Wielka wspólna kampania

Miejsce dla tematów o misjach, które z różnych powodów nie są już dostępne do pobrania.

Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy

Odpowiedz
Awatar użytkownika
Vader
Użytkownik Forum
Posty: 61
Rejestracja: 29 sty 2009, 16:58
Lokalizacja: Tychy

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Vader »

Ja tylko podsumowałem prace nad WWK. Nic więcej. Ty wszystko wyolbrzymiasz! Tak samo moja misja: Plagiat! Plagiat! Wielu użytkowników użyło gotowych map. Co tam jedna mapa. Człowieku zamiast krytykować innych to zajmij się "nieplagiatowymi" mapami. :glupek:
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Zielarz
Użytkownik Forum
Posty: 82
Rejestracja: 26 gru 2008, 13:14

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Zielarz »

Kontynuujmy na pw.
Obrazek
Awatar użytkownika
DeBe
Użytkownik Forum
Posty: 1010
Rejestracja: 27 cze 2007, 22:37
Lokalizacja: z chipsów Lays

Odpowiedz z cytatem

Post autor: DeBe »

Vader pisze: 1.Mapperzy i Skrypciarze ustalają czy to misja taktyczna czy gospodarcza.*
2. Goscie od fabuły piszą fabułę według propozycji wszystkich.
Dwa idiotyczne pomysły! Postaw się teraz na miejscu osoby piszącej fabułę (czyli Khel'a). Weź wymyśl dobry tekścior jeśli tłum ludzi będzie Ci podpowiadał co ma się znaleźć w Twojej pracy. Powinno być tak jak było do tej pory.... to Khel zajmuję się fabułą... tylko w jego głowie może znaleźć się pomysł na dalsze wydarzenia. Reszta jest po to, żeby ten pomysł wnieść do gry (ewentualnie z drobnymi poprawkami).
Kheli
Administrator Forum
Administrator Forum
Posty: 3391
Rejestracja: 03 wrz 2005, 11:20
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Kheli »

