i 2 balisty, ale wystarczyło to do skutecznej obrony.
1:16- atak zielonego- dobrze, że przypadkiem miałem 4 balisty na południu.
Trzeba z nim skończyć jak najszybciej, gdyż nie mam zamiaru utrzymywać obrony w 3 miejscach. Akcja prawie standardowa- wyciąganie łucznikiem wprost pod balisty, a później wkroczenie do jego miasta. W niewyjaśnionych okolicznościach straciłem 2 balisty- sam nie wiem kiedy.
1:59- zielony zniszczony.
Natychmiastowy atak na północnego czerwonego, który szykuje się do napaści na naszego sojusznika. Udany w pierwszym rzucie- jednak balisty to potęga.
2:25- czerwony zniszczony.
Nadszedł czas marszu na północny zachód. Wróg schowany w górach dysponuje machinami i niewielkimi oddziałami mieczników. Plutonem strzelców ze wspomaganiem balistami, bardzo łatwo jest go pokonać.
2:46- oliwkowy zniszczony.
Mam na tyle duże siły, że atak frontalny na wschodnich przeciwników ma szanse powodzenia. A zatem do dzieła- na południe marsz.
Było to łatwiejsze niż myślałem, tych kilka oddziałów broniących miasta starłem w proch i pył w kilka minut.
3:08- czerwony zniszczony.
Został ostatni, najgroźniejszy (?) przeciwnik. Prawie pół godziny szukam już strzelcem zasięgu na kuszników- nic z tego.
W końcu wpadłem na rozwiązanie problemu. Bardzo banalne- kiedyś już z tego korzystałem.
W każdym razie pierwsza bitwa bez strat.
3:16- nie ma już żadnych kuszników na murach.
Do szturmu!!!
3:28- Koniec, można odpocząć- gospody na szczęście nie są zniszczone, wina w nich nie brakuje.
Statystyka: utraconych- 8, pokonanych- 1072.

Misja, w której bardzo zirytował mnie (kilka dni temu) początkowy atak, okazała się być jedną z najciekawszych, chociaż przy 18 balistach trochę za prostą. Machiny niszczą dowolne armie przeciwnika praktycznie bez strat, przy odrobinie uwagi w sterowaniu. Sporo lepszy czas możliwy przy szybszych, ale bardziej ryzykownych atakach na poszczególne miasta, zwłaszcza na zielonego, kiedy trzeba trzymać największą osłonę bazy przed innymi przeciwnikami. Niestety nie było szans na pokonanie wroga bez balist, ale chociaż nie wybudowałem mennicy. Wyszkoliłem tylko tylu żołnierzy, na ile starczyło złota w spichrzu. Jeszcze wrócę do tej misji.

TCK 13
Mam (miałem) ogromny problem z tą misją.
Zanim zdążę przebić się przez most na północy, ledwo skończę walkę na zachodzie, nawet nie zdążę ruszyć wojskami na południowym wschodzie- po 3 minutach jest koniec.
Czy dlatego, że giną wszyscy barbarzyńcy, czy też z innego powodu?
Wreszcie znalazłem- zniszczony spichrz w południowo zachodniej wiosce. Dalej już jest łatwiej. Trzeba tylko znaleźć wszystkich, ukrywających się po lasach i polach, przeciwników-Kuba opisał, gdzie kto stoi, ja się nie będę produkował.
Czas 0:23 Statystyka- utraconych- 151, pokonanych- 384.

TCK 19
Misja ukończona-
opis w przygotowaniu…

TCK 12
Z rekrutacją wojska-
w trakcie…
(ale już widać, że czas będzie…niezły)

Kheli
Administrator Forum
Administrator Forum
Posty: 3391
Rejestracja: 03 wrz 2005, 11:20
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Kheli » 31 sty 2012, 16:07

Gogoud pisze:Napisz ją w nowym poście, a temat będzie liczył okrągłe 400 postów :D
Jeszcze osiemset pięćdziesiąt i zrównasz się z permanentnie wegetującym WWK.

