Karty postaci do RPG

Miejsce na dyskusje "off-topic"

Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Michailoff
Moderator
Posty: 933
Rejestracja: 15 paź 2005, 11:05
Lokalizacja: Kraków

To moja karta.

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Michailoff »

Jeśli gra będzie toczyć się w świecie zwykłym, albo z bardzo małą ilością magii, to moja postać wyglądać będzie najprawdopodobniej tak (jeśli tak oczywiście może wyglądać):

Imię: Michał Konstantyn
Przydomek: Karmazynowy patriarcha

Pochodzenie:
- Państwo - Imperium Bizancjum
- Miejscowość - Nieznana wieś w Smyrnie w Azji mniejszej.

Rasa: (Jeżeli to będzie ważne) - Oczywiście człowiek.
Płeć: Mężczyzna

Profesja: Wojownik
Umiejętności: Zaawansowana walka mieczem.

Cechy fizyczne: Silny, wysoki, umięśniony, dobrze zbudowany, twardy, odporny na ból, jednak chorowity, lubiący wypić sobie trochę piwka.
Cechy charakteru: Dobrotliwy, życzliwy, miłościwy, pomocny, uczynny, pracowity, altruista (przeciwieństwo egoisty), jednak zadziorny, skłonny do bitki, awanturnik.
Opowiada się po stronie: Raczej dobra, jednak balansując na granicy prawa (coś na wzór "Chaotycznego dobrego" z Dungeons & Dragons).

Historia: "Życie brutalnie traktowało mnie w dzieciństwie. Już w pierwszych latach życia zmarła mi matka i 2 siostry. Liczne rodzeństwo i bieda w regionie powodowały, iż wiele miast było już pustymi ruinami, a wielu umierało z głodu. Mój ojciec (a co za tym idzie także i siedmioro dzieci, które sam wychowywał) był wolnym chłopem. Postanowił jednak dać rodową ziemię lokalnemu rycerzowi w zamian za opiekę. Baron okazał się być miłościwym i szanowanym władcą i nauczył cię sztuki walki. Widząc twe uzdolnienia pokazał mnie cesarzowi, który wziął mnie pod swe skrzydła. Sfinansował po części mą naukę, przez co stałem się wytrawnym wojownikiem i wodzem. Wtedy po raz pierwszy zobaczyłem Konstantynopol.Wtedy też opowiedziałem cesarzowi swą historię. Wielki władca wysłał wtedy list do mego ojca i braci, którzy przybyli na cesarski dwór. Ja sam zaś zostałem pasowany na rycerza, przez co otrzymałem kawałek ziemi uprawnej, z czego zrezygnowałem, sprzedając ziemię, za którą kupiłem miecz i zbroję skórzaną i sfinansowałem naukę swych bratanków. Sam ożeniłem się z młodą, piękną Konstantynopolitanką. Była jedynie przedstawicielką drobnego domu kupieckiego, lecz nie przeszkadzało mi to (dla mnie najważniejsze były i tak cechy fizyczne i charakter). Urodziła ci dwóch synów i jedną córkę. Niestety zmarła na dyzenterię. Byłem zrozpaczony. Poprosiłem cesarza o to, żeby posłał chłopców do wojska, a dziewczynę uczył na dworze, co też władca uczynił. Moje dziatki okazały się tak uzdolnione, że moi synowie uczyli się sztuki wojennej od samego marszałka, a córka ma uczyła się prawa i retoryki na uniwersytecie carogrodzkim. Jak moje dzieci wyrosły na wspaniałych, genialnych dworzan dopilnowałeś tylko tego, żeby me dzieci mieli wspaniałych partnerów, po czym dowiedziałem się, że me dzieci piastują na dworze cesarskim wysokie urzędy (jeden z synów był marszałkiem, jego brat kanclerzem, córka twa zaś była najważniejszym cesarskim szpiegiem i doradczynią władcy...). Wtedy postanowiłem opuścić milionowe miasto i porzucić cesarski dwór, aby wyruszyć w świat w poszukiwaniu przygód, sławy i bogactwa (mając w swej tajemnicy proces wyrabiania ognia greckiego) biorąc ze sobą tylko ostrze, zbroję i parę złotych monet na nocleg i jedzenie..."