Vader pisze:1. Pierwszy post napisano 13.10.2007r. teraz jest 30.01.2009r.
W pierwszym, drugim, a nawet dziesiątym poście nikt kampani jeszcze nie zaczął robić. Pierwsze propozycje, wizje, projekty przyszły na świat znacznie później, a fakt że mamy inną datę dużo tutaj nie wnosi. W Twojej wizji najlepiej jest w ciągu jednego miesiąca wydać trzy, cztery gnioty i dodać je do swojego portfolio, jakoby osiągnęło się jeden z najwyższych szczytów w KaM. Zdołaliśmy się po dłuższym czasie zorganizować i w swojej nowej grupie zżyć i żaden czas, termin, czy osobnik nie będzie nam dyktował warunków, ani terminów. Zaprawdę, zaprawdę powiadam Ci, nie ów czas gra tu istotną rolę, a pasja z jaką podchodzą do swojej roboty twórcy.
Vader pisze:2. Początkowo praca nad WWK szła składnie i dokładnie.
Praca od początku idzie składnie i dokłanie, niezależnie jakie osoby w danej chwili pracują i w jakiej ilości. Jak nie jedna osoba wykonuje powierzone jej zadanie, to inna ją zastępuje w tym czymś i stara się o własnych siłach coś konstruktywnego zdziałać. I tak to właśnie u nas wyglądało. Skład ulegał zmianom, nieporozuminiom, ale robota wcale na tym nie cierpiała, szła dalej. Do przodu. Skrupulatnie dobrano takie osoby, które w powiewie weny mogłyby nawet w najtrudniejszym czasie zrobić coś za dwóch i na równie dobrym poziomie. Dopóki pracujemy w aktualnym składzie, dawać będziemy dowód tego, że nasz owoc zmagań jest w stanie przetrwać najgorsze pogody i najgorętsze temperatury. Ponadto znajdzie się u nas zawsze ktoś, kto pomoże dziele zaprezentować się w jak najlepszym świetle, z idealnie dopracowanymi szczegółami. Wiemy, za co się wzięliśmy i potrafimy to, co zaczęliśmy doprowadzić do końca.
Vader pisze:3. Później zaczął sie nawał ludzi oferujących swoje umiejętności co zaburzyło równowagę w systemie WWK.
Nie jestem święcie przekonany o tym, że by dotrzeć do tej części naszej historii, wertowałeś specjalnie dla tego postu 113 stron tego tematu. Może powiesz, że są to tylko Twoje przypuszczenia. Uważam jednak, że posiadasz trochę więcej kont niż to jedno i śledzisz nasze dzieje od dłuższego czasu, aniżeli jedna doba, by z dniem dzisiejszym gadzim językiem podsumować wszystko, co się dało, lub przybrawszy mesjanistyczną postawę, wmówić nam iż jesteś ostatnią deską ratunku dla całego projektu. Przez okres ten trochę chętnych ludzi o wyższym, lub też niższym doświadczeniu w pisaniu, projektowaniu, a także w fantazjowaniu, zebrało się w temacie, chcąc mieć wkład w zaczęte przez nas dzieło. Oferowali swe możliwości, jednak nie każdego udało się wepchnąć do naszego składu. Powodem być może było to, iż wiele posad nie mieliśmy, a kogo się dało, upchnęliśmy "na czarną godzinę". Nikt z nich nie wyraził później zainteresowania naszymi poczynaniami, czyli słomianym zapałem mogli wykazać się oni.
Vader pisze:4. Nareście powstała I misja.
Zaiste, nareście (tak pieszczotliwie) ukazała się oczętom spragionych rozrywki i nowych wrażeń, ludzi. Pierwszy skład, pierwsza wspólna robota, pierwsze dzieło i pierwsze oklaski z gratulacjami. Owacje nie przyćmiły nam jednak planów na kolejną misję i po kilku skromnych recenzjach przystąpiliśmy do kolejnego etapu naszej kooperacji. Co do pierwszej misji, faktycznie „nareszcie” jest wyrazem trafionym i odzwierciedla niecierpliwość, z jaką oczekiwali pierwszego efektu gracze.
Vader pisze:5. Przygotowania do misji drugiej trwały ogrom czasu.
Trwały może i ogrom, ale to tylko okiem jakiegoś maniaka, którego pewnie nie udało się na początku wstawić do składu, a który pragnął tego bardziej, niż życia i teraz za wszelką cenę chce nam jedynie dopiec. Ale nie będę bronił Ci tego, estymuj sobie nasze zmagania ile wlezie, jeżeli sprawia Ci to przyjemność. Podczas misji drugiej nie obyło się bez sfar i daliśmy dowód tego, że potrafimy się dla ratowania projektu zsolidaryzować i przyjąć pomoc innych, którzy prowizorycznie spełniali swoje obowiązki w częściowo zmienionym składzie. Nie potrzebujemy w grupie dyrygenta, bowiem każdy z nas doświadczył efektu jego pozycji na własnej skórze, a i nad kampanią pojawiły się czarne chmury, zwiastujące same niekorzystne rzeczy, w których można dopatrzyć się opóźnienia w pracy. Opóźnienia, nie znaczy rezygnacji. Słomiany zapał nie ma tu nic wspólnego, w każdej lepszej grupie zdarzają się nieplanowane numery. Przetrwaliśmy tą burzę i z bagażem doświadczeń idziemy krok dalej.