Awatar użytkownika
Gogoud
Użytkownik Forum
Posty: 884
Rejestracja: 08 paź 2008, 20:38
Lokalizacja: Polska

Post autor: Gogoud » 31 sty 2012, 20:19

Khelak pisze:Jeszcze osiemset pięćdziesiąt i zrównasz się z permanentnie wegetującym WWK.
Oj, wystarczy że w tym dziale mój temat będzie najobszerniejszy... :)
Ostatnio zmieniony 09 lut 2012, 15:25 przez Gogoud, łącznie zmieniany 1 raz.
KaM TCK - poprowadź rebeliantów ku lepszej przyszłości!
Link do kampanii
Trailer na YouTube

Awatar użytkownika
kaszub
Użytkownik Forum
Posty: 759
Rejestracja: 13 kwie 2009, 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: kaszub » 31 sty 2012, 21:12

Gogoud pisze:Oj, wystarczy, że w tym dziale mój temat będzie najobszerniejszy... :)
He, he. Szkoda, że nie napisałeś tego wcześniej. Stosowałbym zasadę: 1 post- 1 misja. Tylko, że ktoś musiałby odpisywać na moje posty.

TCK 19
Pierwsza walka- przeważające siły słabego jednak wroga i tylko 3 zabitych- pikinier, jeździec i budowniczy.
Pierwszy, niegroźny atak w 22 minucie- jak najszybciej trzeba postawić po 2 wieże na północy i zachodzie. Najtrudniejsza w całej misji jest 43 minuta- bardzo ciężki atak około 50 wojowników na 2 frontach, poprzedzony pikinierami i miecznikami na północy. Bez przynajmniej 10 wież nie ma szans, by wyjść z tego bez strat (przy 7 wieżach na zachodzie, musiałem odpuścić i pozwolić jedną z nich zniszczyć).
Jeżeli się udało- walczymy dalej, jeśli straciliśmy większość wojska, lepiej zacząć od nowa.
No to spróbujmy standardowej strategii- wyciągania kusznikiem.
0:59- po rozmiękczeniu przeciwnika, rozpoczynam atak wprost na północ- 8 minut i pierwszy przeciwnik martwy.
Wyciągam wojsko czarnego z północy, jednocześnie broniąc się przed innymi napastnikami.
1:41- atak na miasto północno wschodniego czarnego- brak mu już armii, mało zabudowań- proste jak budowa cepa.
1:52- atak na zachód- czarny chyba dostanie lanie.
2:17- zaczynam obawiać się, czy starczy mi kamieni do wież- a wtedy cześć pieśni i czeka mnie walka od nowa, ale z balistami. Ruszam do przodu całą armią, by oszczędzić trochę kamieni (pod koniec misji sprawdziłem, że zostało ich jednak sporo, więc nie ma co się przejmować).
2:37- czarny z zachodu pokonany, a od paru minut prowokuję północno zachodniego szarego.
3:07- szary is dead.
3:30- oliwkowy pokonany- forteca zniszczona bezproblemowo, jednym uderzeniem, bez cofania się do bazy- najłatwiejsza walka w tej misji- trzeba tylko dobrze wyczuć miejsce gdzie stanąć.
I wreszcie czerwony. Czy to już koniec? Na to się zanosi.
Uff, było ciężko, ale się udało.
Czas- 3:40 Statystyka: utraconych- 31, pokonanych- 1486.

Patrząc na mapę- byłem pewien, że coś (ktoś) jeszcze jest z lewej strony na zachodzie, na szerokim, zakrytym czernią obszarze. Na szczęście omyliłem się, bo chyba bym sobie nie poradził armią początkową z jeszcze jednym przeciwnikiem. Ostatnia, walna bitwa z królem kosztowała mnie wiele wojska (ocalał 1 jeździec, 2 pikinierów, kusznicy i katapulty). Przy 10 minut dłuższym czasie gry, straty zamknęłyby się w 11, 12 zabitych. Najważniejsze chyba w tej misji to bezwzględne chronienie katapult (świetnie niszczą budynki) i niedopuszczenie do zabicia choćby 1 kusznika. O jak najszybszym działaniu chyba nie muszę wspominać.

Victory! Kampania ukończona!

