Ja najbardziej lubię Barona von Lauenburga.
Na początku jest naszym wrogiem i jest dosyć mocny co chodzi o początkujących graczy, typu misja 4 oraz 3.
w misjach takich jak: 5, 6, 20 jest naszym sojusznikiem i nawet dużo nam pomaga. W szczególności w misji 5 przed kawalerią.
Nie wiem mi działa. A ja zagłosowałem na Lauenburga - ma fajny kolor, jest dosyć mocny (misja 4), w 1 misji jest silniejszy od Walheima i pomaga nam w 3 misjach.
PS. Szkoda, że nie ma księciunia, bo bym go wybrał.
Ja lubię Barona von Lauenburga.
Jest jedynym sojusznikiem,ma mój ulubiony kolor.Żółty.
Jest dość słaby w pierwszej misji shattered kingdom.
Jest silniejszy od Walheima,no ale słaby z niego sojusznik.
Est pisze:Morbach, bo ma fajną bazę położoną w górach. Trzeba się czasem napocić aby ze sprzymierzeńcami dać kolesiowi popalić.
MOORBACH nie miał twierdzy w górach, tylko na półwyspie. To Walheim miał na wzgórzu. Poza tym podczas walki z MOORBACHEM nasz sprzymierzeniec to Baron von Lavenburg z garstką piechurów z lancą, kilkoma pomocnikami, spichrzem i gospodą. Przy Walheim natomiast była ów wioska sprzymierzeńców.
Przepraszam, że odgrzewam, ale muszę powiedzieć, że najlepszy i tak jest Baron (Hrabia) von Lauenburg z jego złotomundurowymi pikinierami (nie wiem skąd tłumaczom wzięły się XIXw., kawaleryjskie lance), pogromca ordonansu z Brakesshiere'u (tak ochrzciłem różowego, natomiast Brakesem nazwałem jego twierdzę z misji 9).