Strategia na ekonomię jedzenia

Szukasz kodu? Znasz praktyczne, przydatne sztuczki lub ich szukasz? A może opracowałeś interesującą taktykę? Zajrzyj tu!

Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Ciemnozielony
Użytkownik Forum
Posty: 254
Rejestracja: 02 sie 2011, 17:56
Lokalizacja: Nie podam! HAHAHAHAHA!

Post autor: Ciemnozielony » 17 sty 2012, 20:09

Piko pisze:...Najlepszą strategią jest robienie optymalnej ilości jedzenia, a nie tyle, aby się nigdy nie zużyło. (...) Kluczem do zwycięstwa w grze jest nie marnowanie czasu. Bo wiadomo, że w grze wieloosobowej, gracz robiący żywność na zapas, przegra z graczem, który zamiast jedzenia zrobił ekwipunek dla żołnierzy.
Po pierwsze, granie tylko żołnierzami jest... nudne. Po co? Jeśli grasz tylko żołnierzami, to trza by ich nasyłać w kółko na wroga. Wytwarzasz, dajmy na to, 15, dobrze mówię? Kontynuując, tworzysz 15 (2x 80 żołdaków, reszta rodzajów oddziałów x1) oddziałów po 80 żołnierzy. i już masz ich 1200. Czyli bug gwarantowany. Ale, nie zwracając na niego uwagi, zakładając, że grasz w Remake'u i bug nie istnieje, mając 1200 żołnierzy możesz zaatakować wszystkich przeciwników i wygrać z palcem w... dłoni. Tak, w dłoni. Gdzie tu zabawa w budowaniu?
Po drugie, optymalnej, czyli? Żeby w spichlerzu zionęło pustką na półkach na jedzenie, a w piekarni, młynie, gospodarstwie, chlewie, rzeźni, winnicy i chacie rybaka było pełno? Jakoś nie sądzę.
Czy jeśli poruszając się z prędkością dźwięku osiągniesz pułap prędkości światła dwukrotnie załamując tym czasoprzestrzeń, to czy będzie miał dwa pierwiastki z trzech ziemniaków więcej niż suma sedesów w domu Billa Gates'a?

d(._.)b

Awatar użytkownika
Piko
Użytkownik Forum
Posty: 291
Rejestracja: 27 gru 2011, 09:09

Post autor: Piko » 18 sty 2012, 17:31

Ciemnozielony pisze:
Piko pisze:...Najlepszą strategią jest robienie optymalnej ilości jedzenia, a nie tyle, aby się nigdy nie zużyło. (...) Kluczem do zwycięstwa w grze jest nie marnowanie czasu. Bo wiadomo, że w grze wieloosobowej, gracz robiący żywność na zapas, przegra z graczem, który zamiast jedzenia zrobił ekwipunek dla żołnierzy.
Po pierwsze, granie tylko żołnierzami jest... nudne. Po co? Jeśli grasz tylko żołnierzami, to trza by ich nasyłać w kółko na wroga. Wytwarzasz, dajmy na to, 15, dobrze mówię? Kontynuując, tworzysz 15 (2x 80 żołdaków, reszta rodzajów oddziałów x1) oddziałów po 80 żołnierzy. i już masz ich 1200. Czyli bug gwarantowany. Ale, nie zwracając na niego uwagi, zakładając, że grasz w Remake'u i bug nie istnieje, mając 1200 żołnierzy możesz zaatakować wszystkich przeciwników i wygrać z palcem w... dłoni. Tak, w dłoni. Gdzie tu zabawa w budowaniu?
Po pierwsze - po co robić 1200 jednostek? Po drugie - gdybym zdążył ich tyle zrobić, to przeciwnik też zdążyłby zrobić podobną liczbę.