Kilka słów od siebie.
Kampania ciekawa, poziom trudności nie za wysoki, chociaż niektóre misje wymagały czasu, zastanowienia oraz wielu prób i powtórzeń.
Trzech misji nie udało mi się przejść wojskiem początkowym- no, ale gdy ma się 1 pachołka i 10 konnych, albo 4 pachołków i 4 barbarzyńców- jest to niemożliwe.
Zaryzykowałbym stwierdzenie, że bawiłem się sporo lepiej niż przy oryginalnych TSK i TPR.
Szacunek dla autora, musiał wiele czasu poświęcić, by zrobić ciekawe mapy, scenariusz i ustalić poziom trudności, przy którym można z gry wycisnąć wszystko, ale da się ją ukończyć.
Teraz zabiorę się za kilka misji z produkcją balist i wojska.
A propos, mam już 387 MB save’ów z kampanii TCK.

Awatar użytkownika
ChrisEggII
Użytkownik Forum
Posty: 453
Rejestracja: 30 lip 2010, 14:57
Lokalizacja: Hajnówka/Białystok

Post autor: ChrisEggII » 31 sty 2012, 21:23

Jeżeli poziom trudności był tobie za niski, to proponuję dla ciebie spróbowanie swoich sił z misjami Alanbacha ;) Sam próbowałem i mogę ciebie zapewnić, że na pewno trochę trudności ci sprawią ;)

Awatar użytkownika
kaszub
Użytkownik Forum
Posty: 759
Rejestracja: 13 kwie 2009, 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: kaszub » 31 sty 2012, 21:31

;) pisze:Jeżeli poziom trudności był tobie za niski, to proponuję dla ciebie spróbowanie swoich sił z misjami Alanbacha
Nie powiedziałem, że za niski, tylko że nie za wysoki,
a to nie to samo.

Może i spróbuję kiedyś tych misji, jeśli je znajdę.
Na razie dużo czasu poświęcę jeszcze TCK.
Kilka misji można ukończyć sporo szybciej.
A to wyzwanie jest.

Awatar użytkownika
Lancetnik
Użytkownik Forum
Posty: 143
Rejestracja: 01 lip 2011, 18:15
Lokalizacja: Konin
Kontakt:

Post autor: Lancetnik » 02 lut 2012, 19:04

Kaszubie, bardzo Ciebie podziwiam. Pierwszą misję, to ja przechodziłem z 4h.

Awatar użytkownika
kaszub
Użytkownik Forum
Posty: 759
Rejestracja: 13 kwie 2009, 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: kaszub » 02 lut 2012, 19:56

Aj tam, aj tam. Większość osób również dała by radę znacząco przyspieszyć grę i pobić swoje dotychczasowe wyniki, co najmniej dwukrotnie. Trzeba tylko chcieć spróbować.
Podstawą szybkiej walki jest natychmiastowe wyciąganie wrogów strzelcem i podprowadzenie ich w miejsce, gdzie chcemy ich zlikwidować- najlepiej pod wieże, albo (gdy nie mamy ich na początku lub wcale) w taki teren, gdzie nasza armia ma przewagę. Reszta naszych oddziałów musi stać w takiej odległości od wroga, by ten wypuszczał za naszym kusicielem tylko 1 pluton, a nie ruszał całą armią (no chyba, że jesteśmy na tyle mocni, że rozwalimy go w walnej bitwie).
Strzelców ustawiamy z tyłu na tyle daleko od osłony, żeby strzelali dokładnie w tych żołnierzy, którzy bezpośrednio walczą z naszymi, a nie w tych, którzy dopiero idą.
W TSK, TPR i TNL, ekonomią nie trzeba przejmować się w ogóle (oprócz TSK 20 bez szkolenia wojska, TNL 11, 16)
W TCK w dłuższych misjach wystarczą 3 gospodarstwa, 2 chlewy i winnica (max dwie).
Całą uwagę kierujemy na działania militarne. I oczywiście nie stoimy jak cielaki, tylko manewrujemy, odskakujemy, okrążamy,
no i stosujemy save, load- częściej niż przy powolnym graniu :).
That’s all.

407 post- dokładnie 1 więcej niż w kampani "The New Lands" :D.

