Wasze Strategiczne Przygody
Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy
No a jak
No a jak!!! 
11
misja 11 tsk (północ)
-
piotrek_1000
- Użytkownik Forum
- Posty: 331
- Rejestracja: 21 paź 2005, 19:31
- Lokalizacja: Giżycko
opis misji
Wasze Strategiczne Przygody
"Fala"
Ta opowieść ma miejsce w 8 (a według mnie najżmudniejszym) etapie.
Jest rok 2005 przed wielkim atakiem kawaleri (z północy) wroga. 20 jeźdźców miało mnie według planu zaatakować. Złoto mi się skończyło, więc nie miałem jak więcej zrmii zbudować. Postanowiłem na wroga zrobić zasadzkę, więdząc oczywiście, że on tak i tak w nią wjedzie... Zbudowąłem, obok siebie i obok spichrza - bo w jego kierunku jadą - około 25 wież. Wszystkie miały w sobie ful kamieni. Tylko czekałem na atak. Z północnej bazy wroga, bo zachodnia już nie istniała - wyjechała spora armia wrogich uzurpatorów. Wataszkowie ruszyli na mnie z pełną parą i dosżły w pobliże mojej bazy. zatrzymali się przy niej, złączyli się ładnie, a były to dwa oddziały i właśnie tymi dwoma oddziałami ruszyły na mnie. Szeroko się ustawili i doprawdy skojarzyłem sobie ten moment (szkoda że nie mam screena): Falę wody, która rozbija się u stóp urwiska. Tak właśnie kawaleria rozbiła się i rozbryzgała na moich wieżach. Nie mogła się przez nie przebić. Wogle nawet pierwszego rzędu wież nie mogli przekroczyć, liczba wież była po prostu za duża. Wybiłem prawie wszystkich, a jeszcze na dodatek byli oni ostrzeliwani przez oddział łuczników...
The End
Autor: Khelben Arunsun Blackstaff
"Fala"
Ta opowieść ma miejsce w 8 (a według mnie najżmudniejszym) etapie.
Jest rok 2005 przed wielkim atakiem kawaleri (z północy) wroga. 20 jeźdźców miało mnie według planu zaatakować. Złoto mi się skończyło, więc nie miałem jak więcej zrmii zbudować. Postanowiłem na wroga zrobić zasadzkę, więdząc oczywiście, że on tak i tak w nią wjedzie... Zbudowąłem, obok siebie i obok spichrza - bo w jego kierunku jadą - około 25 wież. Wszystkie miały w sobie ful kamieni. Tylko czekałem na atak. Z północnej bazy wroga, bo zachodnia już nie istniała - wyjechała spora armia wrogich uzurpatorów. Wataszkowie ruszyli na mnie z pełną parą i dosżły w pobliże mojej bazy. zatrzymali się przy niej, złączyli się ładnie, a były to dwa oddziały i właśnie tymi dwoma oddziałami ruszyły na mnie. Szeroko się ustawili i doprawdy skojarzyłem sobie ten moment (szkoda że nie mam screena): Falę wody, która rozbija się u stóp urwiska. Tak właśnie kawaleria rozbiła się i rozbryzgała na moich wieżach. Nie mogła się przez nie przebić. Wogle nawet pierwszego rzędu wież nie mogli przekroczyć, liczba wież była po prostu za duża. Wybiłem prawie wszystkich, a jeszcze na dodatek byli oni ostrzeliwani przez oddział łuczników...
The End
Autor: Khelben Arunsun Blackstaff
-
piotrek_1000
- Użytkownik Forum
- Posty: 331
- Rejestracja: 21 paź 2005, 19:31
- Lokalizacja: Giżycko
opowiadaj
No a jak!!
Teraz ty coć opowiedz... rozpisz się podobnie do mnie i podziel swoimi przeżyciami, przygodami z wiernymi ziomalami...
Daj coś od siebie
Teraz ty coć opowiedz... rozpisz się podobnie do mnie i podziel swoimi przeżyciami, przygodami z wiernymi ziomalami...
Daj coś od siebie
-
piotrek_1000
- Użytkownik Forum
- Posty: 331
- Rejestracja: 21 paź 2005, 19:31
- Lokalizacja: Giżycko
dobra cos wymysle
opowiec z serii misja 2
pokonujac wroga misji 2 (TSK) wyyslilem przesietny poysl a mianowicie zniszczenie tlko szkoly i warowni. Wiecie o co chodzi?? ha ha nie wiecie!!
Moi wspaniałó myslni budownicy przeciąneli daleki chodnik do wiosk niebeskiego aby wybudowa podwojne miasto. Wybudwałe spichrz szkole gospode winnice gospdarstwo itd. Grałem tak z 3 godziny. Ale była jaza na całego!!
MOi pomocnicy potykali sie o niebieskic pomocnkow a niebiscy o moich.
Gospodarka w moim ,, drubim miescie" rozwinela sie na dobre a mieszkancy zyli dlugo i szczesliwie!!!
(10 godzin 34 minuty)
8)
THE END
opowiec z serii misja 2
pokonujac wroga misji 2 (TSK) wyyslilem przesietny poysl a mianowicie zniszczenie tlko szkoly i warowni. Wiecie o co chodzi?? ha ha nie wiecie!!
Moi wspaniałó myslni budownicy przeciąneli daleki chodnik do wiosk niebeskiego aby wybudowa podwojne miasto. Wybudwałe spichrz szkole gospode winnice gospdarstwo itd. Grałem tak z 3 godziny. Ale była jaza na całego!!
MOi pomocnicy potykali sie o niebieskic pomocnkow a niebiscy o moich.
(10 godzin 34 minuty)
THE END
-
piotrek_1000
- Użytkownik Forum
- Posty: 331
- Rejestracja: 21 paź 2005, 19:31
- Lokalizacja: Giżycko
ortografia - zignorować
nie czepię się ortografii...
Zajebi**** podobało mi się
Zajebi**** podobało mi się