Tak, powiecie, że mi odbiło, że takie coś piszę. Ale to szczera prawda od dzisiaj jestem gwiazdą może nie taką jak "Nie ma Lipy" czy Ronaldo, że mam masę tłumów ale dziś poznałem pierwszego mojego antyfana. A to dowidzi że jestem sławny na tyle, że dany osobnik poświecił kilkanaście ładnych chwil aby uprzykrzyć mi i innym graczom grę.
Szkoda słów Khelaku -_-. Człowiek (ja) chciał sobie normalnie, legalnie i kulturalnie zagrać w mapę swojego skromnego autorstwa a tu wchodzi Ci Nick o takim samym brzmieniu niż twój z @ na końcu i zaczyna cię obrażać w ojczystym języku. Ba podszywa się za ciebie juz kilka dni ( wieści od mojego wywiadu szpiegowskiego ). Doszło do tego, że ludzie się pytają czy ja to ja w lobby. Wracając do tamtej rozgrywki: w końcu uzbieraliśmy graczy no i zaczynami i po chwili wychodzi gościu... -_-. Wstrętne to i bezczelne, ale wykonaliśmy rehosta aby uczciwiej się manewrowało po PT. I tym razem nie udało się nam to bo "dziecko" znów weszło ale tym razem pod innym nickiem "czechboss", potem pod nickiem "sado" i jeszcze pod jakimiś, których już wole nie pamiętać z tej bolesnej chwili cierpienia.
Z tej bolesnej chwili cierpienia... no, trzeba było od razu tak. Mamy z lasem pochodni tam wkroczyć, węszyć, szukać go niczym wygłodniała sfora wilków? To da się załatwić.
To są realia gier; zrobisz grę i avatar, ktoś ci ukradnie nick i avatar a prawa autorskie to przepis martwy choć zdarzyła się rozprawa o zbroję warta 500 zł w grze bo ktoś komuś zajumał.
A jak grasz w dużo popularnych gier pod tym samym nikiem to cię zna pół świata i na przykładzie koleżanki jesteś w klubie i połowa chcę cię bić a połowa bronić.
To, o czym piszecie dowodzi, że Lewin i Krom koniecznie muszą coś zrobić, żeby powstrzymać proceder podszywania się pod cudze nicki i masowego wychodzenia z gry. Obecnie każdy może się podszyć pod każdego i każdy w dowolnym momencie może sobie zwyczajnie wyjść z gry.