A co do zabawy w budowanie - pobudować zawsze możesz sobie w singleplayerze. Z kolei mam też nadzieję, że Lewin i Krom dają możliwość ustawienia np. wytworzenia x sztuk surowca y jako warunek zwycięstwa.
Po drugie, optymalnej, czyli? Żeby w spichlerzu zionęło pustką na półkach na jedzenie, a w piekarni, młynie, gospodarstwie, chlewie, rzeźni, winnicy i chacie rybaka było pełno? Jakoś nie sądzę.
Co ty gadasz za głupoty? Upiłeś się? Kto mówił, że "w piekarni, młynie, gospodarstwie, chlewie, rzeźni, winnicy i chacie rybaka" ma być dużo towarów? Mówiąc o optymalnej ilości, chodzi mi o to, aby wszyscy zdołali się najeść, ale nie magazynowały się zbyt duże ilości w spichrzu. Aby w spichrzu nie było, w budynkach produkcyjnych też nie, w gospodzie było, poddani nie byli głodni, a taki stan utrzymał się przez cały czas. Rozumiesz?
Jared pisze:
Przecież chłop mniej tarasuje drogę idąc przed dom, niż jakby miał iść za.
Jak chłop idzie za budynek to w ogóle nie tarasuje drogi.
Obrazek
Zrobiłem rysunek, aby ci wyjaśnić, że nie masz racji. Niebieska strzałka, to droga chłopa na południowe pole, a czerwona to droga na północne. Idąc na dół, chłop robi jeden krok po bruku, a idąc na górę, robi cztery kroki prawą stroną, lub trzy stroną lewą.
Ja tam wolę zrobić tysiąc toporników, niż tysiąc bochenków chleba.
A z kim chcesz walczyć, jak wróg pokonany, a ty tylko budujesz miasto? Z wiatrakami? Poza tym, zrobienie 1000 toporników to jedno, a wyżywienie ich to drugie, co z kolei sprowadza się do owych chlebów.
Jeśli wróg pokonany, to nie gram. Poza tym, to to jest temat ze strategią wyżywienia, czy naszymi rekordami w ilości zgromadzonych surowców? Zawsze można założyć nowy temat.
Co do wyżywienia tego 1000 żołnierzy - jeśli się nie mylę, to większość graczy wysyła na wroga armię, zanim zdąży ona zgłodnieć (bo po co karmić oddział, którym się za kilka minut zaatakuje, skoro można nie karmić, bo i tak zginą :P )

Inna sprawa, jeśli mówimy o ekonomii podczas normalnej, przykładowo 3-godzinnej misji. Ale tutaj to już trzeba się starać, albo mieć bardzo trudne warunki, aby doprowadzić do głodu w mieście.

Nie rozumiem, dlaczego wg. ciebie trudniej doprowadzić do głodu w misjach single, niż w misjach multi (domyślam się, że te "normalne" to single, ale nie mam pewności).

Awatar użytkownika
Ciemnozielony
Użytkownik Forum
Posty: 254
Rejestracja: 02 sie 2011, 17:56
Lokalizacja: Nie podam! HAHAHAHAHA!

Post autor: Ciemnozielony » 18 sty 2012, 19:01

Piko pisze:...Upiłeś się?...
Nie, jeszcze z 5 lat mi nie będzie wolno.
Czy jeśli poruszając się z prędkością dźwięku osiągniesz pułap prędkości światła dwukrotnie załamując tym czasoprzestrzeń, to czy będzie miał dwa pierwiastki z trzech ziemniaków więcej niż suma sedesów w domu Billa Gates'a?

d(._.)b

Awatar użytkownika
Jared
Użytkownik Forum
Posty: 178
Rejestracja: 03 lis 2007, 20:03

Post autor: Jared » 18 sty 2012, 20:44

Piko pisze:Zrobiłem rysunek, aby ci wyjaśnić, że nie masz racji. Niebieska strzałka, to droga chłopa na południowe pole, a czerwona to droga na północne. Idąc na dół, chłop robi jeden krok po bruku, a idąc na górę, robi cztery kroki prawą stroną, lub trzy stroną lewą.
W tym przypadku oczywiście masz rację, ja jednak głównie robię tak, że dojście do gospodarstwa jest o jedną kratkę wyżej niż ulica, ale mój błąd, bo nie wspomniałem o tym ;)
Jeśli wróg pokonany, to nie gram. Poza tym, to to jest temat ze strategią wyżywienia, czy naszymi rekordami w ilości zgromadzonych surowców? Zawsze można założyć nowy temat.
I ja nie mówię o rekordach. Mówię tylko o tym, że po kilkunastogodzinnej grze jeśli coś ma świadczyć o dobrej ekonomii, to nadmiar jedzenia w spichrzu.
Nie rozumiem, dlaczego wg. ciebie trudniej doprowadzić do głodu w misjach single, niż w misjach multi (domyślam się, że te "normalne" to single, ale nie mam pewności).
Miałem na myśli normalną misję, czyli single, w którym bijemy wroga i idziemy spać, misja "nienormalna" w tym wypadku to misja, w której wróg ledwo dycha, a my po prostu robimy wielkie miasto (temat "Największe armie" - tam masz coś ode mnie, chociaż miasto tak średnio rozplanowane :) ).
Obrazek
kris992 -> Jared

