Czyja kampania jest najlepsza?
Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy
Jak ostatnimi czasy pisałem, przebłyski we wprowadzaniu innowacji miał już Alanbach, skutecznie odcinający się od dotychczasowych przyzwyczajeń przeciętnych graczy. To dodatkowe punkty dlań za raźny umysł oraz umiejętność urzeczywistniania niespodziewanych pomysłów do edytora. W wolnej chwili rzuć okiem na jego zrzuty. Starał się robić z rozmachem.
Nutkę profesjonalizmu widać, można pozazdrościć. Nie umniejsza to zasług Artka, rzecz jasna.
Jego idee są również porywające, choć ponarzekać trzeba na pewne mało praktyczne rozwiązania ujmujące komfortu w gospodarowaniu miastem.
Wszystko jest kwestią gustu.Khelos pisze:Jak ostatnimi czasy pisałem, przebłyski we wprowadzaniu innowacji miał już Alanbach, skutecznie odcinający się od dotychczasowych przyzwyczajeń przeciętnych graczy. To dodatkowe punkty dlań za raźny umysł oraz umiejętność urzeczywistniania niespodziewanych pomysłów do edytora. W wolnej chwili rzuć okiem na jego zrzuty. Starał się robić z rozmachem.Nutkę profesjonalizmu widać, można pozazdrościć. Nie umniejsza to zasług Artka, rzecz jasna.
Jego idee są również porywające, choć ponarzekać trzeba na pewne mało praktyczne rozwiązania ujmujące komfortu w gospodarowaniu miastem.
Ja osobiście misje Alanbacha uważam za niezłe, niestety dobrymi ich nazwać nie mogę.
Mapy są niedopracowane, Alanbach skupił się główne na swoich pomysłach i to właśnie te elementy otoczenia, i chyba tylko te, wyglądają profesjonalnie.
Upierdliwy jest też poziom trudności i spora liczba błędów. Pewnego razu postawiłem sobie parcelę pod warsztat płatnerski pod zniszczonym murem, blokując w ten sposób wroga na tyle czasu, ile chciałem (uparcie chciał atakować na mój spichrz, ale blokady zniszczyć nie potrafił
Miasta wyglądają średnio na jeża, natomiast bardzo dobrze prosperują, chwała Bogu.
Niestety, kampania ta mnie nie urzekła, aczkolwiek po przejściu ostatniej misji odczuwałem zadowolenie
No i żeby nikomu nie przyszło do głowy, że zniechęcam - uważam, że bardzo warto w nią zagrać.
A co do Twoich narzekań, Khelbenie, no niestety, nie da się dogodzić wszystkim

