Wakacje z literaturą

Miejsce na dyskusje "off-topic"

Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy

Kheli
Administrator Forum
Administrator Forum
Posty: 3391
Rejestracja: 03 wrz 2005, 11:20
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Wakacje z literaturą

Post autor: Kheli »

Witajcie, kochani! :)

Jako, że koniec roku dla wielu już właściwie za pasem (abstrahując od formalności), zastanawia mnie, jak rozległa (lub jak nikła) część z Was zdecyduje się spędzić najbliższe wakacje między innymi z literaturą. Oczywiście luźną, nie wiążącą się ze szkolnym materiałem. Czy są jakieś pozycje, po które sięgacie z własnej woli, tudzież pędzeni zaostrzoną ciekawością? Częstokroć jestem sam zainteresowany polecanymi pozycjami przez innych. Ewentualnie mógłbym zarekomendować kilka mniej obszernych, acz równie frapujących tytułów garstce, chcącej wykorzystać ponad dwumiesięczną labę m.in. na pochłonięcie chociaż jednej książki. Zwróci się Wam na przyszłość, rozwinie język i - czasem zdarzają się takie cuda - poszerzy horyzonty, ćwicząc wodze fantazji.

Przywiodłem na myśl niejakie zorganizowanie tutaj czegoś na bazie prowizorycznego kąciku mędrków. Pospolitość czytania, w okresie wakacyjnym zwłaszcza, znacząco maleje. Czy ktokolwiek z Was jednak pokusi się na zerwanie z uporczywą rutyną, by również pokazać innym, że warto? Wierzcie mi lub nie, ale czytanie to fajna sprawa.
Awatar użytkownika
Joker
Użytkownik Forum
Posty: 784
Rejestracja: 02 mar 2009, 12:51
Lokalizacja: Lubin
Kontakt:

Post autor: Joker »

Ja bym CI radził, (Nie wiem czy lubisz tego typu książki :usmiech: )
ale przeczytaj sobie Blarta. Ciekawa fantastyka o chłopcu :szczerzy:
Z ostrym humorkiem :szczerzy: :szczerzy:
Awatar użytkownika
Wubek
Użytkownik Forum
Posty: 332
Rejestracja: 13 maja 2006, 12:00

Post autor: Wubek »

Khehherehe.


Nadrabianie lektur do matury rozszerzonej i informatyka - wakacje łelkam tu : s
Awatar użytkownika
Michailoff
Moderator
Posty: 933
Rejestracja: 15 paź 2005, 11:05
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Michailoff »

O, widzę, że Wiedźmin trzyma cały czas stary, dobry poziom :usmiech: Czas się może na przeczytanie czegoś znajdzie, ale to będą raczej "artystyczne" wakacje spędzone głównie przy zbiorach zadań z matematyki - olimpiada i maturka rozszerzona czekają :s
Crimson (king) Michailoff
Awatar użytkownika
Wubek
Użytkownik Forum
Posty: 332
Rejestracja: 13 maja 2006, 12:00

Post autor: Wubek »

Kupiłem jeszcze "Widnokrąg" i "Nagi sad" Myśliwskiego, "Biesy" i "Braci Karamazow" Dostojewskiego, więc tak na łyso nie spędzę tych wakacji. Zresztą, zobaczymy jeszcze co Khelben zdąży napisać... C:
Kheli
Administrator Forum
Administrator Forum
Posty: 3391
Rejestracja: 03 wrz 2005, 11:20
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Kheli »

Z poważniejszych tytułów osobiście zamierzam wchłonąć wreszcie Zaginiony symbol, Dana Browna. Ale to dopiero wtedy, kiedy przebrnę przez obyczajową twórczość Lucy Maund Montgomery i napiszę kilka(-set) prac na zlecenie jednego serwisu. Oczywiście, Wubku, nie zaniecham pisania własnej pozycji, której fragmenty sporadycznie (do czasu, aż Ci się znudzi) będę podsyłał do wglądu. Jeżeli uda mi się z tym wszystkim uporać, być może zasięgnę po Noc bez brzasku, Alistaira MacLeana i kilka mu podobnych dzieł klasycznych.
Awatar użytkownika
Michailoff
Moderator
Posty: 933
Rejestracja: 15 paź 2005, 11:05
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Michailoff »

