Czy łucznicy/kusznicy to idioci?!
Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy
Czy łucznicy/kusznicy to idioci?!
...Rozpoczynam atak:
-najpierw piechota/konnica
- za nimi łucznicy
staram się wesprzec jednostki na przodzie łucznikami, zaznaczam żeby atakowali wroga a ci idioci zamiast atakowac podchodzą pod jednostki wroga i dają sie zabić.
Co robie źle?
-najpierw piechota/konnica
- za nimi łucznicy
staram się wesprzec jednostki na przodzie łucznikami, zaznaczam żeby atakowali wroga a ci idioci zamiast atakowac podchodzą pod jednostki wroga i dają sie zabić.
Co robie źle?
Founder of KoAP
Re: Czy łucznicy/kusznicy to idioci?!
no proszeXRay pisze:...Rozpoczynam atak:
-najpierw piechota/konnica
- za nimi łucznicy
staram się wesprzec jednostki na przodzie łucznikami, zaznaczam żeby atakowali wroga a ci idioci zamiast atakowac podchodzą pod jednostki wroga i dają sie zabić.
Co robie źle?
raczej nie bende cie pouczał bo to juz zrobili Setman i KnajkoFan
ale dam ci rade konica czasem moze sie przydac na np oskrzydlenie atak z boku albo pomoc gdy cos pujdzie nie tak a naj lepiej zawsze miec cos w rekawie niz sie cofac samymi odziałami strzelajacymi na koniec gdy nasze odziały kontaktowe zostana rozbite w pezyne miłego grania jak cos to wal
nie sądżę, by ten mój post coś wniósł, ale na wszelki wypadek powiem, że ci XRay'u, że strzelców wypadałoby odwracać przodem do wroga... można też ich "prawie" bokiem ustawić do przeciwnika... tak pod kątem. W ten sposób można zaatakować wrogich strzelców. Będzie wtedy mniejsza szansa, że zaczną w ciebie strzelać nim ty do nich się ustawisz.
Twoi strzelcy (nie zawsze, ale często) zaczną strzelać, będąc ustawieni pod lekkim kątem niż "na wprost"...
Twoi strzelcy (nie zawsze, ale często) zaczną strzelać, będąc ustawieni pod lekkim kątem niż "na wprost"...
-
Ciężkozbrojny piechur
- Użytkownik Forum
- Posty: 14
- Rejestracja: 14 kwie 2006, 13:38
Oj, ze zdaniem w temacie jak najbardziej się zgadzam. Powiem więcej
. Łucznicy to k o m p l e t n i idioci. Dlaczego ?
1. Gdy każesz im strzelać w kogoś kto pędzi szturmem prosto na nich i ich odwracasz do zagrażających im jednostek, oni z powrotem odwracają się do żołnierzy, którzy walczą z naszą piechotą i uparcie ich obstrzeliwują. :::I****i:::
2. Gdy wróg ich dopada, albo nie strzelają wogule, albo strzelają, ale nie w tych co ich atakują tylko w dalsze jednostki. Ale na szczęście da się tyemu zaradzić, a komp jest tym zachowaniem łuczników z góry przegranym.
3. Gdy nakazujemy ł. atakować budynek, ł*** zamiast podejść pod budynek otaczają go rozbijając swój szereg. I tak włażą tam gdzie nie trzeba, a kończy się to wybiciem ok. 8 (jeśli natrafią na wierze) ok. połowy odziału ( jerśli trafią na piechote)
1. Gdy każesz im strzelać w kogoś kto pędzi szturmem prosto na nich i ich odwracasz do zagrażających im jednostek, oni z powrotem odwracają się do żołnierzy, którzy walczą z naszą piechotą i uparcie ich obstrzeliwują. :::I****i:::
2. Gdy wróg ich dopada, albo nie strzelają wogule, albo strzelają, ale nie w tych co ich atakują tylko w dalsze jednostki. Ale na szczęście da się tyemu zaradzić, a komp jest tym zachowaniem łuczników z góry przegranym.
3. Gdy nakazujemy ł. atakować budynek, ł*** zamiast podejść pod budynek otaczają go rozbijając swój szereg. I tak włażą tam gdzie nie trzeba, a kończy się to wybiciem ok. 8 (jeśli natrafią na wierze) ok. połowy odziału ( jerśli trafią na piechote)
"NA NICH!!!"

-
czapla_295
- Użytkownik Forum
- Posty: 21
- Rejestracja: 10 paź 2005, 16:51
- Lokalizacja: Biedrzychowice
-
Ciężkozbrojny piechur
- Użytkownik Forum
- Posty: 14
- Rejestracja: 14 kwie 2006, 13:38
W tym jednym zdaniu jest cała prawda o strzelcach. Bez nich nigdzie daleko nie poiciągniesz. Szczególnie obrona bez nich jest N I E M O Ż L I W A. Dlatego, z powodu ich przydatności w armii, przymykamy oko na ich (w cudzysłowiu) niezdarność:D. Ale w końcu jeśli będziemy ich mieć pod bacznym okiem nic raczej się nie stanie.czapla_295 pisze:Jak uważasz ,że są idiotami to spróbuj grać bez nich. Daleko nie dojdziesz.
I jescze jeden argument, że nie są zbyt inteligentni.
-Po jakiego grzyba, gdy np. mamy na czatach łucznika, a wojska wroga mijają nasze miasto (wycofują się) ten krety zaczyna strzelać i z powrotem zwabia wroga na miasto.
"NA NICH!!!"

To chyba chodzi o pachołków... tylko oni są tacy głupi by ignorować polecenia dzielnego, choć nie zawsze rozsądnego dowódcy. O ile dobrze pamiętam, temat pachołków był gdzieś tam poruszany. W końcu to nowa postać, stworzona w tpr. Szczerze - nigdy ich nie szkolę. Jeśli chodzi o przynętę to ostatecznie ruszam łucznikiem. Trudno - niech zarżną prosiaka i w warsztacie zrobią ten pancerz dla mojego łucznika. Ale pachoła nie kupięCiężkozbrojny piechur pisze:Oj, ze zdaniem w temacie jak najbardziej się zgadzam. Powiem więcej. Łucznicy to k o m p l e t n i idioci. Dlaczego ?
1. Gdy każesz im strzelać w kogoś kto pędzi szturmem prosto na nich i ich odwracasz do zagrażających im jednostek, oni z powrotem odwracają się do żołnierzy, którzy walczą z naszą piechotą i uparcie ich obstrzeliwują. :::I****i:::
-
czapla_295
- Użytkownik Forum
- Posty: 21
- Rejestracja: 10 paź 2005, 16:51
- Lokalizacja: Biedrzychowice