Vader pisze:6. Powastała II misja.
No. Nie tylko doszły do niej nowe techniczne elementy, ale doczekała się specjalnie na swą premierę nowej wersji scenariusza, która w barwniejszy sposób ukazała to, co nasi mali przyjaciele odstawili na scenie zwanej misją drugą Wielkiej Wspólnej Kampanii. Był to pierwszy ruch w stronę dopracowywania i poświęcanie większej uwagi detalom, co przyniosło – i ma nadal przynosić - przyszłym misjom więcej profesjonalizmu w efekcie i czasu w trakcie szlifowania wszystkiego, co wyszlifowania wymaga. Z drugą misją na karku, która okazała się etapem czysto-taktycznym, sięgnęliśmy po coś z wyższej półki, co mogłoby dorównać poziomem misji bodaj 7. z kampanii TPR (to tu był ten tunel?). Pierwsze zarysy pojawiły się szybko, a zespół w głównym składzie zaraz brał się do roboty. Prywatnie załatwialiśmy szczegóły, z którymi niestety nie jesteś zaznajomiony. A to w sumie dobrze.
Vader pisze:7. Ekipa powoli się rozpada. Nie mają czasu na WWK.
Rozpadanie się ekipy, a naturalny brak czasu to rzeczy tak oczywiste jak to, że budynki w KaM zostają zniszczone, a po ich zniszczeniu, nie ma ich już na mapie. Z faktem, że w kalendarzu lecą kartki, a czas idzie do przodu wiąże się to, iż do naszych prywatnych, życiowych zmagań z losem dochodzą nieprzewidziane (bądź przewidziane) wydarzenia, które odbierają nam czas na ślęczenie przed kompem i myślenie: jaki tu trafny skrypt umieścić?, w jaki wir przygód wrzucić naszych bohaterów z kampanii?. Jak widać, rozpaść się nam nie udało i dogadujemy się jeszcze lepiej, niż kiedykolwiek. Nie mamy tu do czynienia z marketingiem i nie robimy z siebie gwiazd, by śledzono nasze poczynania i komentowano relacje między nami; a prezentujemy dzieło, za jakie się wspólnie zabraliśmy i to ono jest na afiszu, a nie my. Dla nadgorliwych fanów naszej oficjalnej twórczości ostatecznie mogą znaleźć się autografy. Nie przykładamy jednak do kampanii jakiejś nieziemsko wielkiej wagi, by zaraz świat zaczął interesować się jej autorami. Robimy to, co lubimy robić i działamy z własnych chęci, a nie kierowani pragnieniem sławy i wielkości.
Vader pisze:8. Po długich oczekiwaniach powstała misja III.
Była to o tyle nowość, że duża ilość użytkowników przychylnie wypowiedziała się na temat scenariusza oraz unikalnego układu misji. Być może na pochwałę zasługuje tu wyobraźnia, która doprowadziła do takiego układu mapy, jak i umiejętność biegłego posługiwania się edytorem, wraz z pomysłem na wykonanie, dzięki któremu nowa misja nabrała bardziej bajecznych kolorów, niż początkowo było w zamierzeniu. W tym miejscu zaczęły pojawiać się propozycje ekipy, tyczące się urozmaiceniu skryptów, które po głębszym zastanowieniu postanowiliśmy wdrożyć w życie. Po premierze mapy długo debatowaliśmy na temat rozmieszczenia różnych elementów oraz ich ilości. Pojawiło się w trakcie tego procesu trochę niezgodności, ale ostatecznie podjęliśmy te finałowe decyzje, jakich dotąd było brak. Kolejny dowód na to, że w trakcie myślenia na szybko (gdyż wymagało tego rychłe podmienienie opublikowanych plików) udało nam się dojść do porozumienia.
Vader pisze:9. Działania do misji IV ustały. Czyżby to był słomiany zapał?
Słomiany możesz mieć jedynie móżdżek, bo nie jest w stanie objąć naszej niesłomianej chęci rozwijania swoich umiejętności na tle fabularnym, skryptowym i projektanckim. To, że nie pojawiło się dużo rzeczy w tymże temacie, tyczacych się misji czwartej, nie oznacza że nie pojawiła się ani jedna myśl, mająca zakręcić kołem, dzięki któremu praca ruszy pełną parą. Nie musimy rozmawiać o wszystkim oficjalnie, a od misji trzeciej rozprawiamy na te tematy prywatnie. Dlaczego? Dla wygody. By ludzie nie musieli patrzeć ile propozycji pada i z ilu ciekawych rozwiązań przychodzi nam zrezygnować. Zatem racz wypowiadać się na temat mając więcej wiedzy, niż potencjalny forumowy czytelnik. Jak nabyć tą wiedzę? Może rozmawiając o tym z nami prywatnie. Jednak po Twoich wypowiedziach mało kto będzie chciał kiedykolwiek zdradzić Ci plany na nasze następne misje.
