A ja trochę zboczę z tematu. Czy mieliście (macie) jakieś szkolne miłości?
Chamsto w szkołach
Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy
- Omnixus
- Użytkownik Forum
- Posty: 169
- Rejestracja: 15 paź 2007, 17:13
- Lokalizacja: Jeszcze tego nie ustaliłem.
Miałem ciocię co uczyła informatyki w podstawówce ale żeby mnie jakoś specjalnie wyróżniała to nie moge powiedzieć. Wręcz przciwnie. No ale to jest chyba wyjątek. Bo.. I tu wracam do tematu. U mnie w podstawówce takich przykładów było pełno. Właściwie to ta szkoła była skorumpowana przez uczniów (mam nadzieję że użyłem dobrego określenia). Prawie żadne oceny nie były fair. Przykłady. Nauczycielka od angola wstawiła uczniowi (faworytowi) 6 na koniec roku. Hmmm.... Miałem oceny takie same jak on a nawet lepsze + wygrałem konkurs (on nie) lecz dostałem 5. Pytam się dlaczego mam tylko 5. Czy coś zmaściłem? Nauczyciel odpowiada- nie czytałeś lektury angielskiej więc jak chciałeś dostać szóstkę. Pomyślałem sobie. A niby kiedy (przekleństwa) on czytal jakąś lekturę? Drugi przykład. Jeden z uczniów non stop faulował wszystkich. Co zrobił nauczyciel? OLAŁ TO. Jak owemu uczniowi coś się stało nauczyciel natuchmiast to zauważał.
Ja pamiętam jak ostatnio mieliśmy lekcje angielskiego w nowej sali, dość małej (było tyulko 10 ławek). Chcieliśmy zająć najlepsze miejsca, gdy tylko pani otworzyła klasę, wparowaliśmy wszyscy przez drzwi, na początku nie mogliśmy przejść bo za dużo osób było w drzwiach na raz, jeden z chłopaków popchnął wszystkich i wszyscy przewrucili się na ziemie, reszta pobiegła do ławek deptając niektórych nawetKhelben pisze:Potrafię się nawet sprzeczać o wpuszczanie dziewczyn pierwszych do klasy... czuję się wtedy dyskryminowany i od razu wyjeżdżam ze swoimi prawami ucznia.
www.fotka_profil_Arek.bo.pl moje zdięcie, zapraszam do oglądania
Jak byłem w piątej klasie szczyciłem się puszczaniem głośnych bąków pod kolanem(no co?!głupi byłem xD).
Mieliśmy całą klasą rozgrzewkę, bieg dookoła boiska. Wszyscy stają na linii mety. Pan od wf-u odlicza:3,2,1 i zaraz po tym puściłem głośnego bąka pod kolanem. Przez pół okrążenia klasa biegła śmiejąc się tak bardzo, że niektórzy prawie nie poupadali
Ale to taka głupota szkolna
U mnie w klasie rozdzielamy się na dwie grupy językowe:
- chłopcy + 1 dziewczyna na francuski
- dziewczyny + 4 chłopaków na angielski...
Ja akurat w tej francuskojęzycznej. Oui, oui je parle francais
.
Ale mniejsza z tym
Chodzi o to, że oni mają świrniętego nauczyciela
Oto kilka z jego wyczynów:
1. Na lekcji można jeść, pić, używać telefonów komórkowych, a kiedy ktoś zadzwoni można odebrać. Ponadto można chodzić po klasie. On sam często zajada się paluszkami
2. Na lekcji można przeklinać, jeśli jest to uzasadnione
Np. jeśli coś ci nie wychodzi... 
3. On sam na jednej z lekcji malował klasie muminka na tablicy
4. Jak spadł śnieg ostatnio to powiedział, że przyszedł do niego Buka (potwór z Muminków) i z nim rozmawiał, bo on się pojawia wraz z pierwszym śniegiem
Rozmowa kolegi:
- Ale jak to do pana przyszedł Buka?
- No normalnie, przyszedł i z nim rozmawiałem.
- Aha, to Kobierzyn (w Kobierzynie jest szpital psychiatryczny).
5. Często ma również zajefajne teksty
- Jak się nie uspokoicie to was powystrzelam po pyskach
(rzecz jasna nic nie zrobi)
6. A jak uczy angielskiego? Podobno dobrze. Z uwagi na to, że jest tylko czterech chłopców, to wielkiego harmideru nie ma, dziewczyny siedzą cicho. Z małym wyjątkiem dobrze uczy
Gość podczas przywitań specjalnie akcentuje wszystkie litery na polskie.
