jakie budynki chcielibyście żeby były w dodatku jakby był?
Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy
Chata myśliwego - zabijałby wilki.
I jeszcze taki pomysł - można by dać pomocnikom pasek zmęczenia i budować dla nich domy - wprowadzono by zmianę dzienną i nocną (tak, dzień i noc to by była fajna sprawa - taka ciemnica, ludzie [i dowódcy oddziałów] chodzą z pochodniami, światła w domach wyraźne - fajny klimat
ale to już fantazja
). Trzeba by wyszkolić 2x więcej pomocników, ale za to mieli by zwiększoną wytrzymałość. A w domach by spali.

I jeszcze taki pomysł - można by dać pomocnikom pasek zmęczenia i budować dla nich domy - wprowadzono by zmianę dzienną i nocną (tak, dzień i noc to by była fajna sprawa - taka ciemnica, ludzie [i dowódcy oddziałów] chodzą z pochodniami, światła w domach wyraźne - fajny klimat
Oklepany pomysłChata myśliwego - zabijałby wilki.
Dla pomocników pasek zmęczenia? A po co im? Żeby spali? I żeby chodzili wtedy do tych domów? Wierz lub nie, ale właśnie taki pomysł był i go wycofali z gry, ponieważ był niepraktycznyI jeszcze taki pomysł - można by dać pomocnikom pasek zmęczenia i budować dla nich domy
No tak, każdy pewnie na to wpadł, ale byłoby z tym sporo roboty i to na pewno pozostanie w sferze naszych marzeń. Poza tym mogłyby być też zmienne warunki pogodowe: deszcz, śnieg, grad- wprowadzono by zmianę dzienną i nocną (tak, dzień i noc to by była fajna sprawa - taka ciemnica, ludzie [i dowódcy oddziałów] chodzą z pochodniami, światła w domach wyraźne - fajny klimat Uśmiech ale to już fantazja Uśmiech).
Moim zdaniem fajny. Jakby to wszystko zsynchronizować to by było realistycznie i w fajnie. Byle się nie przepychali, np. autozmiana. Ale i tak "gdybamy" i nie mamy nic do gadaniaDla pomocników pasek zmęczenia? A po co im? Żeby spali? I żeby chodzili wtedy do tych domów? Wierz lub nie, ale właśnie taki pomysł był i go wycofali z gry, ponieważ był niepraktycznyI jeszcze taki pomysł - można by dać pomocnikom pasek zmęczenia i budować dla nich domy![]()
A ja ciągle i nieprzerwanie za murami...
Hmmm... Może Gildia Inżynierów? Można by tam szkolić właśnie Inżynierów, którzy potrafiliby zbudować most, mur, czy wieżę. Przydałaby się też Ambasada - co to za gra, kiedy mamy ustalonego wroga i nic nie możemy zrobić, tylko zmieść go z powierzchni ziemi? Do tego jeszcze dorzucić Targowisko, na którym wymieniałoby się surowce z innymi graczami, oczywiście nie wrogimi w stosunku do nas.
Tak sobie myślę i patrzę na inne strategie - w KaM-ie mamy z góry wyznaczony cel - zbuduj osadę (albo i bez niej) i rozwal wroga. I na tym się kończy zabawa. Trochę schematyczna, nie? Przydałyby się jakieś urozmaicenia, a nie ciągle ten tandem - buduj, rozwalaj. Jakieś odskocznie od tego. Choćby zajmowanie budynków, albo bylibyśmy państwem pod władzą innego narodu, oni by czerpali zyski z pracy naszych ludzi, czyli dostawaliby od nas trybut, mieli jakieś wojsko i wioskę lub miasto połączone z naszym, a my gdzieś tam w górach, budujemy podwaliny pod wybuch rebelii. Coś takiego byłoby jakimś ciekawym wyzwaniem, nieprawdaż?
A już najbardziej mnie denerwuje, jak koło nas jest nasz sojusznik, niby ma nam pomagać, mamy współpracować, a tu każdy osobno a jednak razem... Co to za sojusznik, co z nim nawet porozmawiać nieda rady? Żeby chociaż jakaś wymiana surowców, czy coś...