Vader pisze:10. Ekipa rozpadła się. I choć wielu chce kontynuować projekt to wielu dobrych ludzi odeszło.
Odeszły bodaj dwie osoby, które z własnych prywatnych powodów nie mogą dalej z nami siedzieć. Odświętnie pojawiają się jednak, by porozpamiętywać kolorki na forum i zajrzeć do paru ulubionych działów na forum. Dwóch odeszło, ale doszły osoby, które dotąd siedziały cicho, a są od dłuższego czasu w naszej kadrze. Nie ma zatem problemu z wypełnieniem luk. Informuję Cię, że dopóki jestem jednym z członków ekipy i mam coś do gadania, Ty nie będziesz w naszym składzie, jakiekolwiek góry złota byś nam oferował. Możesz wybić sobie z głowy chęć stania się dyrygentem w naszej grupie. Doskonale nam się pracuje od dłuższego czasu, gdy wszyscy siedzimy na równych stanowiskach. Ale o tym może powiedzieć wyłącznie ekipa, a nikt, kto znajduje się poza nią. Twój gadzi język całkowicie nam wystarczy. Nasze misje możesz komentować, kto zabrania? Jeden z dowodów, że byłby może z Ciebie w przyszłości jakiś reporter. Jeśli chcesz przeprowadzać wywiady związane z WWK, przeprowadź go z jedną z naszych misji, a nie z jednym z jej autorów. Może Ci odpowie? Kto wie? Misje czasami więcej mówią, aniżeli na takie wyglądają.
Vader pisze:11. Ustały prace nad WWK. Słuch o jakiejkolwiek pracy zaginął.
Było i o tym. Zważ na to, że jesteś jedną z osób, które wiedzą o Wielkiej Wspólnej Kampanii mniej od nas i jeżeli Ty dostrzegasz na forum w temacie zastój, nie oznacza że naszą drużynę ogarnął marazm i nic w związku z misją czwartą nie robimy. Scenariusz powiększa się z każdą chwilą natchnienia, chwilą, która na pewno nie pochodzi z Twoich rąk. Słuch o szczegółach pracy winien krążyć między nami, a graczy czekających na kolejną premierę można jedynie zaspokoić informacją o kontynuowaniu przez nas roboty. Możemy dołożyć notkę o tym, że nad misją czwartą pracuje o jeden człowiek więcej, niźli nad misją trzecią. Reszta osób jest obsadzona na tych samych rolach, co poprzednio. Tempo może nie należy do wyników, mogących usatysfakcjonować zagorzałych fanów, ale jest to robota, którą trzeba tworzyć po kolei, każdy element winien przejść po taśmie produkcyjnej do kolejnego członka załogi, który zajmie się już nim należycie. Tajników dobrej współpracy panie Vader, nie poznasz. Wieszczę Ci to z gwiazd. I innych i siebie możemy zaspokoić faktem, iż dokładamy wszelkich starań, by dopracować kolejną misję już na początku w szczegółach. Ominie nas zatem myślenie na szybko nad różnorakimi zmianami po opublikowaniu misji w stosownym temacie.
------------------------------------------------------------------------------
Vader pisze:1. Wiele niezbyt dobrych prac potwierdza fakt, że tylko twórcy gry mogą stworzyć idealną mapę.
Wiele niezbyt dobrych postów Twojego autorstwa potwierdza fakt, że jesteś istnie niemiłym osobnikiem. Przekonujący argument? Niebardzo. Jest to insynuacja mająca zarzucić nam, że misje Wielkiej Wspólnej Kampanii są dalekie poziomem od map oryginalnych? I uważasz, że tylko kooperując z Tobą jesteśmy w stanie stworzyć coś, co sam będziesz w stanie łaskawie porównać do misji konspektowych? Po Twojej pierwszej misji kampani czarno to widzę. Wiedz, że żeby dyrygować innymi, nie wystarczą chęci i jakieś puste zapewnienia. Całkiem inne wychodzą efekty, gdy nikt Ci nad ramieniem nie ślęczy i nie pokazuje zegara z podaną godziną, kiedy swoją działkę masz skończyć i przekazać pałeczkę kolejnej osobie. Co do map. Twórcy zapewne nie korzystali z programów, z jakich nam przychodzi korzystać. Być może ich miały większe możliwości i jednym kliknięciem autorzy byli w stanie uzyskać losowo wygenerowany las. Na tym forum mapy tworzą osoby często bawiące się w edytorze i ci, którzy pierwszy raz spotkali się z takim cudem techniki. Mając dużą wyobraźnię i wiedzę, jak to coś przedstawić w praktyce tak, jak chciałoby się, by zostało to przedstawione; masz największe szanse na sukces. O lepszy pomysł niż w oryginalnych mapach nie trudno. Pewnie wielu projektantów miało jeszcze lepsze. Wykonanie w dużej mierze zależy od wiedzy i doświadczenia. Nie zgodzę się zatem, że któraś z już przedstawionych map (nie tylko naszych polskich autorów) nie może otwarcie równać się z oryginałami.
