Chamsto w szkołach
Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy
Może jest to chamskie, ale dozwolone. Niesprawiedliwości też tu nie widzę1. W tamtym tygodniu mieliśmy mieć powtórzenie z fizyki na sprawdzian, a pani wyciągamy karteczki, my zaś na to "ale miało być powtórzenie", nauczyliście się na powtórzenie to na sprawdzian tez pewnie umiecie
Osobiście nie doświadczyłem żadnej niesprawiedliwości w szkole pod kątem nauczania, ocen, czy traktowania. Może to dlatego, że znany jestem z mojej zatwardziałości jeśli chodzi o niesprawiedliwe traktowanie kogoś (na przykład mnie). Ludzie wiedzą, że z jednej z takich akcji, jakie opisaliście powyżej (jeżeli coś podobnego by mi się przytrafiło), mógłbym zrobić awanturę na całą szkołę. Nauczyciele się mnie po prostu boją i wolą ze mną nie zadzierać
. Potrafię się nawet sprzeczać o wpuszczanie dziewczyn pierwszych do klasy... czuję się wtedy dyskryminowany i od razu wyjeżdżam ze swoimi prawami ucznia
.
Ostatnio zmieniony 14 lis 2007, 19:11 przez Kheli, łącznie zmieniany 1 raz.
U mnie było tak samo jak Kamyk na pierwszej stronie napisał. 4-5 klasa (1-2 wycieczki), 60 letnia wychowawczyni to w ogóle kosmos. 6 klasa była najlepszą (10 wycieczek lub lepiej), 24 letnia wychowawczyni.
U mnie każdemu podciągają oceny. Jak ktoś ma 1 to 2, 2 to 3, 3 to 4, 4 to 5, 5 to 6, a 6 to 6.
U mnie każdemu podciągają oceny. Jak ktoś ma 1 to 2, 2 to 3, 3 to 4, 4 to 5, 5 to 6, a 6 to 6.
U mnie jest tak jak powiesz w czasie lekcji i ktoś wejdzie dzień dobry to dostajesz 15pkt karnych za gadanie na lekcjach. Za każdą ucieczkę z lekcji jest minus 25pkt, na początek dostajemy zawsze 100, a jak masz mniej niż 30 to już kiblujesz
. Ja akurat uciekłem chyba z 15 lekcji i nie dostałem minusowych punktów. Hura! chyba wychowawczyni mnie lubi, bo inni dostali 
-
lucbach
- Administrator Forum

- Posty: 1893
- Rejestracja: 24 lip 2005, 18:03
- Lokalizacja: Szczecin
- Kontakt:
Studia oferują jeszcze inne atrakcje. Dwa realne przykłady akademickie (nie moje):
1. Na zajęcia wchodzi profesor ze sprawdzonymi kolokwiami swoich studentów w ręku. Wychodzi przed katedrę i kładzie się na ziemi. Jeden ze studentów pyta: "panie profesorze, coś się panu stało? Co pan robi?". Na to odpowiedź: "zniżam się do poziomu swoich studentów".
2. Gburowaty od pierwszych zajęć doktor buja się na krześle, zanim jeszcze rozpoczął zajęcia (ale już w sali wykładowej). W pewnym momencie krzesło się zachwiało i wykładowca wylądował na ziemi. Studenci podbiegli, by pomóc mu wstać, na co usłyszeli: "spier...! Dzisiaj pytam na leżąco".
A to tylko niektóre
.
1. Na zajęcia wchodzi profesor ze sprawdzonymi kolokwiami swoich studentów w ręku. Wychodzi przed katedrę i kładzie się na ziemi. Jeden ze studentów pyta: "panie profesorze, coś się panu stało? Co pan robi?". Na to odpowiedź: "zniżam się do poziomu swoich studentów".
2. Gburowaty od pierwszych zajęć doktor buja się na krześle, zanim jeszcze rozpoczął zajęcia (ale już w sali wykładowej). W pewnym momencie krzesło się zachwiało i wykładowca wylądował na ziemi. Studenci podbiegli, by pomóc mu wstać, na co usłyszeli: "spier...! Dzisiaj pytam na leżąco".
A to tylko niektóre
lucbach,
administrator knights.sztab.com
administrator knights.sztab.com