Awatar użytkownika
Piko
Użytkownik Forum
Posty: 291
Rejestracja: 27 gru 2011, 09:09

Post autor: Piko » 19 sty 2012, 18:24

Jared pisze:
Piko pisze:Zrobiłem rysunek, aby ci wyjaśnić, że nie masz racji. Niebieska strzałka, to droga chłopa na południowe pole, a czerwona to droga na północne. Idąc na dół, chłop robi jeden krok po bruku, a idąc na górę, robi cztery kroki prawą stroną, lub trzy stroną lewą.
W tym przypadku oczywiście masz rację, ja jednak głównie robię tak, że dojście do gospodarstwa jest o jedną kratkę wyżej niż ulica, ale mój błąd, bo nie wspomniałem o tym ;)
Szkoda tylko, że ja wspomniałem, ale mnie zignorowałeś :roll:
Jared pisze:
Jeśli wróg pokonany, to nie gram. Poza tym, to to jest temat ze strategią wyżywienia, czy naszymi rekordami w ilości zgromadzonych surowców? Zawsze można założyć nowy temat.
I ja nie mówię o rekordach. Mówię tylko o tym, że po kilkunastogodzinnej grze jeśli coś ma świadczyć o dobrej ekonomii, to nadmiar jedzenia w spichrzu.
Równie dobrze może świadczyć o tym nadmiar innego surowca :roll:
Jared pisze:
Nie rozumiem, dlaczego wg. ciebie trudniej doprowadzić do głodu w misjach single, niż w misjach multi (domyślam się, że te "normalne" to single, ale nie mam pewności).
Miałem na myśli normalną misję, czyli single, w którym bijemy wroga i idziemy spać, misja "nienormalna" w tym wypadku to misja, w której wróg ledwo dycha, a my po prostu robimy wielkie miasto (temat "Największe armie" - tam masz coś ode mnie, chociaż miasto tak średnio rozplanowane :) ).
No ale nie odpowiedziałeś na pytanie, dlaczego wg. ciebie w misji "normalnej" trzeba się postarać, aby był głód, a w innej łatwiej do niego doprowadzić :roll:

Awatar użytkownika
Jared
Użytkownik Forum
Posty: 178
Rejestracja: 03 lis 2007, 20:03

Post autor: Jared » 19 sty 2012, 20:18

Piko pisze:Równie dobrze może świadczyć o tym nadmiar innego surowca :roll:
Trudno, żeby o dobrej ekonomii "jedzenia" świadczył nadmiar rudy żelaza.
Jared pisze:No ale nie odpowiedziałeś na pytanie, dlaczego wg. ciebie w misji "normalnej" trzeba się postarać, aby był głód, a w innej łatwiej do niego doprowadzić :roll:
Cofnij się do pierwotnego cytatu, odnosiłem się do idei produkcji i utrzymania całej masy żołnierzy - wtedy produkcja musi być wielka, żeby utrzymać kilkuset wojaków. A w misji zwyczajnej, typu, nie wiem TSK4, czy TNL14 to trzeba się starać, żeby mieć głód we wiosce, bo nawet przy małej produkcji zapasy kończą się póżniej niż my skończymy z wrogiem ;)
Obrazek
kris992 -> Jared

Awatar użytkownika
Piko
Użytkownik Forum
Posty: 291
Rejestracja: 27 gru 2011, 09:09

Post autor: Piko » 20 sty 2012, 16:06

Jared pisze:
Piko pisze:Równie dobrze może świadczyć o tym nadmiar innego surowca :roll:
Trudno, żeby o dobrej ekonomii "jedzenia" świadczył nadmiar rudy żelaza.
Mój błąd - chodziło mi o nadmiar jednego z końcowych (których nie można już wymienić (w żadnym innym budynku poza targiem) na inny surowiec) surowców.

