Kheli pisze:Wyciągnąć od "fajnych ludzi" numery Gadu czy czegoś tam i wówczas z nimi korespondować? Chyba większość osób tak robi. o.O
Nie wiem o czym mówisz, przecież gg dałeś mi sam, więc zamykam się teraz.
Tak w ogóle.
Jestem już w pietnastce najbardziej marudnych gości na forum!!!.
Panowie szanowni, jestem zmuszony zdradzić nasz ruch rewolucyjny i przyznać rację dla naszego uzurpatora!
<s>Towarzysze!</s> Rodacy! Możemy raz pożartować, ale ciągłe spamowanie na forum przestaje być z czasem śmieszne, a wręcz znacznie obniża poziom. Czy nie lepiej założyć kilka monotematycznych tematów, zamiast pisać w jednym o dupie maryni?
Kaszubie! Jeżeli ci zależy na rozmowie o formule 1, to załóż osobny temat. Z pewnością będę się w nim udzielał i udowadniał tobie wyższość Vettela nad pozostałymi w stawce. Z czasem może ktoś się dołączy jeszcze.
Vikingu, załóż temat o polityce! Z pewnością o wiele łatwiej będzie dyskutować na tak poważny temat, bez ciągłego przechodzenia na inne tematy rozmowy. Możesz być pewien, że pojawiłoby się wytłumaczenie, dlaczego nie przepadam za nacjonalizmem.
Gdańszczanie i gdynianie! Nie bronię wam założenia tematu w którym byście umawiali na spotkanie. Może by się okazało, że jest jeszcze ktoś chętny z waszych okolic?
Taki podział sprawiłby, że osoby nowe, jak i te powracające, bez problemu znalazłyby interesujący ich temat do rozmów. A tak osoba lubiąca motosport trafia na ten temat, ale jedynie co widzi, to rozmowy o polityce. Z kolei politykoznawca z Podkarpacia trafia na wątek o spotkaniu w Gdańsku. Nie łudźmy się, większość czyta jedynie ostatnią i pierwszą stronę tematu.
Dobrzer, już dobrze. Koniec z dupą maryni. Pozakładamy tematy jak znowu zbierze się na zażalenia w sprawie funkcjonowania naszego państwa. Popieram, jak widzicie, pana Gębe mimo że nie jest faszystą
;) pisze:Vikingu, załóż temat o polityce! Z pewnością o wiele łatwiej będzie dyskutować na tak poważny temat, bez ciągłego przechodzenia na inne tematy rozmowy. Możesz być pewien, że pojawiłoby się wytłumaczenie, dlaczego nie przepadam za nacjonalizmem.
Ale wtedy, Wikingu, z wyczuciem. Nie chcemy, by temat zakończył się ta nieciekawie, jak jego poprzednik, notabene poświęcony tym samym politycznym sprawom. Dużo krwi wtedy było.