Dawno temu, jeszcze kiedy chodziłem do podstawówki, słyszałem o bugu z poddanym zamieniającym w toczący się kamień. Nie dawałem im wiary - do dnia dzisiejszego. Żeby nie było wątpliwości, cyknąłem także kilka fotek. Ktoś chce je zobaczyć? To do mnie na PW.
Co do samego buraka - zobaczyłem go pod koniec mego maratonu w misji 14 TPR po długim używaniu przyspieszenia.
Nie wiem, czy to już było, w końcu mam 18 stron do werotwania jednak napisze coś, co zauważyłem. Jest to może trudne do opisania, nie widząc tego, ale spróbuję. Za każdym razem, pomocnik obiera najkrótszą drogę, jeśli chodzi o budowę przez budowniczego drogi/budynku. Nie wiem na jakiej zasadzie to działa, ale np. Budowniczy potrzebuje kamień, my w między czasie zaczynamy przygotowywać teren pod inny budynek, który jest w świetle nakrótszej drogi dla pomocnika odnośnie tego kamienia. Jeśli pomocnik przejdze z kamieniem po terenie wyrównywania terenu - kamień znika
robi29 pisze:No tak, ze wszystkim tak robią. Najbardziej cierpię, jak świnie lub kiełbachy tracę w ten sposób. Kiedyś myślałem, że może one w spichrzu się pojawią, a tu i tak niespodzianka.
EDIT:
Dobra macie tu screeny, nudziło mi się to zrobiłem.
Dla niedowiarków.
A tu czary, mary:
To zapewne o to chodzi. Może chociaż wertuj 3 strony wstecz, bo to akurat było tuż pod twoim nosem i jeszcze ładnie opisane
Tak zgadzam sie z duchem. Ja sam widziałem u przeciwnika jak pomocnik dochodzi do budowniczego, kamień w jego rękach znika a budoniczy wcale nie buduje drogi.
nie wiem czy bylo o tym bledzie, ale u mnie np. pomocnicy wroga nie biorą z chlewu/mlyna/gospodarstwa towarow czasem, albo jak nagle idzie na atak na mnie wrog a tu góry od tylu chroniace wioske sie roztąpiły a on sobie przeszedł
Kovu93 pisze:albo jak nagle idzie na atak na mnie wrog a tu góry od tylu chroniace wioske sie roztąpiły a on sobie przeszedł
Jak to góry rozstąpiły się przed wrogiem? Oczywiście wróg mógł miec Mojżesza, ale jak nam wiadomo KaM rozgrywa się w latach 1300-1699 a Mojżesz żył wcześniej.