Warstwa społeczna: Pochodzę z drobnej, chłopskiej rodziny, która oddała swą ziemię w zamian za opiekę baronowi. Władca okazał się jednak miłościwy, przez co mogłem poznać sztukę wojenną i zostać rycerzem dostając w posiadanie niewielki majątek. Jestem teraz niezamożnym rycerzem, a ród, który wyprowadziłem z getta na salony zowie się Smyrnończycy (herbu Karmazyn, a nazwy wzięły się stąd, że ród pochodzi z małej wsi w Smyrnie, a nazwa herby wzięła się z tego, że znaczna część herbu (ok. 97%) jest w kolorze karmazynowym przechodzącym w czerwień.). Zamierzam go rozsławić na cały świat swymi bohaterskimi czynami. W tym celu właśnie opuściłem Carogród (Konstantynopol).

Ekwipunek: Miecz karoliński (z brązu), zbroja skórzana (najsłabsza), kilka złotych monet (zależne od wartości pieniądza - ale ok. 10-15).

P.S. Skomentujcie tą kartę postaci i stwierdźcie, czy się nadaje do gry, czy nadaje się tylko do śmietnika ;). Troszkę ją poza tym zedytowałem...
Ostatnio zmieniony 29 wrz 2007, 13:17 przez Michailoff, łącznie zmieniany 1 raz.
Crimson (king) Michailoff
Awatar użytkownika
Duch
Użytkownik Forum
Posty: 1053
Rejestracja: 02 mar 2007, 21:40
Lokalizacja: Wadowice

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Duch »

Karta postaci:

Obrazek

Imię: Eryk
Przydomek: Żelazna Pięść

Pochodzenie: Grunkedash

Rasa: Krasnolud
Płeć: Mężczyzna

Profesja: Wojownik

Umiejętności i zdolności: Władanie toporem, przychylność Matki Ziemi, kowalstwo, górnictwo (jako rodowitemu Krasnoludowi)

Historia: Do 15 roku życia mój starszy brat i ojciec uczyli mnie rzetelnie trudnej sztuki kowalstwa i górnictwa. W wieku 15 lat, jednak coś we mnie drgnęło, miałem ochotę uciec od tej monotonii. Krasnoludy są wytrzymałą, ale i dzielną rasą. Co wieczór przy ognisku cała wioska zbierała się, by wysłuchać opowieści o moich dzielnych rodakach, którzy odbywali dalekie podróże. Zawsze słuchałem ich jak zahipnotyzowany i wielce podniecony. Mimo niezadowolenia ze strony rodziny postanowiłem zostać poszukiwaczem przygód i ćwiczyć się w tej trudnej sztuce. W wieku 30 lat wyśmienicie już władałem toporem i zapuszczałem się w gęste lasy Elfów, naszych odwiecznych wrogów. Dziś zostałem dorosły, ukończyłem 50 lat i jestem gotowy, aby opuścić znane mi okolice...

Warstwa społeczna: Wywodzę się z wielopokoleniowej rodziny kowali i górników. Nasza wioska nie jest zbyt wielka, dlatego nie prowadzimy okrutnych wojen i możemy skupić się na handlu i gospodarce. Ja jednak, zamierzam rozsławić Grunkedash na wszystkie prowincje, lądy i wyspy tego świata.

Cechy fizyczne: 50 lat, niski, przy kości. Brunet, białej karnacji o niebieskich oczach. Krępej i tęgiej postury.

Charakter: Dobry, uczciwy, sprytny, waleczny, zadziorny.

Ekwipunek: Topór, zbroja, tarcza, kusza, hełm i buty.

PS - No i znowu jest 7 do 7, to może skoro Wiedźminowi jest obojętne czy to będzie RPG z magią, a Lorys preferuje tylko bez magii to zrobimy dwa tematy do dwóch różnych gier? Wprowadziłoby to zamieszanie, ale nie widzę innego wyjścia...
Obrazek
Awatar użytkownika
Zozol92
Użytkownik Forum
Posty: 573
Rejestracja: 26 lut 2006, 10:01

Re: To moja karta.

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Zozol92 »

Michailoff pisze: Umiejętności: Mistrzowska walka mieczem.

Cechy fizyczne: Silny, wysoki, umięśniony, dobrze zbudowany, twardy, odporny na ból.
Cechy charakteru: Dobrotliwy, życzliwy, miłościwy, pomocny, uczynny, pracowity, altruista (przeciwieństwo egoisty).
Opowiada się po stronie: Raczej dobra, jednak balansując na granicy prawa (coś na wzór "Chaotycznego dobrego" z Dungeons & Dragons.
Duch pisze: Charakter: Dobry, uczciwy, sprytny, waleczny, zadziorny.

