którego wroga lubicie najbardziej?

Miejsce na dyskusje "off-topic"

Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy

którego wroga lubicie najbardziej?

barona von Lauenburga
24
41%
barona von Moorbacha
5
9%
markiza z Walheim
4
7%
dzikie watahy barbarzyńców
17
29%
hrabiego różowego
6
10%
barona von zielonego
2
3%
 
Liczba głosów: 58

Awatar użytkownika
Kamyk
Użytkownik Forum
Posty: 1161
Rejestracja: 14 mar 2007, 18:08
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Kamyk »

Ja najbardziej lubię Barona Von Lauenburga.
1.Okazał skruchę.
2.Pomagał w dwóch misjach.
3.W misji 4 wybudował całkiem niezłe miasteczko :mrgreen:
4.Według mnie jest najmądrzejszy ze wszystkich wrogów
Awatar użytkownika
Duch
Użytkownik Forum
Posty: 1053
Rejestracja: 02 mar 2007, 21:40
Lokalizacja: Wadowice

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Duch »

Dzikie watahy barbów ;)

Chociaż według mnie za mało tych przyjaciół w K&M, a jak już są to tak jakby ich nie było, a czasem nawet gorzej z nimi niż bez nich :P Wolałbym mieć mądrego (wyższe SI) przyjaciela i jeszcze jednego wroga niż głupka przy pomocy i jednego wroga mniej...
Awatar użytkownika
ShadoV
Użytkownik Forum
Posty: 50
Rejestracja: 13 mar 2006, 19:22
Lokalizacja: Parzyce

Odpowiedz z cytatem

Post autor: ShadoV »

Heh a lubie księciunia i różowego, ponieważ chyba tylko oni budowali sami własne twierdze. Warto było czasm poczekać, ażeby móc się zmierzyć z wrogiem, który jest przygotowany(czyt. pobudował budynki i armię). Najlepsza misja to 14 :) Tam to się dzieje... Dwoje wrogów, którzy budują i bez przerwy robią własną armię. Ulala ale się rozpisałem. :mrgreen:
GoldKnife
Użytkownik Forum
Posty: 64
Rejestracja: 18 kwie 2007, 16:44

Odpowiedz z cytatem

Post autor: GoldKnife »

Ja zastanawiałem się między Lauenbergiem ale wole barbarzyńców choć i jedni i drudzy po zobaczeniu naszej potęgi pomagają nam ale w 20 misji barbażyńcy pomagają jakoś skuteczniej a nie jak zółty atakują ufortyfikowanego wroga bez przegrupowania, tragedia.

(poprawione) :smiesne:
Ostatnio zmieniony 20 kwie 2007, 17:55 przez GoldKnife, łącznie zmieniany 1 raz.
,,Moją zbroją jest pogarda"
Kheli
Administrator Forum
Administrator Forum
Posty: 3391
Rejestracja: 03 wrz 2005, 11:20
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Kheli »

Pan z Morbach wykazał się z kolei lojalnością i dośmiertnym oddaniem swojemu władcy, a naszemu wrogowi. Trzeba to wziąść pod uwagę ;)
GoldKnife pisze:(...) barbażyńcy (...)
Chyba nie muszę mówić, co tu nie gra? :usmiech:
GoldKnife
Użytkownik Forum
Posty: 64
Rejestracja: 18 kwie 2007, 16:44

Odpowiedz z cytatem

Post autor: GoldKnife »

Ale zobacz że pan Morbach gryzł piach więc ta lojalność do śmiercii mu się nie opłaciła :smiesne:

()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()().()
/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\ <<< nie udany obrazek hordy barbażyńców xP
/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\

W Barbarzyńcach było to dobre że wreszcie atakowali większymi odziałami a nie pojedyńczymi nadwyżkami. I wreszcie przeciwnik którego nie dało się wziąść na taktyke 4 konnych (znaleść luke w obronie wprowadzić 4 konnych i rozwalić jakiś budynek tanie a jak cieszy) Morbach wedłyg mnie był niezrównowarzony (wraz z kięciuniem różowym) gorszego miejsca na baze sobie wybrać nie mogli co prawda od dołu zatakować za bardzo nie jest dobrym pomysłem ale od góry wyśmienicie.
,,Moj&#261; zbroj&#261; jest pogarda"
Kheli
Administrator Forum
Administrator Forum
Posty: 3391
Rejestracja: 03 wrz 2005, 11:20
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Kheli »

Księciunio był czarny.
miecznik12
Użytkownik Forum
Posty: 63
Rejestracja: 13 kwie 2006, 19:14

Odpowiedz z cytatem

Post autor: miecznik12 »

Ale on napisał że lubi księciunia i różowego 8-)
Gość

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Gość »

A ja lubie barbażyńców bo są obojętni.
Awatar użytkownika
Mathias
Użytkownik Forum
Posty: 92
Rejestracja: 27 sie 2007, 13:08
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Mathias »

Najbardziej lubię Barona von Lavenburga, bo walka z nim była pierwszą z trudniejszych i dłuższych, lecz wykazał też tchórzostwo i lisi spryt, uciekając do nas w momencie przegranej.

Aha, panowie mówili tu o specyfiku grodów Walheim i Lavenburg. To się nazywa wróg(mała część otoczona wieżami, najsliniejsza) i podbgrodziem(czyli zaplecze gospodarcze). :)

Najbardziej nie lubię natomiast barbarzyńców, bo pojawili się ni stąd, ni z owąd i robią wokół siebie dużo szumu. Nie wiadomo do końca, po czyjej stronie są, a ponadto ta niecywilizowana rasa ma własne grody, a teoretycznie barbarzyńcy mają koczownicze osady, w których formują swoje watahy, a nie całą gospodarkę i wojsko żelazne.

Zieloni - ich jeszcze nie poznałem, więc się nie wypowiem. Wiem tylko, że w misji 13 z nimi walczymy.

Różowi - można ją uznać za kawalerię Księcia, GDYBY nie misja 9. Teraz zrozumiałe jest, iż różowi przybyli z miast z misji 9 do MOORBACH, by wesprzeć kompanów w potrzebie. Są bardzo fajni. Spotykamy się z nimi m. in. w misjach 5,9,10,11...

Dowódca MOORBACH - bardzo mądry przeciwnik. Zebrał sporą armię, zdobył wsparcie różowego i miał wielkie miasto z silnym zapleczem gospodarczym. Jego największym błędem było niebudowanie wież, przez co rozbiłem jego i różowego w 5. misji wojskiem początkowym + 9 piechurami z lancą z dobytku startowego.

Przywódca Walheim - bardzo głupi i nierozważny. Przede wszystkim dlatego, że jego podgrodzie było śmiesznie małe. Zero prdukcji pożywienia! To żart jakiś? Po drugie podgrodzie niepołączone z grodem, więc stanowiły jakby dwie oddzielne osady. Po trzecie pan ,,W" stworzył centralny gród na jakimś piachu. To chyba barbarzyńcy tacy głupi nie są :D. Po czwarte jego armię wystarczało zwabiać do wioski buntowniczej, gdzie żołdacy + kilku naszych żołnierzy i łuczników gromiło ich(oczywiście stopniowo). Jedyne, czego można mu pogratulować, to okopanie się w górach(zapomnijmy o piachu na chwilę). Jedna droga do dostępu, żadnego przesmyku, nic.

Książę - także nigdy go nie widziałem, więc oceniać nie mogę.

P.S. A mi się zdaje, że jeszcze byli fioletowi na screenach. Albo mi się myli z różowym ;).
Odpowiedz