Czy ktoś przeczytał już w/w książkę? Ja już przeczytałem, nie zawiodłem się. Cała draka jest o skradzione Geraltowi miecze, podczas gdy przebywał w areszcie. Poza tym niedopisuje mu szczęście. Poza tym, poza tym autor pod koniec lektury przekazuje w pewnej scenie wiadomosc o jego chyba dalszych planach zwiazanych z uniwersum Wiedzmina.
Wybaczie, ale na androidzie nie chce mi sie pisac poprawnie, skoryguje zas z komputera.
Wiedźmin: Sezon Burz
Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy
- Sir Feliks
- Moderator
- Posty: 743
- Rejestracja: 03 sie 2009, 02:43
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
Wiedźmin: Sezon Burz
http://senrix.pl/ - wkrótce się odrodzi
Biorę się za pisanie książki. Pytajcie, a dam poczytać.
Kampanię "Bitwa o Afirnatil" >kiedyś< zrobię.
http://www.knights.andmerchnats.cba.pl/ ... php?t=2067
Biorę się za pisanie książki. Pytajcie, a dam poczytać.
Kampanię "Bitwa o Afirnatil" >kiedyś< zrobię.
http://www.knights.andmerchnats.cba.pl/ ... php?t=2067
-
krzysssztof
- Użytkownik Forum
- Posty: 16
- Rejestracja: 21 sie 2011, 15:36
- Lokalizacja: Kraków
Kupiłem przedpremierowo, kilka dni przed wejściem do księgarni już przeczytałem.
Maksymalnie skrótowo pisząc : "Sezon Burz" ma niewiele wspólnego z Sagą, jest to oddzielna opowieść, z kompletnie nowymi bohaterami (znani z poprzednich części to Geralt, Jaskier, Yennefer, więcej sobie nie przypominam - być może któryś z magów).
Pomimo to, książka napisana jest bardzo fajnie, w typowym dla Sapkowskiego języku - sporo ironii, sarkazmów, można się uśmiać podczas czytania.
Odnośnie "dalszych planów",jak to określił Sir Feliks - owszem, jest taka wzmianka na koniec książki. Pytanie tylko, czy to są konkretne plany, czy tylko furtka "na wszelki wypadek".
Ogólnie - polecam.
Maksymalnie skrótowo pisząc : "Sezon Burz" ma niewiele wspólnego z Sagą, jest to oddzielna opowieść, z kompletnie nowymi bohaterami (znani z poprzednich części to Geralt, Jaskier, Yennefer, więcej sobie nie przypominam - być może któryś z magów).
Pomimo to, książka napisana jest bardzo fajnie, w typowym dla Sapkowskiego języku - sporo ironii, sarkazmów, można się uśmiać podczas czytania.
Odnośnie "dalszych planów",jak to określił Sir Feliks - owszem, jest taka wzmianka na koniec książki. Pytanie tylko, czy to są konkretne plany, czy tylko furtka "na wszelki wypadek".
Ogólnie - polecam.