Vader pisze:2. Nie opłaca się tworzyć zbiorowych misji. Kampanie robione w parach bądź samemu sa bardziej opłacalne i grywalne.
Tworząc kampanię samemu jesteś świadom, iż tworzysz misję niezależnie i wszystko, co ma związek z Twoim tworem zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. Inaczej to się przedstawia, gdy w projekt jest zaangażowana cała ekipa. Tu również zależy od doświadczenia. Ludzie grają przeważnie w misje dobre, a nie te, które wyszły z ręki jednej, czy dwóch osob. Ile znajdzie się tutaj dowodów na to, że osoby tworzące misje w pojedynkę, po kilku niekorzystnych komentarzach, zarzucali swoje dalsze projekty? Biorąc pod uwagę to, że ich misje nie należały do najlepszych. Jeżeli jeden znający się na kunszcie osobnik stworzy jedną misję lepszą od kampani kilku innych osób, to ludzie ją ściągną, misja będzie grywalna. Jednakowoż, gdy zespół takich osób zabierze się za nową misję i swoje wizje przedstawi w skrypcie, fabule, na mapie, ma szansę przebić tego kogoś, kto działał w pojedynkę. Przy pracy w grupie, rzuca się wieloma pomysłami, gdy pojedyńczy projektant ma wszystko na swojej głowie i pomysłów prawdopodobnie mniej. Tak więc opłaca się pracować w grupie, gdy znajdują się w niej najlepsze dobrane osoby. Jeżeli jednak nadal uważasz, że nie ma to najmniejszego sensu, czemu wyskakujesz z pomysłem przejęcia naszej Wielkiej Wspólnej Kampanii? Zrób, jak mówiłeś! Stwórz coś samemu, bądź też w duecie, Twoja misja będzie grywalna, a poświęcenie opłacalne. Zbierzesz z pewnością wiele życzliwych komentarzy bez naszej pomocy.
Vader pisze:3. Brakowało w WWK jednej osoby, która mogłaby dowodzić nad wszystkim.
Tak. Ciebie. Masz zbyt newralgiczne podejście do sprawy i mesjańskie pobudki. Skoro uważasz, że jesteśmy zbyt flegmatyczni, czemu sądzisz że z Twoją pomocą stworzymy coś nieziemskiego? Wyjdzie coś być może szybciej, ale zrazisz do siebie całą drużynę i popadniesz w depresję, że Twoje olśniewające towarzystwo wcale nie wpływa pozytywnie na jakość wykonywanej przez nas roboty. Wybacz kolo, ale według mnie jesteś ostatnią osobą, która trafiłaby do składu na jakiejkolwiek pozycji. Zbyt dużo prawisz, za mało wiesz. Skoro jesteś samowystarczalny, nie pchaj się z łaski swojej do grupy.
Vader pisze:4. Czyżby użytkownicy nie potrafili pracowac w grupie?
Potrafimy lepiej pracować w grupie, niż Ty w pojedynkę, czego dałeś wyraźny dowód. Wypuściłeś jedną misję na świat Boży i od razu po paru komentarzach woda sodowa Ci skoczyła do głowy. Nad nagłym napływem emocji trzeba panować. Twoje głupawe uśmieszki i emoty nie na miejscu wcale nie sprawiają, że odbieramy Twoje teksty i propozycje poważnie. Trzeba mieć podczas oferowania gór złota postawę stateczną i... owe złoto. Na razie zawodolileś nas jedynie jego rudą, a nie jesteś w posiadaniu węgla. Wróć, gdy go zdobędziesz i gdy po raz pierwszy zacznie się w naszej ekipie robić nieciekawie, być może rozpatrzymy Twoje wypowiedzi. Daliśmy dowód, że potrafimy działać w grupie, niezależnie od atmosfery (z każdej niekorzystnej zdołaliśmy wybrnąć), zaś wykonywana przez nas robota nie zbierała żadnych naszych fochów, ni humorów i nie była tworzona z jadem nienawiści. Gdy coś niepokojącego zacznie się w składzie WWK dziać, poradzimy sobie. Nie martw się o nas, a raczej zacznij zabawę ze swoimi mapami solo. Osób do skryptów mamy trzy (dwie aktywne, w rezerwie) i pozwolisz, że z Twojej oferty zrezygnujemy (drugi raz?).
Vader pisze:5. Według mnie WWK okazała się tym słomianym zapałem.
Tak więc moim zdaniem, na próżno poruszałeś temat WWK. Dowiedziałeś się kilku rzeczy, z którymi nic nie zrobisz. Kto się zgadza?
Ostatnio zmieniony 30 sty 2009, 22:53 przez Kheli, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
DeBe
Użytkownik Forum
Posty: 1010
Rejestracja: 27 cze 2007, 22:37
Lokalizacja: z chipsów Lays

