Dziwne bugi
Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy
Mój najśmieszniejszy bug polegał na tym, że w misji 9 TSK mój Pikinier poszedł do jadalni...
Miałem głodówkę w mieście i rekruci co chwile chcieli iść do warowni. Żeby tego uniknąć przemieniałem ich w żołnierzy i obrazu wysyłałem na atak. Jednakże gdy zrobiłem jednego pikiniera ten po ścieżce poszedł do jadalni i zniknął... Po chwili się znowu pojawił i jego wytrzymałość była ustawiona na maxa, a on sam udał się z powrotem do warowni. Nie pozwoliłem mu i go zatrzymałem. xD Koledzy nie chcieli mi uwieżyć, że to mi się przytrafiło.
Miałem głodówkę w mieście i rekruci co chwile chcieli iść do warowni. Żeby tego uniknąć przemieniałem ich w żołnierzy i obrazu wysyłałem na atak. Jednakże gdy zrobiłem jednego pikiniera ten po ścieżce poszedł do jadalni i zniknął... Po chwili się znowu pojawił i jego wytrzymałość była ustawiona na maxa, a on sam udał się z powrotem do warowni. Nie pozwoliłem mu i go zatrzymałem. xD Koledzy nie chcieli mi uwieżyć, że to mi się przytrafiło.
Ja wczoraj miałem fajnego buga - Z oddziału został mi 1 PZL i nie chciałem go karmić, jak patrzyłem ile ma wytrzymałości to pasek był już cały czarny, patrze za 5 min, a on stoi i wali w rzeźnie, kliknałem, żeby dali mu jeść to się odwrócił i zaczął walić w powietrze
Kazałem mu dalej rozwalać rzeźnie, jak ją zniszczył, to usłyszałem dziwny jęk, patrze a on nie żyje
Chyba ta rzeźnik rzucał mu kiełbasy przez balkon, że nie umarł 
Trejdmark i Kopirajt dla Cava!
- Omnixus
- Użytkownik Forum
- Posty: 169
- Rejestracja: 15 paź 2007, 17:13
- Lokalizacja: Jeszcze tego nie ustaliłem.
Heheh... Mnie się dziwny bug raz przytrafił jak grałem w oststnią mapę w pojedyńczego gracza. Pomocnik fioletowy niósł łuk do bazy zielonego,pomyślałem ahhh zwykły bug ale zaraz potem zobaczyłem że on niesie ten łuk do karczmy. Hmm jakaś nowa moda. Chyba się już nie jada kiełbasy tylko łuki. 
Szczyt złośliwości...
Zepchnąć teściową ze schodów i powiedzieć - "Gdzie się tak mamusi spieszy?"
Zepchnąć teściową ze schodów i powiedzieć - "Gdzie się tak mamusi spieszy?"
Ja miałem kilka różnych dziwnych bugów, ale akurat nie ten co napisał Omnixus. Jak rekrut udaje wojsko, bo chodzi razem z wojskiem, też jak zamienia się w toczący kamień lub jak z wieży rzuca kamienie to zamiast w wojsko to pomocników, no fakt pomocnicy są groźniejsi niż żołnierze.
PS. To na pewno jest bug. Szkolę rekruta i chce, żeby poszedł do wieży to on do warowni się pcha. Czy jest na to rada, ja czasami klikam na wieże i wtedy na 75% pójdzie do wieży. A może jest łatwiejszy sposób???
PS. To na pewno jest bug. Szkolę rekruta i chce, żeby poszedł do wieży to on do warowni się pcha. Czy jest na to rada, ja czasami klikam na wieże i wtedy na 75% pójdzie do wieży. A może jest łatwiejszy sposób???
robi29 pisze:PS. To na pewno jest bug. Szkolę rekruta i chce, żeby poszedł do wieży to on do warowni się pcha. Czy jest na to rada, ja czasami klikam na wieże i wtedy na 75% pójdzie do wieży. A może jest łatwiejszy sposób???
Wyszkól na raz dwóch rekrutów w jednej szkole. Będą się tam oni uczyli, uczyli, uczyli - pierwszy wyuczony pójdzie prawdopodobnie do Warowni, drugi zaś powinien udać sie do pierwszej wolnej Wieży.
- LukY
- Użytkownik Forum
- Posty: 136
- Rejestracja: 21 paź 2007, 23:29
- Lokalizacja: Pasłęk - stolica sera :P
Miałem wczoraj śmieszny bug: rozpocząłem misje bodajże "Czarne złoto" i wiadomo odkryłem większość mapy tym 1 LK, rozbudowuje infrastrukturę itp. i nagle patrze a tu idzie watach fioletowych budowniczych do moje wioski i rozpoczyna budowę drogi
za chwilkę przyszli pomocnicy dostarczyli im kamienie stali tak jak barany, jednak potem stało sie coś dziwnego. Odwróciłem swoją uwagę na budowanie kopalni, i usłyszałem komunikat że "moi podwładni zostali zaatakowani" no więc szybko sie rozglądam gdzie to sie dzieje, dziwiłem sie jak zobaczyłem że pomocnicy którzy przechodzą obok budowniczych giną
Zdążyli mi ubić 4 pomocników zanim ich pogoniłem.

At the end of the world
Or the last thing I see
You are never coming home
Never coming home
Or the last thing I see
You are never coming home
Never coming home

