Czy ktoś z Was zbiera, bądź czyta kultowe komiksy "Thorgalami" zwane? Seria narodziła się już w latach osiemdziesiątych i z rokiem zeszłym dotarła do końca. Jestem ciekawy, czy ktoś z tegoż forum śledził losy walecznego wikinga, jest zaznajomiony z jego przygodami, oraz czy interesują go komiksy tego typu. Jeśli tak, będzie można pogadać o tym i o tamtym, co to w przeciągu trzydziestu numerów działo się w Midgardzie - ziemi środka...
Czy ktoś z Was czytywał "Thorgale"... ?
Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy
Czy ktoś z Was czytywał "Thorgale"... ?
Pytanie może trochę z księżyca, ale zawsze to coś nowego na naszym forum.
Czy ktoś z Was zbiera, bądź czyta kultowe komiksy "Thorgalami" zwane? Seria narodziła się już w latach osiemdziesiątych i z rokiem zeszłym dotarła do końca. Jestem ciekawy, czy ktoś z tegoż forum śledził losy walecznego wikinga, jest zaznajomiony z jego przygodami, oraz czy interesują go komiksy tego typu. Jeśli tak, będzie można pogadać o tym i o tamtym, co to w przeciągu trzydziestu numerów działo się w Midgardzie - ziemi środka...
Czy ktoś z Was zbiera, bądź czyta kultowe komiksy "Thorgalami" zwane? Seria narodziła się już w latach osiemdziesiątych i z rokiem zeszłym dotarła do końca. Jestem ciekawy, czy ktoś z tegoż forum śledził losy walecznego wikinga, jest zaznajomiony z jego przygodami, oraz czy interesują go komiksy tego typu. Jeśli tak, będzie można pogadać o tym i o tamtym, co to w przeciągu trzydziestu numerów działo się w Midgardzie - ziemi środka...
-
lucbach
- Administrator Forum

- Posty: 1893
- Rejestracja: 24 lip 2005, 18:03
- Lokalizacja: Szczecin
- Kontakt:
Ja ten komiks znam bardziej z nazwy, bo to, że był znany, to fakt. I wiem, że był o wikingu
. Szczerze powiedziawszy, to przydał mi się raz: w krzyżówce o komiksie, którą wydrukowała kiedyś "Gazeta Wyborcza" w dodatku telewizyjnym. Nie bardzo lubię komiksy tego typu, bo to ma coś z fantastyki (prawda?).
lucbach,
administrator knights.sztab.com
administrator knights.sztab.com
Przygodowo-fantastyczny. Jednakże jeśli chodzi o fantastykę, autorzy zastosowali ją z umiarem tak, że wydarzenia są dosyć realistyczne. Polecam Ci Lucbachu (innym również!), owy komiks, który nie powinien znurzyć nikogo. Scenarzysta - Jean Van Hamme - wykazał się tu nadzwyczaj dobrym scenariuszem, który zapewnia czytanie komiksu po nocach z wypiekami na twarzy. Oczywiście bez współpracy z wybitnym rysownikiem Grzegorzem Rosińskim, który dodał urok całej opowieści, przygody Thorgala nie obiegły by całej Europy tak, jak obiegają ją teraz. Ta fantastyka, której się pewnie tak obawiasz nie jest w ani jednym stopniu przesadzona. W "Thorgalu" pojawiają się przeróżne mityczne istoty, które w niejednej legendzie brały udział, dzięki nim ta "bajka" nabiera smaku, zaś sam rysownik może wykazać się swoim kunsztem, malując różne wielkoludy (w czasach wikingów było o nich głośno), karły, czy wizerunku Bogów, o jakich w każdej wiosce mówiono. Wątek już od pierwszego tomu prowadzi nas poprzez krainy północnej Europy, by wgmatwać naszego bohatera w namiastkę dosyć skomplikowanej historii, której rozwinięcie znajdzie się w tomie siódmym. Thorgal wydaje się być normalnym człowiekiem, jednak jego tajemnicza przeszłość i pochodzenie sprawiają, że choćby starał się jak najbardziej upodobnić do innych, zawsze będzie niezwykły. Nie ma on mocy żadnego Supermana, nie przenosi gór, ani nie rozkazuje żywiołom, nie ma obawy że jest to kolejny komiks o jakimś super-bohaterze, który ratuje ludzkość przed mocami zła. Polecam zasięgnąć do tej lektury. Nie jestem fanem komiksów, nie kupuję żadnych mang, kaczych opowieści, czy spider-manów. Thorgal zdecydowanie nie zalicza się do takich marnych, choć popularnych kategorii.
Grunt to zainteresowanie. Się trochę rozczarowałem. Myślałem, że znajdzie się tu ktoś z Thorgalowego pokolenia, lub przynajmniej skusi się do przeczytania całości, która w sieci jest dosyć łatwo dostępna.
Ostatnio zmieniony 12 cze 2008, 14:38 przez Kheli, łącznie zmieniany 1 raz.
W każdym razie mogę dać album numer jeden dla zachęty. Można się wczuć w klimę komiksu i delektować talentem dwóch autorów, chociaż ta prawdziwa akcja zaczyna rozwijać się dopiero od albumu trzeciego. Owy trzeci album jest już dla trochę starszych chłopców, którzy ukończyli minimum 15 lat.
Nie zniechęcajcie się pierwszym, jeśli Wam się z pierwszej chwili nie spodoba. Gdybyście kupili za własne pieniądze komiks, byście cieszyli się z każdej czytanej/oglądanej strony.
http://www.speedyshare.com/379133213.html
http://www.speedyshare.com/379133213.html