[nowe misje] Dark Lord
Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy
- The Dark Lord
- Użytkownik Forum
- Posty: 331
- Rejestracja: 27 cze 2007, 17:33
The AI is always intelligent.kris992 pisze:Congratulations, Dark Lord.
This campaign is maybe more interesting than original. Now, I play 3rd mission. The ally is so inteligent.![]()
How many missions propably will be?
There will be 16 missions, so one more to go.
@Daniel, sometimes they work, sometimes they do not... ''mijnalbum.nl'' seems to be rubbish.
Uploaduję plik z cała kampanią ( 15 misji ) żeby nietrzeba było się męczyć i można było pobrać całość naraz. Oto link do pliku:
http://www.sendspace.pl/file/C7iTznJU/
Pozdrowienia!
http://www.sendspace.pl/file/C7iTznJU/
Pozdrowienia!
- The Dark Lord
- Użytkownik Forum
- Posty: 331
- Rejestracja: 27 cze 2007, 17:33
- The Dark Lord
- Użytkownik Forum
- Posty: 331
- Rejestracja: 27 cze 2007, 17:33
- Michailoff
- Moderator
- Posty: 933
- Rejestracja: 15 paź 2005, 11:05
- Lokalizacja: Kraków
Do tej pory grałem w 11 misji, z czego przeszedłem 10. Aktualnie gram w 11 TNL. Wszystkie misje do tej pory przeszedłem bez produkcji wojska.
Misja 1 - Pierwsza misja i już na dzień dobry fajny gród i dwie bazy do zniszczenia taktyką sabotażu przez jeźdźca. Potem już tylko odeprzeć atak i wróg może powiedzieć papa!
Misja 2 - Nie tak prosta, jakby mogło się wydawać - brak strzelca komplikuje sprawę. Pokonanie wroga w jedynym ataku z początku misji - to jedyna akcja. Gdy wytępimy wroga, coś nam przetrwa i będziemy w jego bazie - pozostaje formalność.
Misja 3 - Nie wolno tracić cennych sekund. Wróg ma sporą armię, którą zaatakuje sojusznika. Przenieść swoją armię właśnie do niego - to była podstawa. Po ataku nieprzyjaciela - tradycyjna już kontra. Po pokonaniu wojsk - można mu wkroczyć i zniszczyć podstawowe budynki.
Misja 4 - Misje taktyczne są z reguły ciężkie, zwłaszcza na tym etapie. Trochę się nad nią pomęczyłem, ale wreszcie ją ukończyłem. Już sposobu na nią nie pamiętam - grałem w to jakieś 3-4 miechy temu.
Misja 5 - Cholera! Ciężka misja. Wojska jest minimalna liczba, a wróg ma potężne, ciężkie zastępy. Jeszcze ta bieda w tym rejonie... Doszło w tej misji do sytuacji, gdzie 1 lancetnikiem i 12 łucznikami pokonałem 12 pikinierów. Cała misja była strasznie ciężka i dobrze, że ją ukończyłem
.
Misja 6 - Kolejny taktyk. Niezbyt długo nad nim siedziałem. Najprostszy taktyk w całej kampanii...
Misja 7 - Zaczynamy ze skromną armią i zarysem wsi. Trzeba wybudować ze 2-3 kamieniołomy oraz gospodarstwo, młyn, piekarnię i najważniejsze - kilkanaście wież. Ale to potem, bo na starcie trzeba dać naprawiać budowniczym wiochę i wyszkolić paru poddanych. Co najważniejsze jednak - trzeba się przecisnąć do bazy wroga żołdakami (najlepiej 4 żołdaków, nie mniej, nie więcej) i spalić mu warownię. Bez tego - nie ma produkcji wojska. Zostaje z materiałem danym na starcie. Teraz robota dla cierpliwych - wybicie strzelców wroga jednym łucznikiem. Ta robota może potrwać z godzinkę. Po wystrzeleniu wszystkich, ustawieniu wojska i umocnieniu bastionu - należy zwabić pozbawioną strzelców armię wroga pod nasz oręż. Po jego wybiciu - przechodzimy do dwóch taktyków.
Misja 8 - Ja pierdziu... Cholernie ciężka misja. Nie może zginąć żaden sojusznik (zielony i brązowy), a wojsk mamy mało. Musimy rozdzielić go na dwie idealne części. Nie będę tu mówił, ile potu i krwi wylałem - to się mija z celem. Bardzo ciężka misja taktyczna, znacznie cięższa od misji 8 TPR z SR2. Najgorszą rzeczą jest widok, kiedy to wróg po raz pierwszy dysponuje machinami, a my możemy tylko spróbować je zniszczyć albo biernie się przyglądać...
