Widzę że kaM to była pierwsza gra większości ludzi, moja nie. Ale było blisko
I wiecie co jest fajne w KaM? Że chce się do niej wracać. Ile już razy wkurzałem się bo nie mogłem przejść jakiejś misji. Usuwałem gre, aby nigdy do niej nie wrócić. Ale za miesiąc-dwa znowu mnie łapie chętka na nią
At the end of the world
Or the last thing I see
You are never coming home
Never coming home
Dla mnie KaM to pół życia.
To była moja pierwsza gra komputerowa, w którą zagrałem i zainstalowałem (pomijając pasjansa itp.).
W KaMa gram, już od ponad 7 lat i dalej mi się nie znudziła, bo są nowe misje.
I to na tyle.
Moje odczucia względem tej gry są trochę inne. Otóż grałem w nią dawno temu (6-7 lat). Ale nigdy o niej nie zapomniałem i zamierzam do niej wrócić. Pozdrawiam
Ricz pisze:KaM to jest moja ulubiona gra. tylko tyle moge powiedzieć
Liczymy na coś więcej trolu...
//Ten troll już nic więcej tutaj nam nie napisze. Zresztą - za taki offtop, jaki ty tutaj napisałeś - również możesz źle skończyć. Na razie masz ode mnie oficjalne upomnienie. I radzę bardziej rozbudowywać swe posty.
KaM jest jak rzeka.
Gdy sie gra mogą myśli sobie popłynąć w rytm poruszających sie pomocników po ulicach. To bardzo wciągające. Normalnie giera jest bombastyczna, grywam w nią teraz non stop.