Odpowiedz z cytatem

Post autor: DeBe »

Kto się zgadza?
Ja
Kheli
Administrator Forum
Administrator Forum
Posty: 3391
Rejestracja: 03 wrz 2005, 11:20
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Kheli »

I o to chodzi.
Awatar użytkownika
Zielarz
Użytkownik Forum
Posty: 82
Rejestracja: 26 gru 2008, 13:14

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Zielarz »

Chociaż Twój esej przeczytałem tylko po łebkach - jestem z Tobą :wink: .
Obrazek
Awatar użytkownika
PinCheR
Użytkownik Forum
Posty: 256
Rejestracja: 05 cze 2008, 10:38
Lokalizacja: Warszawa

Odpowiedz z cytatem

Post autor: PinCheR »

uff... To się rozpisałeś Khelu. Nie można się z tobą nie zgodzić. Sam mam parę refleksji na ten temat, ale wydaje mi się, że wyczerpałeś już temat, a poza tym po przeczytaniu tego postu (wypracowania?) nie mam już, ani ochoty, anie też powodu by cokolwiek dopisać. Mogę tylko dodać Vader, że zamiast krytykować misje mógłbyś najpierw w nie zagrać, a potem się wypowiedzieć na ich temat. I spróbuj sam zrobić kampanię, zobaczymy jak sobie wtedy poradzisz i czy w ogóle ukończysz swój projekt. Ja zacząłem robić swoją kampanię, ale jakoś straciłem na to ochotę. Staram się powrócić do tego projektu, ale ciągle brakuje mi pomysłów jak to dalej poprowadzić więc nie gadaj bzdur, że gdyby był jakiś "szef" to wszystko byłoby ekstra i fajnie. Wbrew pozorom napisanie fabuły, a potem jeszcze stworzyć mapę do tej fabuły nie jest takie proste, a co dopiero fabułę do całej kampanii.