Hmmm... Może Gildia Inżynierów? Można by tam szkolić właśnie Inżynierów, którzy potrafiliby zbudować most, mur, czy wieżę. Przydałaby się też Ambasada - co to za gra, kiedy mamy ustalonego wroga i nic nie możemy zrobić, tylko zmieść go z powierzchni ziemi? Do tego jeszcze dorzucić Targowisko, na którym wymieniałoby się surowce z innymi graczami, oczywiście nie wrogimi w stosunku do nas.
Tak sobie myślę i patrzę na inne strategie - w KaM-ie mamy z góry wyznaczony cel - zbuduj osadę (albo i bez niej) i rozwal wroga. I na tym się kończy zabawa. Trochę schematyczna, nie? Przydałyby się jakieś urozmaicenia, a nie ciągle ten tandem - buduj, rozwalaj. Jakieś odskocznie od tego. Choćby zajmowanie budynków, albo bylibyśmy państwem pod władzą innego narodu, oni by czerpali zyski z pracy naszych ludzi, czyli dostawaliby od nas trybut, mieli jakieś wojsko i wioskę lub miasto połączone z naszym, a my gdzieś tam w górach, budujemy podwaliny pod wybuch rebelii. Coś takiego byłoby jakimś ciekawym wyzwaniem, nieprawdaż?
A już najbardziej mnie denerwuje, jak koło nas jest nasz sojusznik, niby ma nam pomagać, mamy współpracować, a tu każdy osobno a jednak razem... Co to za sojusznik, co z nim nawet porozmawiać nieda rady? Żeby chociaż jakaś wymiana surowców, czy coś...
Kiedyś właśnie na mieście pobitego wroga chciałem zbudować swoje budynki i zauważyłem, że nie mogę korzystać z cudzego pola. To trochę głupie i przeszkadzające pomysłowi z zajmowaniem budynków. Szkoda, bo niezły.
Myślę, że każdy gracz mógłby mieć jakiś budynek specjalny, albo blokady na normalne budynki w różnych misjach. Na przykład ci górscy rebelianci nie znają się na machinach oblężniczych więc nie mogą budować WW, ale z kolei wróg, który ma stałe dostawy drewna, nie potrafi produkować desek. W grę można wprowadzić karawany do przewozu towarów między spichrzami, więc wybijamy wrogowi transport i nie może produkować łuczników. Budynek specjalny wroga to palisada, a rebeliantów podziemny tunel.
Takie rozwinięcia gry byłyby ciekawe.
Myślę, że każdy gracz mógłby mieć jakiś budynek specjalny, albo blokady na normalne budynki w różnych misjach. Na przykład ci górscy rebelianci nie znają się na machinach oblężniczych więc nie mogą budować WW, ale z kolei wróg, który ma stałe dostawy drewna, nie potrafi produkować desek. W grę można wprowadzić karawany do przewozu towarów między spichrzami, więc wybijamy wrogowi transport i nie może produkować łuczników. Budynek specjalny wroga to palisada, a rebeliantów podziemny tunel.
Takie rozwinięcia gry byłyby ciekawe.
Warlike, świetne pomysły 
Poza tym on mógłby przysyłać do nas wiadomości, a my moglibyśmy wybierać opcję z odpowiedzią. W sumie coś takiego nie byłoby trudne do zrobienia 
Wymiana surowców byłaby jak najbardziej w porządku, a jeśli chodzi o rozmowę z sojusznikiem to proponowałbym stworzyć coś typu wysłania wiadomości. Oczywiście stworzenie takiego AI, żebyśmy mogli napisać cokolwiek, a on odpisał w miarę inteligentnie, byłoby bardzo trudne, dlatego byłoby kilka opcji do wyboru np. "Przeprowadźmy wspólny atak", oczywiście mógłby się nie zgodzićA już najbardziej mnie denerwuje, jak koło nas jest nasz sojusznik, niby ma nam pomagać, mamy współpracować, a tu każdy osobno a jednak razem... Co to za sojusznik, co z nim nawet porozmawiać nieda rady? Żeby chociaż jakaś wymiana surowców, czy coś...