@Wiedźmin - Dostojewski=klasyka. Nic dodać, nic ująć ;)
@Khelben - zawsze myślałem, że czytujesz bardziej ambitne tytuły, niżeli powieści D. Browna...
Crimson (king) Michailoff
Kheli
Administrator Forum
Administrator Forum
Posty: 3391
Rejestracja: 03 wrz 2005, 11:20
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Kheli »

Ktoś tu ma na bakier z Kościołem? ;) To takie uprzedzenia, jak: Harry Potter - złooo! Inne jest postrzeganie tytułu wśród iście wierzących, inne wśród ateistów. Dla tych drugich to dęte bajanie bez początku i końca, dla tych pierwszych akt zawziętości skierowany przeciw źle sformowanej religii. Wytykanie jej błędów poprzez zawoalowane wątki w rozmaitych scenach. Sam autor zaś opanował do perfekcji kunszt tworzenia rozbudowanych kryminałów. To jak czytanie powieści Agathy Christie. Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni, a że lubię kleiste tytuły o pięknie komponującej się, wyważonej treści, więcej z tego zaczerpnę, niż się przy tym odmóżdżę. Kod Leonarda Da Vinci, Złamany kod Leonarda Da Vinci (Simon Cox), Anioły i demony mam zaliczone.
Awatar użytkownika
Michailoff
Moderator
Posty: 933
Rejestracja: 15 paź 2005, 11:05
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Michailoff »

Akurat dzieła D. Browna do mnie nie przemawiają. Harry Potter - również.
Jeśli chodzi o same tematy - szukanie podtekstów okultystycznych w HP jest bez sensu, zresztą większość odbiorców tych książek traktuje je jako bajkę i "odmóżdżacz", a nie kryptoreklamę i niejawny przewodnik satanizmu. Natomiast D. Brown... Chłop wygląda na takiego, co drąży temat, ale wobec wszystkich zawartych tam sensacji jestem bardzo sceptyczny*.

Z dzieł ambitnych... Oprócz wspominanego Dostojewskiego polecam również staropolską twórczość z Janem Kochanowskim na czele. Polecam również Norwida i mickiewiczowe Dziady (ale to już romantyzm). Niemal ludowe (podhalańskie) dzieła twórców nieraz z drugiego końca Polski was pewnie nie zaciekawią, więc mi jest trudno to polecić komuś nie z regionu. W najbliższej przyszłości biorę się za czytanie "Chłopów". Od reszty twórców romantycznych i pozytywistycznych polecam trzymać się z daleka**.
W ciemno, ale ludziom naprawdę ogarniętym (szczególnie Wiedźminowi) polecam również "Krótką historię czasu" S. Hawkinga. Jedyny problem z tą książką jest taki, że trzeba mieć sporo oleju w głowie i przynajmniej podstawowe ogarnięcie w fizyce teoretycznej, a przede wszystkim - MYŚLEĆ! Kto zawartości tej lekturki nie pojmie, uzna ją za bełkot, kto zaś pojmie... może mu się lekko zmienić koncepcja postrzegania świata :D

*Jestem już taki jako ateista.
**Na pierwszym miejscu umieszczę jednak Stefana Żeromskiego (a więc już młoda Polska) - przez jego teksty niezwykle ciężko mi przejść, nie docierają do mnie w żadnym calu. Poza tym - do Ludzi Bezdomnych kryję ogromną osobistą urazę.
Crimson (king) Michailoff
Awatar użytkownika
Wubek
Użytkownik Forum
Posty: 332
Rejestracja: 13 maja 2006, 12:00

Post autor: Wubek »

Łechtacie moje ego panowie ^^


A do dzieł związanych z fizyką teoretyczną mam pewien... uraz.
Fizyka to zło, o.



Polecam takie dzieło filozoficzne "Dowody istnienia Boga". Dostałem to od księdza kiedyś, całkiem, całkiem.
ODPOWIEDZ