To tyle co chciałem dodać.
KAMPANIA:
Awatar użytkownika
Vader
Użytkownik Forum
Posty: 61
Rejestracja: 29 sty 2009, 16:58
Lokalizacja: Tychy

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Vader »

Świetne wypracowanie Khel! Powinieneś mieć 6 z polskiego.
Ale człowieku opanuj się. Każdą rzecz, która jest inaczej niż Ty chcesz zmieniasz w kłótnie, dyskusję. Według mnie prace nad WWK ustały. Z resztą będe bronił swych racji choćby niewiem co i żaden Khel choćby był szanowany nawet przez prezydenta, mi nie przeszkodzi!
Chciałem rozmrozić ten temat, bo to świetna idea tylko troche źle rozplanowana. Dlatego warto kontynuować WWK dla knight.sztab.com, Polski i świata!

P.S: Zapraszam do oceniania mojej misji 2, która nie jest ideałem jak wszystkie misje oprócz oryginalnych.
P.S2: A propo twojej wyśmienitej wypowiedzi Khel [quote"Khel"]pojedyńczy[/quote] mały byk pisze się pojedynczy.
Ostatnio zmieniony 30 sty 2009, 23:32 przez Vader, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek Obrazek
Kheli
Administrator Forum
Administrator Forum
Posty: 3391
Rejestracja: 03 wrz 2005, 11:20
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Kheli »

Potrzebną dyskusję, bowiem trzeba było wyjaśnić kilka rzeczy, które nam ośmieliłeś się zarzucić. Teraz, gdy wszystko jest już jasne, mam nadzieję że ludzie dostrzegą nasze starania i nie będą próbowali za nas podejmować decyzji i kroków. Tworzymy, co tworzymy własnym tempem, własnym zapałem i z własnymi pomysłami. Nikt Cię do referatów nie zmusza, możesz ograniczyć się do zdania: "Dobra, już nie będę". Co ma do tematu zrobienie sobie zdrowotnego urlopu? Twierdzisz, że pisząc na forum, odstawiam jakieś jasełka, jestem sztuczny i gram kogoś innego? Nie mam czego przykrywać, a tymi wpisami uświadamiam Ci jedynie, że zdanie należy do osób, mogących i potrafiących się wypowiedzieć na dany temat. A nie do kogoś, kto chce coś napisać, a nie za bardzo ma o tym pojęcie. Nazywając mnie głupią, pomarańczową lalką, grającą i kryjącą się pod wirtualnie wykreowaną postacią, wcale nie poprawisz swojej sytuacji. I te Twoje "Zgadzam się z Tobą" możesz sobie po tym gdzieś wsadzić, bo wcale na to nie wygląda. Masz swoje zdanie na temat i się widać przekonać nie dasz, a tylko strofujesz się, że ktoś śmiał napisać coś nie po Twojej myśli. Jest to niezbity dowód, że to Ty jesteś sztuczny i słodzisz tekstami, jak wyżej.
Vader pisze:P.S2: A propo twojej wyśmienitej wypowiedzi Khel "pojedyńczy" mały byk pisze się pojedynczy.
Mogę sobie pozwolić na jedno przeoczenie. Wystarczająco dużo napisałem i poprawiłem przed wysłaniem wszystko, co mi się w oczy rzuciło. Twój ton wypowiedzi się raptowanie zmienił i widzę, że zaraz poleje się krew tutaj.
Odpowiedz