Awatar użytkownika
ammo1369
Użytkownik Forum
Posty: 13
Rejestracja: 02 sie 2012, 23:17
Lokalizacja: Plymouth

Post autor: ammo1369 » 31 sie 2012, 18:09

Dla mnie żarcie to podstawa. Nie ma żarcia, nie ma ludzi w osadach i słychać jedynie jak wiatr musuje. Ja buduje od 5 do 7 gospodarstw, 2-3 chlewy i po 2 młyny i piekarnie (stajnie także). Moja strategia, albo raczej uwaga to; robić chatki rybackie gdzie ma się dostęp do wody bo to naprawdę pomaga. W pierwszej misji TSK ma się mało jedzenia, ale gdyby zbudować 2 chatki to i głodówki nie ma, bo ryby są ruszane wtedy gdy nie ma kiełbas;)
Pozdro
Ammo

kurzel131
Użytkownik Forum
Posty: 393
Rejestracja: 12 kwie 2009, 18:08
Kontakt:

Post autor: kurzel131 » 20 wrz 2012, 00:29

Ostatnio po red alert 2 wróciłem z lekka do k&M i zmodernizowałem pomysł na gospodarkę, co o tym sądzita?

MOJ POMYSL NA GOSPODARKE PODSTAWOWĄ

SPICHLERZ 1
SZKOŁA 1
KAMIENIOŁOM 1
CHATKA RYBACKA 1
WARSZTAT PANCERZY 1
WARSZTAT PŁATNERSKI 1
WAROWNIA 1
TARTAK 4
GARBARNIA 2
PIEKARNIA 3
RZEŹNIA 3
WINNICA 3
LEŚNICZÓWKA 8
GOSPODA 4
MŁYN 6
CHLEW 10
GOSPODARSTWO 36

50 POMOCNIKÓW






MOJE ROZBUDOWANIE NA WPROWADZENIU TPR

SPICHLERZ 4
SZKOŁA 2
KAMIENIOŁOM 1
CHATKA RYBACKA 1
WARSZTAT PANCERZY 1
WARSZTAT PŁATNERSKI 1
WAROWNIA 1
TARTAK 4
GARBARNIA 2
PIEKARNIA 5
RZEŹNIA 5
WINNICA 5
LEŚNICZÓWKA 8
GOSPODA 4
MŁYN 10
CHLEW 10
GOSPODARSTWO 28


80 POMOCNIKÓW







ROZBUDOWANIE W KAMPANII NA MAKSYMALNYM DOSTĘPIE DO BUDYNKÓW (NIE TESTOWANY)

SPICHLERZ 4
SZKOŁA 2
KAMIENIOŁOM 2
CHATKA RYBACKA 1
WARSZTAT PANCERZY 2
WARSZTAT PŁATNERSKI 2
STAJNIA 2
WAROWNIA 1
TARTAK 5
GARBARNIA 4
PIEKARNIA 8
RZEŹNIA 8
WINNICA 8
LEŚNICZÓWKA 10
GOSPODA 4
MŁYN 16
CHLEW 24
GOSPODARSTWO 84
WARSZTAT WOJENNY 1
KUŹNIA PŁATNERSKA 2
KUŹNIA ZBROI 2
DYMARKA 1
MENNICA 1
KOPALNIA WĘGLA 4
KOPALNIA ŻELAZA 4
KOPALNIA ZŁOTA 4
RATUSZ 1
WIEŻA OBRONNA X

180 POMOCNIKÓW

oczywiście na tym wprowadzeniu powinno być więcej gospodarstw bodajże do 54 i dodatkowe 2 garbarnie by w spichlerzu wszystkiego przybywało
Ostatnio zmieniony 21 wrz 2012, 04:11 przez kurzel131, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Jared
Użytkownik Forum
Posty: 178
Rejestracja: 03 lis 2007, 20:03

Post autor: Jared » 20 wrz 2012, 10:39

Przy ostatnim z całą pewnością za mało pomocników.
Obrazek
kris992 -> Jared

ODPOWIEDZ