Chamsto w szkołach

Miejsce na dyskusje "off-topic"

Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy

Odpowiedz
Awatar użytkownika
Michailoff
Moderator
Posty: 933
Rejestracja: 15 paź 2005, 11:05
Lokalizacja: Kraków

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Michailoff »

Niestety... W szkołach tak już po prostu bywa. Ja mam akurat bardzo fajnych nauczycieli to, co jednak odczyniają niektórzy belfrzy w szkołach w ogóle, to woła o skargę do MEN-u. Lizusów powinno się w szkołach bezwzględnie tępić siłą. Jeżeli taki kolo umie się bronić samemu - należy dać mu spokój. Jednak jeżeli takiego łachudrę złoi się porządnie, a on pójdzie na skargę do nauczyciela, to jeszcze raz należy go po szkole wziąć, chyba że mamusia po niego przyjdzie. Jeżeli jednak taki bachor spokornieje, to należy zostawić go w spokoju. Niestety - najgorsze jest to, że taki koleś, co się podlizuje nauczycielowi po prostu nie potrafi się bronić i leci na skargę do nauczyciela. Ja osobiście po prostu nienawidzę się bić. Jeśli teraz jednak doszłoby do takiej bitki - po prostu bym rozwiązał tą sprawę po męsku i zaczął się bić (ale wyłącznie poza szkołą, najlepiej po niej). Co do wstawiania uwag - to jest broń na uczniów, których się nie lubi. Jeśli jednak nauczyciel wstawia uwagi bez potrzeby - do skargi na dyrektora (chyba, że tym nauczycielem jest sam dyro). Niestety, ale nauczyciele są nietykalni, przez co nie można rozwiązać sprawy siłą, a dyplomacja dyplomacją - nie wszystko rozwiązuje...
Crimson (king) Michailoff
Awatar użytkownika
Kamyk
Użytkownik Forum
Posty: 1161
Rejestracja: 14 mar 2007, 18:08
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Kamyk »

Ja także nienawidzę się bić, ale jak trzeba to trzeba.
Taki jeden w 6 klasie większy odemnie zaczepiał mnie. Raz na wf-ie nie wytrzymałem. Skoczyłem na niego i zaczęliśmy się siłować jak na zapasach. W porywie gniewu udało mi się go położyć na deski i przytrzymać głowę nogami tak aby nie wstał(jednak trzy lata karate coś dały). Od tamtej pory wszyscy mieli do mnie respekt, a ten koleś mnie unika. To był taki mój mały triumf który zlikwidował moje problemy z kolegami.
Apelują do wszystkich: Nie dajcie sobą pomiatać!
Awatar użytkownika
Duch
Użytkownik Forum
Posty: 1053
Rejestracja: 02 mar 2007, 21:40
Lokalizacja: Wadowice

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Duch »

Tak, w 6 klasie taki jeden dokuczał takiemu jednemu (no, imion nie będę wymieniał :P) i któregoś dnia, ten poniżany się wkurzył i mu posłał lufę w nos. Tamten łapie się za nos i pada na kolana. Najlepsze w całej sprawie było to, że jak przyszedł dyrektor, to ten, co posłał lufę się pobeczał, że nie chciał.

Jedną z najgorszych kar jest też odpowiedzialność zbiorowa. Jeden spieprzy, wszyscy cierpią.
Obrazek
Awatar użytkownika
Michailoff
Moderator
Posty: 933
Rejestracja: 15 paź 2005, 11:05
Lokalizacja: Kraków

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Michailoff »