Ekwipunek: Topór, zbroja, tarcza, kusza, hełm i buty.
Nie za dużo tego dobrego ?? Nie dość, że oczywiście wybraliście wręcz wspaniałe eq (nie no, to raczej do Ducha, bo Twoje Michailoffie jest tylko świetne) to jeszcze nie macie żadnej negatywnej cechy (no może z wyjątkiem "zadziorny"...).

Poza tym wszystko jest w porządku, ale jak wychodzi sobie gościu z takim wyposażeniem i umiejętnościami na początku, że może zabić nie byle jakiego strażnika, to jest to moim zdaniem bez sensu :?
Awatar użytkownika
Michailoff
Moderator
Posty: 933
Rejestracja: 15 paź 2005, 11:05
Lokalizacja: Kraków

Re: To moja karta.

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Michailoff »

zozol92 pisze:
Michailoff pisze: Umiejętności: Mistrzowska walka mieczem.

Cechy fizyczne: Silny, wysoki, umięśniony, dobrze zbudowany, twardy, odporny na ból.
Cechy charakteru: Dobrotliwy, życzliwy, miłościwy, pomocny, uczynny, pracowity, altruista (przeciwieństwo egoisty).
Opowiada się po stronie: Raczej dobra, jednak balansując na granicy prawa (coś na wzór "Chaotycznego dobrego" z Dungeons & Dragons.
Nie za dużo tego dobrego ?? Nie dość, że oczywiście wybraliście wręcz wspaniałe eq (nie no, to raczej do Ducha, bo Twoje Michailoffie jest tylko świetne) to jeszcze nie macie żadnej negatywnej cechy (no może z wyjątkiem "zadziorny"...).

Poza tym wszystko jest w porządku, ale jak wychodzi sobie gościu z takim wyposażeniem i umiejętnościami na początku, że może zabić nie byle jakiego strażnika, to jest to moim zdaniem bez sensu :?
Trochę moją postać osłabiłem pogarszając jej ostrze (z ostrza długiego żelaznego na karoliński brązowy), osłabiając umiejętność (z mistrzowskiego na zaawansowany), zmniejszając ilość złota (z 30-35 do 10-15) i dając cechy, które nie są zbyt pozytywne (głównie to zadziorność, skłonność do bitki, chorowitość, słabość do alkoholu). Oczywiście ma postać ma 0% odporności i nie umie naprawiać broni. Mam nadzieję, ze teraz jest troszkę lepiej i ma postać jest troszkę bardziej zbalansowana. Będzie potrzeba, to jeszcze bardziej ją osłabię...
Crimson (king) Michailoff
Awatar użytkownika
Zozol92
Użytkownik Forum
Posty: 573
Rejestracja: 26 lut 2006, 10:01

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Zozol92 »

Właśnie tak co do tego złota sam się zastanawiałem ile było warte... bo może się okazać, że 10 złotych monet starczy na piwo, a może się okazać, że na konia z rzędem... proponuję posługiwać się już tym wyrażeniem ("złote monety") ale niech ich wartość ustali MG.
Awatar użytkownika
Durendal
Użytkownik Forum
Posty: 217
Rejestracja: 31 sie 2007, 10:58

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Durendal »

Co do umiejętności, najlepiej dajcie takie jakie macie w realu, np. jak ktoś jest kibicem(kibolem) to na pewno jest silny i umie się bić, jak ktoś się dobrze uczy to może być alchemikiem, jak ktoś jest złotą rączką to może być kowalem... i tak dalej

ekwipunek to już trzeba samemu wymyśleć ale bez przesady, np Michał będzie miał zwykłe szmaty albo przynajmniej skórzaną zbroje i krótki zardzewiały miecz....
Ostatnio zmieniony 30 wrz 2007, 11:08 przez Durendal, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Duch
Użytkownik Forum
Posty: 1053
Rejestracja: 02 mar 2007, 21:40
Lokalizacja: Wadowice

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Duch »

Ej, dobra, dobra. Tylko ja skopiowałem to co miałem w poprzednim temacie, bo dalej nie wiem czy będziemy kupować jakieś bronie za określoną ilość pieniędzy czy nie, bo tak by było najlepiej.

