a jeszcze komentując ostatnią płytę Matellicy, która (jak oni sami twierdzą) udałą im się najlepiej; powiem, że jest to masakra... okrpne, zero spokojnych kawałków, tylko łupu-cupu. Gorszej chyba nie wydali.
A co do utworów, które wymieniłeś Miachailoff'ie - Pulling Theeth i Hit The Lights mi się nie podobały. W powyższym poście zapomniałem, dzięki za przypomnienie, zabrakło utworu "Seek & Destroy", który też mi się spodobał, podobnież i "Ride The Lighting".
Co do albumów, nie podobało mi się "Kill them all", a albumy "Load" i Reload" uważam za całkiem całkiem. Naturalnie z płyty Reload utwór The Unforgiven II jest wybitny, szczególnie, że na jego końu lecą fragmenciki pierwszej wersji utworu
