Łucznik kontra jeździec lekkiej jazdy

Szukasz kodu? Znasz praktyczne, przydatne sztuczki lub ich szukasz? A może opracowałeś interesującą taktykę? Zajrzyj tu!

Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Narya
Użytkownik Forum
Posty: 138
Rejestracja: 29 gru 2007, 14:34

Łucznik kontra jeździec lekkiej jazdy

Post autor: Narya » 02 lut 2010, 18:14

Jakieś propozycje, sztuczki i pomysły, jak łucznik mógłby pokonać jeźdźca lekkiej jazdy? (Plansze gry: 20 misji TSK i 14 misji TPR - na układ terenu).

Osobiście mnie się udało go zapędzić, a raczej.. siebie, w jego miasto (przeludnione). Strzała, za strzałą... ale to męczące, może ktoś ma inne pomysły, sugestie, uwagi?

Awatar użytkownika
Michailoff
Moderator
Posty: 933
Rejestracja: 15 paź 2005, 11:05
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Michailoff » 02 lut 2010, 21:10

Mi do głowy przychodzi jedynie walka we własnym mieście. Zaciągamy delikwenta do bazy i tam go likwidujemy. Drań padnie, my natomiast stracimy kilku pomocników (najwyżej). Ewentualnie walka na wzgórzu - łucznik wyżej, jazda niżej.
Crimson (king) Michailoff

Awatar użytkownika
Toczek
Użytkownik Forum
Posty: 97
Rejestracja: 29 sie 2009, 21:34
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Toczek » 02 lut 2010, 21:27

Nie wydaje Wam się czasami, że dzielicie włos na czworo i prościej byłoby zatrudnić fachowego topornika, żeby akompaniował temu łucznikowi?
http://farmersi.pl - polecam wszystkim, którzy cenią sobie wymagającą myślenia rozgrywkę na poziomie.

Awatar użytkownika
PinCheR
Użytkownik Forum
Posty: 256
Rejestracja: 05 cze 2008, 10:38
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: PinCheR » 03 lut 2010, 00:06

Powiem więcej: najlepiej byłoby wyszkolić lancetnika/pikiniera. Gwarantuję wam, że jeździec nie przeżyje nawet minuty.
KAMPANIA:

Awatar użytkownika
Michailoff
Moderator
Posty: 933
Rejestracja: 15 paź 2005, 11:05
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Michailoff » 03 lut 2010, 09:20

To są właśnie pytania problemowe - co by było, gdyby doszło do takiej konfrontacji, a my nie mielibyśmy możliwości zatrudnienia odpowiednich wojsk (misja taktyczna, ew. dystans dzielący łucznika od bazy). To czysta teoria, jednakże taka wiedza może w pewnym momencie okazać się przydatna - zwłaszcza w misjach bez robienia wojska...
Crimson (king) Michailoff

Awatar użytkownika
Jarvis
Użytkownik Forum
Posty: 24
Rejestracja: 29 sty 2010, 14:28
Lokalizacja: Wyszanów

Post autor: Jarvis » 03 lut 2010, 11:34

Ale czy pomysł doprowadzenia lekkiego kawalerzysty do naszego miasta jest dobry :?: .Możliwe, strata w końcu kilku pomocników.Ale lekki kawalerzysta może dogonic łucznika i co w tedy?Po paru sekundach będzie gryzł kwiatki i wyglądał tak: :zraniony:

Lepiej wygląda już sprawa z tym łucznikiem na wzgórzu.Zresztą za nim dojedzie to możliwie , że zginie
Pozdrawiam :D

Awatar użytkownika
Narya
Użytkownik Forum
Posty: 138
Rejestracja: 29 gru 2007, 14:34

Post autor: Narya » 03 lut 2010, 23:24

A jak nie ma wzgórza?

A nie lepiej do miasta wroga, które jest przeludnione? Jeździec "zakorkuje się" pośród swoich.

Właśnie problem jest w przypadku szybkości, ale to w konfrontacji human-human. Zakładamy, że jeźdźcem gra computer.

Weźmy przykładową planszę: Misja 19 TSK: 1 kusznik kontra 1 jeździec ciężkiej jazdy. Jak pokierować kusznikiem by wygrał?

Awatar użytkownika
Jarvis
Użytkownik Forum
Posty: 24
Rejestracja: 29 sty 2010, 14:28
Lokalizacja: Wyszanów

Post autor: Jarvis » 04 lut 2010, 12:52

:idea: No dobra ale jeśli to misja taktyczna bez miast? Przykład misja:3 w TSK.
Albo jeśli spróbujesz dojśc do wrogiego miasta tak jak pisałeś i możliwe, że się zakorkuje.No dobra ale co będzie jeśli będą tam nie tylko pomocnicy itd.ale mogą tam byc również inne jednostki wroga topornicy itd. albo wieże strażnicze(da się je zniszczyc ale to pracochłonne i może nam łucznik nie życ bo wrogie jednostki go dogonią):idea:

Czasami takie pytania są prawdziwą zagadką :?:
Pozdrawiam :D

Awatar użytkownika
Joker
Użytkownik Forum
Posty: 784
Rejestracja: 02 mar 2009, 12:51
Lokalizacja: Lubin
Kontakt:

Post autor: Joker » 04 lut 2010, 13:45

Do miasta wroga? Nie polecam... Nasz kusznik/łucznik zacznie w tedy strzelać nie tylko do jeźdźca ale też do osadników... Także nie polecam... DO naszego miasta tak :D

Awatar użytkownika
lew2007
Użytkownik Forum
Posty: 62
Rejestracja: 28 kwie 2010, 12:46
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: lew2007 » 28 kwie 2010, 14:08

hehe tego nie można tak zrobić aby uniknąć konika jednym łucznikiem ale jak ma sie 3 łuczników to inna sprawa:D Załóżmy że mamy tych 3 łuczników (naprawde musicie słabi być jak mi po misjach taktycznych z armi maksymalnie znika polowa) rozdzielamy 2 łuczników najlepiej na 2 małe wzgórza, a łucznikiem który nam zostaje uciekamy pomiędzy wzgórzami potem dajemy się dobić najczęściej taką taktyką zabijesz konnego zanim zdazy zabic twojego łucznika aczkolwiek jest to ciężkie:D

ODPOWIEDZ