Good morning wymawia po prostu Gud morning, z mocnym "ud", "r" i "g"
- chłopcy + 1 dziewczyna na francuski
- dziewczyny + 4 chłopaków na angielski...
Ja akurat w tej francuskojęzycznej. Oui, oui je parle francais
Ale mniejsza z tym
Chodzi o to, że oni mają świrniętego nauczyciela
Oto kilka z jego wyczynów:
1. Na lekcji można jeść, pić, używać telefonów komórkowych, a kiedy ktoś zadzwoni można odebrać. Ponadto można chodzić po klasie. On sam często zajada się paluszkami
2. Na lekcji można przeklinać, jeśli jest to uzasadnione
3. On sam na jednej z lekcji malował klasie muminka na tablicy
4. Jak spadł śnieg ostatnio to powiedział, że przyszedł do niego Buka (potwór z Muminków) i z nim rozmawiał, bo on się pojawia wraz z pierwszym śniegiem
Rozmowa kolegi:
- Ale jak to do pana przyszedł Buka?
- No normalnie, przyszedł i z nim rozmawiałem.
- Aha, to Kobierzyn (w Kobierzynie jest szpital psychiatryczny).
5. Często ma również zajefajne teksty
- Jak się nie uspokoicie to was powystrzelam po pyskach
6. A jak uczy angielskiego? Podobno dobrze. Z uwagi na to, że jest tylko czterech chłopców, to wielkiego harmideru nie ma, dziewczyny siedzą cicho. Z małym wyjątkiem dobrze uczy
Good morning wymawia po prostu Gud morning, z mocnym "ud", "r" i "g"
w poniedziałek spr. z niemieckiego
we wtorek kartkówka z wydarzeń politycznych z minionego tygodnia(WOS)
w środę kartkówka z historii(cały jeden temat i postacie z drugiego) oraz musieliśmy uzupełniać ćwiczenia na biloogii(można było dwa razy zajrzeć do podręcznika)
w czwartek(dziś)spr. z polaka. Dyrekcja zarządziła że nie można odpytywać ani robić kartkówek bo była dyskoteka(tak to by nam zrobiła kartkówkę z geografii baba
)
piątek(jutro)kartkówka z Wosu albo z historii dokładnie nie pamiętam.
A najgorsze jest to że nasza baba(nie pani tylko baba)która jest wychowawczynią naszą we wtorek zapowiedziała nam kartkówkę z Wosu i z historii sprawdzian
. Wiedziała, że sprawdziantrzeba zapowiadać z tygodniowym wyprzedzeniem i zapowiedziała nam na Wosie żeby wcześniej zrobić i żebyśmy mieli mniej czasu na naukę
.
Jeszcze jutro jadę do ortodonty po szkole i przychodzę do szkoły na 7.15 na poprawę dyktanda.
W mojej szkole nauczyciel uważa, że to jego przedniot jest najważniejszy i tak czy siak musimy się tego szybko nauczyć. Zapomina,(albo i nie
) że mamy inne przedmioty do cholery! Na poniedziałek muszę się nauczyć pierwiastków(30).Wogóle 0 konsultacji z innymi nauczycielami(tylko przez dziennik którym i tak niewiele się nauczyciele interesują). Najlepsza baba od geografii która mimo, że mieliśmy zapisany spr. 3 z innych przedmiotów dowaliła nam czwarty(patrz wcześniejsze moje posty, gdzieś o tym pisałem).
Ja już nie wyrabiam ciągle tylko nauka, nauka, nauka
. Nic tylko ta zasrana NAUKA. Nawet sny mam nerwowe. CO JA JESTEM?!
we wtorek kartkówka z wydarzeń politycznych z minionego tygodnia(WOS)
w środę kartkówka z historii(cały jeden temat i postacie z drugiego) oraz musieliśmy uzupełniać ćwiczenia na biloogii(można było dwa razy zajrzeć do podręcznika)
w czwartek(dziś)spr. z polaka. Dyrekcja zarządziła że nie można odpytywać ani robić kartkówek bo była dyskoteka(tak to by nam zrobiła kartkówkę z geografii baba
piątek(jutro)kartkówka z Wosu albo z historii dokładnie nie pamiętam.
A najgorsze jest to że nasza baba(nie pani tylko baba)która jest wychowawczynią naszą we wtorek zapowiedziała nam kartkówkę z Wosu i z historii sprawdzian
Jeszcze jutro jadę do ortodonty po szkole i przychodzę do szkoły na 7.15 na poprawę dyktanda.
W mojej szkole nauczyciel uważa, że to jego przedniot jest najważniejszy i tak czy siak musimy się tego szybko nauczyć. Zapomina,(albo i nie
Ja już nie wyrabiam ciągle tylko nauka, nauka, nauka