Lorys, co ty za głupoty opowiadasz. Sensem RPG jest wcielenie się w jakąś postać i to niekoniecznie ma być postać podobna do ciebie.
Obrazek
Awatar użytkownika
Durendal
Użytkownik Forum
Posty: 217
Rejestracja: 31 sie 2007, 10:58

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Durendal »

no to jak wy chcecie to rozegrać ?? wiadomo że każdy chcę mieć super postać, ja sobie wezmę w takim razie: mistrzostwo we władaniu mieczami, Gotycka tarcza, ciężka zbroja płytowa, kolcze rękawice, kolcze buty, półtora ręczny miecz wykonany z damasceńskiej stali. I to tego jestem synem króla więc mam multum kasy
Awatar użytkownika
Kamyk
Użytkownik Forum
Posty: 1161
Rejestracja: 14 mar 2007, 18:08
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Kamyk »

Karta postaci

Imię:Elros Elgar
Przydomek:Płonąca strzała

Pochodzenie:Pochodzę z miasta Devos, które znajduje się na niewielkiej wyspie Kasador.

Rasa:Nocny elf
Profesja:Strzelec
Płeć:Męska
Wiek:25 lat

Historia:
Wychowywałem się bez rodziców.Matka zmarła z ręki okrutnego orka w czasie napadu plemienia orków z gór północy na Devos.
Ojciec mój zginął podczas obrony miasta. Należał do oddziału strzelców, który miał za zadanie wspierać wojowników przy bramie głównej. Niestety orkowie posiadali katapulty, które ciskały ognistymi głazami w naszych dzielnych wojowników. W pewnym momencie ognista kula uderzyła w sam środek oddziału strzelców do którego należał mój ojciec... Oddział przestał istnieć. Ostatecznie odparliśmy orków lecz straty były ogromne.
Po śmierci rodziców wychowywał mnie mój dziadek. Nauczył mnie jak posługiwać się łukiem. W moje 13-te urodziny zabrał mnie na strzelnicę. Udało mi się wtedy trafić trzy razy w sam środek tarczy z czego do dziś jestem bardzo dumny. Od tamtej pory dziadek zawsze zabierał mnie ze sobą na strzelnicę.W wieku 20-tu lat umiałem już nieźle posługiwać się łukiem. Poszedłem do wojska aby służyć ojczyźnie i zarobić trochę grosza na utrzymanie. Przez 5 lat wojowałem zaciekle. Aż pewnego dnia wróciłem do domu i ujrzałem mojego dziadka martwego. Zapewne dokonał tego zdrajca, którego mój kochany dziadek przejrzał. Od paru tygodni krążą wieści o zdrajcy który przekazuje wszystkie nasze tajemnice orkom. Pełen smutku pochowałem go nieopodal jeziora w którym wspólnie łowiliśmy ryby. Na biurku dziadka odnalazłem kartkę z imieniem zdrajcy(zapewne spodziewał się, że zdrajca go zabije i zostawił mi kartkę abym go wydał). Był to piekarz, który od lat zaopatruje nasze miasto w świeży chleb. Postanowiłem dokonać zemsty. Zaczaiłem się na niego w nocy i wbiłem mu strzałę prosto w serce. Sprzedałem dom, który odziedziczyłem w spadku po moim ukochanym opiekunie i uciekłem w świat w poszukiwaniu przygód. Dom był już bardzo stary więc niewiele za niego dostałem. Starczyło mi tylko na nowe skórzane ubranie, buty, plecak, czapkę, śpiwór, nóż, jedzenie i picie na drogę oraz trochę strzał. Na nowy łuk nie starczyło mi już pieniędzy. Musiałem radzić sobie z moim starym, który dostałem w wojsku.

Umiejętności: Sprawne posługiwanie się łukiem.
Cechy fizyczne: szczupły, wysoki, o błękitnej skórze, ciemno niebieskich włosach i świelistych oczach, zwinny, szybki, niezbyt silny.
Cechy charakteru: nerwowy, energiczny, czasami niezdarny, skłonny do bójki, kochający przyrodę.
Ekwipunek:Nóż, czapka z czerwonym piórem, buty, skórzane ubranie, śpiwór, plecak z jedzeniem i piciem na drogę, 10 strzał oraz stary, długi łuk.

PS. Jakby co mogę go jeszcze osłabić.

I ja proponuję,żeby każdy miał na początku jakąś czapkę, buty, ubranie, śpiwór, plecak z jedzeniem i piciem i jakąś broń niezbyt dobrą.Kasy w ogóle(potem się będzie zdobywać).
Awatar użytkownika
Duch
Użytkownik Forum
Posty: 1053
Rejestracja: 02 mar 2007, 21:40
Lokalizacja: Wadowice

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Duch »

Już mówiłem jak, ale ty chyba nie umiesz słuchać (czytać).
Obrazek
Odpowiedz