Kto wie? Może [fani] zostaną. Jeżeli byś się lucbachu przałamał i się trochę dopytał gościa o ten projekt... może by się Wam ustalić nawet datęukończenia Waszego dzieła.
Święta tuż tuż, dużo czasu by było na kontynuację. Ja bym jednak gościa nieco przycisnął: "
Ej, stary! Powiedziałeś, że pomożesz mi w składaniu grafiki na moją stronę. Nadchodzą święta, dużo będzie czasu, abyśmy ruszyli z koksem. (Pieniądze wyślę pocztą xD)" - lub coś takiego...
Jeżeli chcesz coś zrobić, na czymś Ci bardzo zależe, nie czekaj na ostatnią chwię, nie czekaj, aż gościu sobie sam przypomni. Nieraz namolność przenosi góry

. Byś mu powiedział, że start projektu na nowy rok, byłby idealnym okresem, idealnym prezentem dla forumowiczów, dla fanów K&M. Kto wie? Może by odłożył masę swoich rzeczy, odłożył swą dziewczynę do kąta, a składanie w CSS'ie byłoby choć przez pewien czas na pierwszym miejscu, na szczycie listy jego zadań.
Dla przykładu, nasz (mój i Mullena) wielki KaM'owy projekt równierz stanął w miejscu. Może na dosyć długi czas stanął (od drugiego tygodnia września). Nikt nie miał pojęcia kiedy ruszy jego kontynuacja. Chodziło głównie o to, by compadre złąpała chętka na tą grę. Co ja zrobiłem? A no stworzyłem na tym forum temat, pod którym podpisało się kilku użytkowników; napisałem wszystko, co by mogło się znaleźć w naszym projekcie, forumowiczom, się raczej spodobało, i, mimo iż, nasze dzieła nie przekroczyło 25% - życzyli nam szczęścia w kontynuacji i mieli nadzieję, że wreszcie zajmiemy się kontynuacją. W końcu pokazałem Mullenowi komentarze użytkowników forum... to wystarczyło, żeby go podbudować, żeby zrobić fanom KaM wielki prezent i ruszyć z projektem. Może przypomniały mu się nagle stare czasy... Tak czy siak, zabieramy się do kontynuacji projektu w te święta. Dużo mamy czasu, możemy zaszpanować ^^.
Podobnie jest i tutaj. Wnioskując z Twoich ostatnich postów lucbachu... chyba, że jestem w błędzie - Twój compadre przez pewien czas nie daje oznak życia, jeśli chodzi o temat nowego wyglądu witryny. Przyciśnij go, pokaż listę komentaży chętnych ujżenia Waszego dzieła. Daj mu coś, co go zmobilizuje do pracy. Czasem tak bywa, że ma się blokadę, nie chce się robić tego, co się zaczęło, ma się słomiany zapał, lub coś. Ja nie mam słomianego zapału i zawsze byłem/jestem gotów dokończyć dzieła, jakiego się podjąłem. Mogłem sam dokończył mój projekt. Może bym podołał temu zadaniu, jednakże postanowiłem czekać na Mullena, na powrót tej jego weny. Czekałem, czekałem i czekałem, aż w końcu zrobiłem coś, co go zachęciło. Sprawiłem powrót jego twórczego zapału do pracy. Ty też tak zrób lucbachu! Może jest tam jakieś ryzyko, że Twój kolega sie obrazi (szcególnie, że po serdeczności sam zaproponował ponoć pomoc), ale czasem warto tak zaryzykować, by spełnić to, na czym bardzo zależy Tobie, forumowiczom... Wierzę, że jeżeli zrobisz to, co opisałem powyżej... chociaż część tego, Twój kolega nie odmówi, zabierze się za zadanie, jakie miał ustalone. Może nie wyrobi się na nowy rok, ale im wcześniej do niego z tym na poważnie zagadasz, tym jest szansa, że szybciej Waszw dzieło zostanie ukończone. Bo została do zrobienia chyba tylko jego działka jeszcze. Lucbachu, nie ma na co czekać - teraz dużo zależy równierz od Ciebie...