Awatar użytkownika
Gogoud
Użytkownik Forum
Posty: 884
Rejestracja: 08 paź 2008, 20:38
Lokalizacja: Polska

Post autor: Gogoud » 04 lut 2012, 11:34

W liczbie postów z tematem "The New Lands" będę się teraz wyścigował :D

No, jestem pod wrażeniem ostatnich opisów misji Kaszubie, zwłaszcza wspomnianej 19-stki. Ja ją przechodziłem bez budowania wież, a (jak zwykle) z produkcją wojska.
Ciekawym, jak Ci pójdzie dwunastka z produkcją woja... :)

No, i dziękuję za jak najpozytywniejsze komentarze z Twojej strony, oraz wszystkim ogółem, za prowadzenie ładnej dyskusji :D
kaszub pisze: Zaryzykowałbym stwierdzenie, że bawiłem się sporo lepiej niż przy oryginalnych TSK i TPR.
Miło mi.
kaszub pisze: Szacunek dla autora, musiał wiele czasu poświęcić, by zrobić ciekawe mapy, scenariusz i ustalić poziom trudności, przy którym można z gry wycisnąć wszystko, ale da się ją ukończyć.
Jeszcze bardziej miło mi.
kaszub pisze:A propos, mam już 387 MB save’ów z kampanii TCK.
Ło Boziu...
---
Jeszcze jedno z mojej strony - na razie nie zapowiada się, żebym poprawiał misje, jak już, to najprędzej... latem :)
KaM TCK - poprowadź rebeliantów ku lepszej przyszłości!
Link do kampanii
Trailer na YouTube

Awatar użytkownika
kaszub
Użytkownik Forum
Posty: 759
Rejestracja: 13 kwie 2009, 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: kaszub » 04 lut 2012, 12:45

Gogoud pisze:Ciekawym, jak Ci pójdzie dwunastka z produkcją woja... :)
Jakbyś zerknął tutaj, to widziałbyś, że czas jest już podany,
ale że opis gotowy, to wstawię :).

TCK 12 z rekrutacją wojska
Rozpocząłem od save’u z 53 minuty- z wersji bez szkolenia wojska- czyli walkę z czerwonym mam już za sobą.
Buduję kuźnie i warownię- rekrutuję tylko kuszników. Do czasu wyszkolenia wystarczającej ilości wojska, standardowo podpuszczam żółtego na wieże.
1:43- barbarzyńcy padli- użyłem do tego 2* 12+ 8 kuszników, 6 jeźdźców osłony i wabika.
W drodze na wschód przechwyciłem pierwszy najazd szarych- zniszczeni bez strat kusznikami.
Natychmiastowy atak na żółtych. Dzięki temu, że nie muszę wracać do bazy dla ochrony jej przed zielonym i fioletowym- zaczynam podkręcać tempo- 2:00 żółty zniszczony.
Idziemy dalej na wschód. Przy 3 plutonach kuszników nawet balisty nie są konieczne.
2:29- szary jest wspomnieniem.
Wracamy w stronę bazy- czas na zielonego. Prosta i szybka eksterminacja wszystkiego, co się rusza (i na drzewo nie ucieka) :D.
2:45- wróg nie ma już żołnierzy.
Ostatni przeciwnik- przypadkiem akurat wychodził na wycieczkę, gdy ustawiałem już wojsko w szyku. Dzięki temu rzucili się na mnie wszyscy, łącznie z kusznikami.
Banalna i prosta bitwa.
Czas 2:57 Statystyka: utraconych- 19, pokonanych- 1338.

Zdecydowanie bardziej podobała mi się dzisiejsza walka- bez szkolenia wojska jest zdecydowanie za długo. Trzeba jednak trochę uważać- kusznicy to nie balisty- i nie jest za łatwo. Zwrócić uwagę należy też na żarcie. Przy 4 gospodarstwach, 2 chlewach i 1 winnicy, byłem cały czas na granicy głodu. Ale ukończyłem misję w jedno popołudnie. Na pewno da się trochę szybciej, chociaż starałem się nie mitrężyć czasu (na razie wynik ten jest ponad 2 razy krótszy od drugiego opisanego) i zmieściłem się w limicie, jaki sobie narzuciłem wcześniej.

ODPOWIEDZ