Łucznik kontra jeździec lekkiej jazdy

Szukasz kodu? Znasz praktyczne, przydatne sztuczki lub ich szukasz? A może opracowałeś interesującą taktykę? Zajrzyj tu!

Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Michailoff
Moderator
Posty: 933
Rejestracja: 15 paź 2005, 11:05
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Michailoff » 30 kwie 2010, 19:23

Każda taktyka jest dobra, jeśli w jej wyniku uda nam się odnieść zwycięstwo... a że takie hardkorowe sytuacje zdarzają się nader rzadko (choć niektórym, np. mi - za często :D), to i ktoś mógłby stwierdzić, że są to zbędne dywagacje. W co trudniejszych misjach taktycznych robionych przez graczy często po n-tym podejściu to wrogowi nadgryzamy co najwyżej połowę armii, w końcu sami mamy sytuację - 1-2 łuczników na 1 jednostkę wroga i szansę skończenia tego. Dwóch łuczników to nie problem - ustawiamy obydwóch w jednej linii czołowo do jednostki - ta musi polec (my co prawda też zapłacimy jednym strzelcem, ale ważne jest nawet to pyrrusowe zwycięstwo). W przypadku jednego strzelca... tylko wzgórze (tudzież inna forma ukształtowania terenu dla nas korzystna).
Crimson (king) Michailoff

Awatar użytkownika
Barbaus
Użytkownik Forum
Posty: 16
Rejestracja: 17 wrz 2010, 07:48

Post autor: Barbaus » 17 wrz 2010, 08:03

Moim zdaniem lekki jeździec powinien pokonać łucznika.
Wystarczy gonić go do jakiegoś rogu mapy czy gdzieś i tam go zabić.
A łucznik biedny, jedną strzałą nie zabije (do tego) ruchomego konika...
Kampania Robber
Misja 2
Fabuła 99%
Mapa 93%
Skrypt 92%

kurzel131
Użytkownik Forum
Posty: 393
Rejestracja: 12 kwie 2009, 18:08
Kontakt:

Post autor: kurzel131 » 28 sty 2011, 13:07

Ja wczoraj ukonczylem 1 kampanie, troche kamienia poszlo mi na drogi i wieze obronne jako ze w okol miasta co 1 pole stawialem wieze. Z poczatku mialo byc to do obrony w razie wyslania w boj armi na 1 front a z 2 frontu by przyszedl komitet powitaly. Jednak gdy skonczylo mi sie zloto i wyslalem w boj ostatnie oddzialy, przezyli tylko kusznicy jako ze w krytycznej sytuacji wycofalem sie nimi, ostatnimi 9 kusznikami staralem sie niszczyc gospody spichleze szkoly i warownie ostatnich 2 lini obrony. No tak problem sie zaczol gdy sie okazalo ze wrog jednak ma jeszcze jakas armie wiec i rodzilo sie pytanie co jest za ostanim mostem. Zawsze podchodzilem kusznikami cos zaczolem atakowac. Kusznikow czy pojedyncze jednostki niszczylem na miejscu ale gdy wyjezdzala mi armia kilku nastu pikinierow uciekalem do wlasnego miasta a oni jak muchy biegli za mna i dostawali cegla w leb.

Awatar użytkownika
Narya
Użytkownik Forum
Posty: 138
Rejestracja: 29 gru 2007, 14:34

Post autor: Narya » 13 sty 2016, 21:01

W TSK 3 RMK miałem raz sytuację: Miałem 6 łuczników (rozbitych na 3 oddziały odpowiednio ilościowo 2-1-3) kontra jeden (ocalały) kawalerzysta.

Zabawa była przednia. Konik sobie jeździł od oddziału do oddziału, a łucznicy sobie strzelali i uciekali. ;)

Awatar użytkownika
Obserwator
Użytkownik Forum
Posty: 256
Rejestracja: 18 lut 2013, 20:02
Lokalizacja: Lubelskie

Łucznik kontra jeździec lekkiej jazdy

Post autor: Obserwator » 18 sty 2016, 13:00

To się zdarza tylko z AI. Jakiś oddział, między dwoma oddziałami łuczników chodzi sobie w lewo potem w prawo. Atakuje ten tego który obecnie go atakuje, a że 2 oddziały łuczników z 2 stron...
Prawda światłością życia

Awatar użytkownika
Narya
Użytkownik Forum
Posty: 138
Rejestracja: 29 gru 2007, 14:34

Post autor: Narya » 22 sty 2016, 11:09

No... ja z tych starych graczy, którzy jeszcze nie grali z innymi graczami w KaM, ale tylko z AI. :lol:

ODPOWIEDZ