Misja 9 - Cięższa wersja misji 10 TSK. Nic trudnego. Dużo prostsza od 8 TNL, ale cięższa od 10 TSK. Cel jest ten sam - ochronić zaprzyjaźnioną wioskę. Wróg ma potężny oręż, my zaś nie za mocną armię. Jak zwykle w takich misjach bywa - wroga eliminuję minimalną liczbą wojska, która mi została.
Misja 10 TNL - Ukończenie tej misji w moim stylu mogę uznać za mój największy wyczyn. I to z kilku powodów:
1. Mamy baaaardzo mało wojska i na wiele strat nie możemy sobie pozwolić.
2. Wróg atakuje od razu nie dając ustawić się memu wojsku. Powoduje to, iż pierwszy atak często spisuję na straty. Tak jakby wojsko to nie mogło zaatakować odrobinkę później
...
3. Wróg ma potężną armię, zwłaszcza w lewej osadzie.
Po rozbiciu całego woja i spaleniu temu z lewej warowni pozostało mi tylko uciec z jego bazy. Został mi wtedy 1 topornik i 1 kusznik (musieli wystarczyć mi do końca). Zaatakował mnie ten z prawej - atak ledwo odparłem i przeszedłem w gospodarkę (każdy kolejny z powodu mojej obrony w bazie mi nie zagroził). Przeszedłem także do fazy niszczenia tego drania na znany mi sposób. Jednak co tu wiele mówić - to cholernie ciężkie. Gdy wreszcie zacząłem niszczyć mu warownię, nowo szkolone jednostki mi tego nie ułatwiały... Około 9h ją zniszczyłem i począłem niszczyć podstawowe budynki w jego bazie. Nikt mi w tym nie przeszkodził. I gdy wreszcie doszedłem dokończyć formalności z lewej, z głodu zmarła chorągiew z prawej bazy. Ku mojemu zdziwieniu przeszedłem dalej, do misji 11 TNL i stoję przed najtrudniejszym zadaniem w mej karierze...
Misja 11 - Dopiero zacząłem grać, więc jeszcze jej nie skomentuję. Sądzę jednak, że to będzie nie tylko najtrudniejsze wyzwanie w mej karierze, ale także największa nerwówka KaM. Jestem po ok. 30 minutach gry. Mam tylko 3 wieże na moście, żadnego przeciwnika nie rozbiłem, nie mam kopalń... Cała moja gra opiera się na defensywie. Gdy wreszcie wyczekam momentu, że wróg nie będzie szkolił wojska - na 100% zniszczę wszystkie 4 wiochy. Gdy do tego nie dojdzie - będę się bronił i czyścił bazy wrogów z chorągwi. Zastanawiam się jeszcze, którego wroga zaatakować najpierw... Nie wiem jeszcze, jak rozwinąć sytuację, ale myślę, że takowy sposób odkryję po kilku godzinach z drobną pomocą innego wspaniałego weterana KaM - KnajkoFana.
Misji 12-15 jeszcze nie chyciłem. Mam nadzieję, że misja 16 będzie do ukończenia początkowym wojskiem w troszkę łatwiejszy sposób, niż 10 czy 11 TNL
...
Misja 1 - Pierwsza misja i już na dzień dobry fajny gród i dwie bazy do zniszczenia taktyką sabotażu przez jeźdźca. Potem już tylko odeprzeć atak i wróg może powiedzieć papa!
Misja 2 - Nie tak prosta, jakby mogło się wydawać - brak strzelca komplikuje sprawę. Pokonanie wroga w jedynym ataku z początku misji - to jedyna akcja. Gdy wytępimy wroga, coś nam przetrwa i będziemy w jego bazie - pozostaje formalność.
Misja 3 - Nie wolno tracić cennych sekund. Wróg ma sporą armię, którą zaatakuje sojusznika. Przenieść swoją armię właśnie do niego - to była podstawa. Po ataku nieprzyjaciela - tradycyjna już kontra. Po pokonaniu wojsk - można mu wkroczyć i zniszczyć podstawowe budynki.
Misja 4 - Misje taktyczne są z reguły ciężkie, zwłaszcza na tym etapie. Trochę się nad nią pomęczyłem, ale wreszcie ją ukończyłem. Już sposobu na nią nie pamiętam - grałem w to jakieś 3-4 miechy temu.
Misja 5 - Cholera! Ciężka misja. Wojska jest minimalna liczba, a wróg ma potężne, ciężkie zastępy. Jeszcze ta bieda w tym rejonie... Doszło w tej misji do sytuacji, gdzie 1 lancetnikiem i 12 łucznikami pokonałem 12 pikinierów. Cała misja była strasznie ciężka i dobrze, że ją ukończyłem
Misja 6 - Kolejny taktyk. Niezbyt długo nad nim siedziałem. Najprostszy taktyk w całej kampanii...
