Chamsto w szkołach
Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy
- Omnixus
- Użytkownik Forum
- Posty: 169
- Rejestracja: 15 paź 2007, 17:13
- Lokalizacja: Jeszcze tego nie ustaliłem.
HAHA.
A u nas kiedyś w 6 klasie petardą rozpier... kibel.
Ja wchodze a tam połowy kibla nie ma.
Ciekawe czego użyli muhah.
//edit - Albo taki mój kolega znalazł po miesiącu batonik w tornistrze.
Dał to drugiemu a ten to zjadł. Mądrych miałem kolegów nie?
//edit 2 - Aha i jescze u nas czasem jak na w-fie grali to sobie butów nie wiązali.
Raz piłka leciała i wszędzie buty latały. (wiecie czemu)
//edit 3 - Albo coś dramatycznego...
Raz jeden koleś biegł i wpadł na klamkę od drzwi sekretariatu czy czegoś tam i mu się w brzuch wbiła.
Jak dobrze że byłem chory i siedziałem w domu...uhhhh...
//edit 4 - Albo się mojemu koledze rok starszemu wbił pręt z czegoś tam w okolice kolana i patrzyłem jak go do szpitala na noszach zabierają.
//Ilość "editów" wykonanych przeze mnie w tym poście oznacza, że najprawdopodobniej zapomniałeś o regulaminie i opcji "edytuj". NIGDY WIĘCEJ nie zapominaj o tej opcji - inaczej będą sypać się ostrzeżenia. Forum to nie Gadu-Gadu, tu można swoje posty edytować.
//Ten apel kieruję także do innych osób widzących ten komentarz.
//Michailoff
A u nas kiedyś w 6 klasie petardą rozpier... kibel.
Ja wchodze a tam połowy kibla nie ma.
Ciekawe czego użyli muhah.
//edit - Albo taki mój kolega znalazł po miesiącu batonik w tornistrze.
Dał to drugiemu a ten to zjadł. Mądrych miałem kolegów nie?
//edit 2 - Aha i jescze u nas czasem jak na w-fie grali to sobie butów nie wiązali.
Raz piłka leciała i wszędzie buty latały. (wiecie czemu)
//edit 3 - Albo coś dramatycznego...
Raz jeden koleś biegł i wpadł na klamkę od drzwi sekretariatu czy czegoś tam i mu się w brzuch wbiła.
Jak dobrze że byłem chory i siedziałem w domu...uhhhh...
//edit 4 - Albo się mojemu koledze rok starszemu wbił pręt z czegoś tam w okolice kolana i patrzyłem jak go do szpitala na noszach zabierają.
//Ilość "editów" wykonanych przeze mnie w tym poście oznacza, że najprawdopodobniej zapomniałeś o regulaminie i opcji "edytuj". NIGDY WIĘCEJ nie zapominaj o tej opcji - inaczej będą sypać się ostrzeżenia. Forum to nie Gadu-Gadu, tu można swoje posty edytować.
//Ten apel kieruję także do innych osób widzących ten komentarz.
//Michailoff
- LukY
- Użytkownik Forum
- Posty: 136
- Rejestracja: 21 paź 2007, 23:29
- Lokalizacja: Pasłęk - stolica sera :P
1. U nas kiedyś w podstawówce włożyli jakąś mocną petardę w... gówienko (które grzecznie leżało w kibelku niespłukane), siła wybuchu była tak duża że gówienko znalazło się właściwie w całek kabinie i na suficie
Oczywiście dyrekcja metodą chybił-trafił uznała 3 osoby za winne i musieli umyć wszystko i pomalować sufit.
2. To już było w gimnazjum, była zima, pierwszy śnieg więc po zakończanych lekcjach szybciutko z kolegami pobiegliśmy na dwór czaić się pod drzwiami którymi się wychodziło ze szkoły, i wiadomo kto wychodził obrywał. Aż wreszcie drzwi się zamknęły, i za chwilkę ponownie otworzyły i odrazu rzuciłem śnieżka w tego kto je otwiera (drzwi były bez szyb) no i sieknąłem mu HS, jednak okazało się że to nie był uczeń tylko woźna która szła nas pogonić. Nigdy tak szybko nie zwiewałem ^^
2. To już było w gimnazjum, była zima, pierwszy śnieg więc po zakończanych lekcjach szybciutko z kolegami pobiegliśmy na dwór czaić się pod drzwiami którymi się wychodziło ze szkoły, i wiadomo kto wychodził obrywał. Aż wreszcie drzwi się zamknęły, i za chwilkę ponownie otworzyły i odrazu rzuciłem śnieżka w tego kto je otwiera (drzwi były bez szyb) no i sieknąłem mu HS, jednak okazało się że to nie był uczeń tylko woźna która szła nas pogonić. Nigdy tak szybko nie zwiewałem ^^
At the end of the world
Or the last thing I see
You are never coming home
Never coming home
Or the last thing I see
You are never coming home
Never coming home
Haha, a u mojego brata kiedys w szkole wyrwali drzwi w lazience i rzucili na srodek
, potem dwoch kolesi mialo naganne z zachowania
Albo kiedys juz u mnie w szkole moj kolega (175 cm wzrostu) biegl przez korytarz i nie zauwazyl nauczycielki (chuda, z 160 cm) i ona rymnela jak dluga :S
Albo kiedys juz u mnie w szkole moj kolega (175 cm wzrostu) biegl przez korytarz i nie zauwazyl nauczycielki (chuda, z 160 cm) i ona rymnela jak dluga :S
Trejdmark i Kopirajt dla Cava!
- Dexor
- Użytkownik Forum
- Posty: 1051
- Rejestracja: 01 wrz 2007, 14:05
- Lokalizacja: ....Radom....
- Kontakt:
Hahaha, ale teksty
Pewnego dnia jak byłem jeszcze w podstawówce kilka chłopaków wyrwało kibel i czyhali z nim za oknem. Jak ktoś przechodził to rzucili tym kiblem, a potem zwiali. Dyrektor chyba za 3 miesiące szukał sprawcy, aż nie znalazł.
Ale się ten kibelek roztrzaskał, aż było z chęcią patrzeć za okno wtedy
Pewnego dnia jak byłem jeszcze w podstawówce kilka chłopaków wyrwało kibel i czyhali z nim za oknem. Jak ktoś przechodził to rzucili tym kiblem, a potem zwiali. Dyrektor chyba za 3 miesiące szukał sprawcy, aż nie znalazł.
Ale się ten kibelek roztrzaskał, aż było z chęcią patrzeć za okno wtedy