Niestety w szkołach każdy musi pilnować siebie i pozostałych, a że do tego utrzymania dyscypliny nie można używać siły, to już inny problem. Za komuny dyscyplina w klasie była i każdy znał miejsce w szeregu - jeżeli ktoś będzie próbował się ruszyć, to dostaje od belfra pasem w tyłek. Poziom nauki ścisłych przedmiotów był wyższy, jednak humanistyka stała na niższym poziomie, a to przez władze. Gdyby połączyć dyscyplinę za komuny z dzisiejszą szkołą demokratycznej Polski - wyszłoby coś cudownego, choć krwawego - ale przynajmniej nikt nie narzekałby na to, że dostaje niezasłużoną karę. Wymagałoby to oczywiście zmiany całego kodeksu praw ucznia i kompetencji belfrów, ale minister edukacji narodowej zrobiłby to. Szczerze mówiąc - nie rozumiem planu Giertycha "Zero tolerancji" - wystarczyłoby to, że nauczyciel mógłby przypierniczyć takiemu uczniowi z linijki, a natychmiast taki kolo uspokoiłby się. Najgorszym możliwym rodzajem kary zbiorowej jest karna kartkówka - po prostu woła to o pomstę do nieba. Powinno być to karane dyscyplinarnym zwolnieniem, bo tym, którym na ocenach nie zależy i tak będą rozrabiać. Ci natomiast, którym na ocenach zależy, a nie umieją - oni zostaną najbardziej pokarani, mimo iż nie zawinili. Niestety - póki tu gaworzymy na ten temat, to niczego nie zmienimy. Jeśli jednak już do szkoły nie będziemy chodzić, to wtedy będziemy mieli szansę coś zmienić. Na razie jesteśmy pomiatanymi w szkole przez nauczycieli uczniami, którzy jedyne, co mogą zrobić, do nie dać się ograć...
Crimson (king) Michailoff
Gadzislaw
Użytkownik Forum
Posty: 253
Rejestracja: 14 paź 2007, 14:48
Lokalizacja: Sztum

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Gadzislaw »

Przypomniała mi się jeszcze jedna sytuacja...

Jak chodziłem do podstawówki (to był 6 rok), pewna uczennica (na szczęście nie chodziłem z nią do klasy) miała średnią 6.0! To mało wiarygodne, ale miała O.o... W zeszłym roku, bo w gimnazjum mam klasę nową i chodzą do niej niektórzy, którzy przeżyli 6 lat z tą "wzorową uczennicą"... Dowiedziałem się, że podlizywała się ona nauczycielom w taki sposób, że szkoda gadać!! Poprostu mówiła teksty typu "Pani wszystko tak świetnie wychodzi, wspaniała była ta wycieczka!", "Ale pani nam to miło tłumaczy, ja wszystko rozumiem.".... BLA BLA BLA! Gadki szmatki, a 6.0 dostała! Nikt nie widział jej całe półrocze, żeby chodziła z kimś po dworze, albo chociaż siedziała na ławce... O.o o.O cały czas siedziała w domu i prawdopodobnie wkuwaaaała materiał!
Obrazek
Też grasz w KaM Remake? Podziel się tym z innymi!
Awatar użytkownika
LukY
Użytkownik Forum
Posty: 136
Rejestracja: 21 paź 2007, 23:29
Lokalizacja: Pasłęk - stolica sera :P

Odpowiedz z cytatem

Post autor: LukY »

Hehe widzę że powstał kącik żalów i marudzeń na szkołę :cyklop:
Przeczytałem kilka postów, zastanowiłem sie, i stwierdziłem że u mnie było i jest identycznie (tylko że ja nigdy nie dostałem uwagi) A myślałem że tylko w moim małym nudnym miasteczku dzieją sie takie cyrki.. :zraniony:

Też miałem rok temu nieciekawą przygodę z pewnym kolesiem na WFie, koleś mnie potwornie wkurzył bo akurat rzucaliśmy piłką 5kg na odległość a ten chh.... CHAM kopną mnie w tyłek, w porywie złości mało co mu nie rozwaliłem łba ww. piłką. Miałbym durnia na sumieniu ale chyba by było warto, ale mimo to to on oberwał i nawet wylądował u dyra na dywaniku. Bo wszyscy wiedzą że mnie wkurzyć aż do takiego stopnia to nie jest jeden wybryk ;)


Aha i przyłącze sie do kółeczka odradzań: ODRADZAM Technikum (albo liceum) Handlowe, dlaczego? Mam pełno przedmiotów zawodowych i do tego dochodzą normalne przedmioty w których żaden nauczyciel wam nie popuści. Przykład? W tym tygodniu mam jeszcze 4 prace klasowe, co przekracza regulaminową ilość, albo przykładowo dostaliśmy tydzień czasu na przeczytanie "Potopu" Niezłe co? A będziemy go omawiać na 2 godzinach lekcyjnych :zraniony: :zraniony:

To by było na tyle moich żalów :)

PS. Uhh ulżyło mi :smiesne:
At the end of the world
Or the last thing I see
You are never coming home
Never coming home
Awatar użytkownika
Kamyk
Użytkownik Forum
Posty: 1161
Rejestracja: 14 mar 2007, 18:08
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Kamyk »

No właśnie:
prawa nauczyciela:świętość
prawa ucznia:Hę? A co to?
Awatar użytkownika
Duch
Użytkownik Forum
Posty: 1053
Rejestracja: 02 mar 2007, 21:40
Lokalizacja: Wadowice