Misja 7 - Zaczynamy ze skromną armią i zarysem wsi. Trzeba wybudować ze 2-3 kamieniołomy oraz gospodarstwo, młyn, piekarnię i najważniejsze - kilkanaście wież. Ale to potem, bo na starcie trzeba dać naprawiać budowniczym wiochę i wyszkolić paru poddanych. Co najważniejsze jednak - trzeba się przecisnąć do bazy wroga żołdakami (najlepiej 4 żołdaków, nie mniej, nie więcej) i spalić mu warownię. Bez tego - nie ma produkcji wojska. Zostaje z materiałem danym na starcie. Teraz robota dla cierpliwych - wybicie strzelców wroga jednym łucznikiem. Ta robota może potrwać z godzinkę. Po wystrzeleniu wszystkich, ustawieniu wojska i umocnieniu bastionu - należy zwabić pozbawioną strzelców armię wroga pod nasz oręż. Po jego wybiciu - przechodzimy do dwóch taktyków.
Misja 8 - Ja pierdziu... Cholernie ciężka misja. Nie może zginąć żaden sojusznik (zielony i brązowy), a wojsk mamy mało. Musimy rozdzielić go na dwie idealne części. Nie będę tu mówił, ile potu i krwi wylałem - to się mija z celem. Bardzo ciężka misja taktyczna, znacznie cięższa od misji 8 TPR z SR2. Najgorszą rzeczą jest widok, kiedy to wróg po raz pierwszy dysponuje machinami, a my możemy tylko spróbować je zniszczyć albo biernie się przyglądać...
Misja 9 - Cięższa wersja misji 10 TSK. Nic trudnego. Dużo prostsza od 8 TNL, ale cięższa od 10 TSK. Cel jest ten sam - ochronić zaprzyjaźnioną wioskę. Wróg ma potężny oręż, my zaś nie za mocną armię. Jak zwykle w takich misjach bywa - wroga eliminuję minimalną liczbą wojska, która mi została.
Misja 10 TNL - Ukończenie tej misji w moim stylu mogę uznać za mój największy wyczyn. I to z kilku powodów:
1. Mamy baaaardzo mało wojska i na wiele strat nie możemy sobie pozwolić.
2. Wróg atakuje od razu nie dając ustawić się memu wojsku. Powoduje to, iż pierwszy atak często spisuję na straty. Tak jakby wojsko to nie mogło zaatakować odrobinkę później
3. Wróg ma potężną armię, zwłaszcza w lewej osadzie.
Po rozbiciu całego woja i spaleniu temu z lewej warowni pozostało mi tylko uciec z jego bazy. Został mi wtedy 1 topornik i 1 kusznik (musieli wystarczyć mi do końca). Zaatakował mnie ten z prawej - atak ledwo odparłem i przeszedłem w gospodarkę (każdy kolejny z powodu mojej obrony w bazie mi nie zagroził). Przeszedłem także do fazy niszczenia tego drania na znany mi sposób. Jednak co tu wiele mówić - to cholernie ciężkie. Gdy wreszcie zacząłem niszczyć mu warownię, nowo szkolone jednostki mi tego nie ułatwiały... Około 9h ją zniszczyłem i począłem niszczyć podstawowe budynki w jego bazie. Nikt mi w tym nie przeszkodził. I gdy wreszcie doszedłem dokończyć formalności z lewej, z głodu zmarła chorągiew z prawej bazy. Ku mojemu zdziwieniu przeszedłem dalej, do misji 11 TNL i stoję przed najtrudniejszym zadaniem w mej karierze...
Misja 11 - Dopiero zacząłem grać, więc jeszcze jej nie skomentuję. Sądzę jednak, że to będzie nie tylko najtrudniejsze wyzwanie w mej karierze, ale także największa nerwówka KaM. Jestem po ok. 30 minutach gry. Mam tylko 3 wieże na moście, żadnego przeciwnika nie rozbiłem, nie mam kopalń... Cała moja gra opiera się na defensywie. Gdy wreszcie wyczekam momentu, że wróg nie będzie szkolił wojska - na 100% zniszczę wszystkie 4 wiochy. Gdy do tego nie dojdzie - będę się bronił i czyścił bazy wrogów z chorągwi. Zastanawiam się jeszcze, którego wroga zaatakować najpierw... Nie wiem jeszcze, jak rozwinąć sytuację, ale myślę, że takowy sposób odkryję po kilku godzinach z drobną pomocą innego wspaniałego weterana KaM - KnajkoFana.
Misji 12-15 jeszcze nie chyciłem. Mam nadzieję, że misja 16 będzie do ukończenia początkowym wojskiem w troszkę łatwiejszy sposób, niż 10 czy 11 TNL
Crimson (king) Michailoff