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Duch »

wystarczyłoby to, że nauczyciel mógłby przypierniczyć takiemu uczniowi z linijki, a natychmiast taki kolo uspokoiłby się.
Tylko jeśli nauczyciele karaliby tych, co są winni, bo przecież o to ci chodzi. A dając nauczycielom jeszcze większe uprawnienia, niekoniecznie mogłyby zmienić im się poglądy, a wręcz przeciwnie.
Obrazek
Awatar użytkownika
Michailoff
Moderator
Posty: 933
Rejestracja: 15 paź 2005, 11:05
Lokalizacja: Kraków

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Michailoff »

Duch pisze:Tylko jeśli nauczyciele karaliby tych, co są winni, bo przecież o to ci chodzi. A dając nauczycielom jeszcze większe uprawnienia, niekoniecznie mogłyby zmienić im się poglądy, a wręcz przeciwnie.
Proszę, nie wyrywaj takich zdań z kontekstu. Już powiedziałem, że wymagałoby to zmiany całego kodeksu ucznia i kompetencji nauczycielskich. Mogłeś się nie doczytać, co rozumiem. To takie małe sprostowanie.

Niestety - lwia część nauczycieli nie rozumie, albo NIE CHCE zrozumieć, że każdy w szkole ma prawa. I nie chce popuścić, bowiem mają władzę nad jednostką, to chcą zrobić z nią to, co chcą. Jest to niestety normalne zachowanie ludzi, ale są tacy nauczyciele, co chcą nauczyć i robią to dobrze - nie zważając na to, jakiego pochodzenia jest ten uczeń. Każdy ma prawa, i trzeba je respektować, nawet, jeśli to tylko dżentelmeńska umowa. I za to w polskim systemie powinno być odznaczenie - jakaś gwiazda za wzorowe spełnianie posługi zawodowej (w tym przypadku za nauczanie). Bo niestety - kwestia wyszkolenia to także trafienie na dobrego nauczyciela. Tych dobrych w kraju niestety nie jest dużo...
Crimson (king) Michailoff
Awatar użytkownika
Durendal
Użytkownik Forum
Posty: 217
Rejestracja: 31 sie 2007, 10:58

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Durendal »

A teraz trochę z innej beczki: niektórzy nauczyciele bardzo lubią wpisywać złe oceny i ronią to w bardzo chamski sposób.
1. W tamtym tygodniu mieliśmy mieć powtórzenie z fizyki na sprawdzian, a pani wyciągamy karteczki, my zaś na to "ale miało być powtórzenie", nauczyliście się na powtórzenie to na sprawdzian tez pewnie umiecie
2. Dzisiaj to nawet nauczyciel sam się nam do czegoś przyznał, a mianowicie. Jesteśmy na technice i gadamy z panią, pani nam opowiada jak to jedna dziewczyna nie zrobiła sama jakiejś ramki drewnianej tylko skądś to miała, pani po pewnym czasie (na koniec roku) dowiedziała się z kąd ona ma tą ramkę i mówi tak "Jak ja się ucieszyłam jak się dowiedziałam o tym, byłam taka dumna że wpisałam jej jedynkę, zemściłam się, to porządna uczennica, a tylko mnie udało się ją złapać na takim czymś, na koniec roku tak się cieszyłam jak miała same piątki i jedną dwóję,..."i coś tam dalej, mówiąc to tak się cieszyła. Dziś na tej technice też chamsko postawiła chamsko 4 mojej siostrze, a zaczęło się od tego że kazała przynieść numerom od 10-15 coś o węglowodanach, był tylko 3 osoby z tej "grupy", 2 przynisoły dobrze a jedna w ogóle nie miała, . Noi pani powiedziała, a to już wystawie wszystkich czwórę wam w takim razie, bo jedna osoba nie miałą tego. Kłóciliśmy się bo to nie ocena grupowa tylko dla każdego ocena inna, ale jej chodziło by wpisać mojej siostrze tą gorsza ocenę bo się dobrze uczy, a ona lubi robić komuś na złość.

Takie przypadki zdarzają mi się codziennie w szkole, wezmę komórkę do skzoły i nagram coś i wrzucę na forum, mam gdzieś już teraz "czyjąś prywatność"
www.fotka_profil_Arek.bo.pl moje zdięcie, zapraszam do oglądania
Odpowiedz