Prośba do programistów ^^
Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy
Prośba do programistów ^^
Czy znalazłby się jakiś programista, który podjąłby się zrobienia patcha poprawiającego grę sieciową w TPR?? Bo np. mnie osobiście bugi gry sieciowej zniechęciły do grania w K&M... zrywanie połączenia... katastrofa.. gra jest ogólnie super... i gdyby nie te bugi to grałbym dalej.... ale jak podczas gry z bratem przez lan ja atakuje mu spichlerz a u niego na monitorze spichlerz stoi nienaruszony i inne takie podobne bugi :/ tak jakbyśmy obaj grali na singlu... więc jeżeli jakiś informatyk podjąłby się zrobienia coś z tym to byłoby super 
- Michailoff
- Moderator
- Posty: 933
- Rejestracja: 15 paź 2005, 11:05
- Lokalizacja: Kraków
Takowy był (chyba wiadomo o kogo chodzi...) - jednak niestety ten drab nas zdradził, a pozostali użytkownicy muszą jeszcze nad odkodowaniem tych plików posiedzieć lat kilka... Smutne, ale prawdziwe :/.DeBe pisze:Taa... każdy może podrzucić kilka pomysłów co należałoby naprawiać w KaM, ale robić ni ma komu. Otóż gdyby taki chętny programista istniał to by coś "wyprodukował", jednak takiego nie ma, więc i na patcha nie licz. To smutne, ale prawdziwe... musisz się męczyć na tym co masz.
Crimson (king) Michailoff
Szkoda, miałem nadzieje, że administratorzy strony może spróbują coś w tym kierunku zrobić... widziałem, że dosyć aktywnie działają jeżeli chodzi o K&M.. i są wielkimi fanami tej gry... to coś wykombinują w tym kierunku 
A co wy na to jakby była jakaś składka na to aby zapłacić jakiemuś programiście, który by się tym zajął
Żeby tylko poprawił błędy gry sieciowej bo chyba są to największe bugi K&M :]
A co wy na to jakby była jakaś składka na to aby zapłacić jakiemuś programiście, który by się tym zajął
Nie obraź się, ale takie pomysły są po prostu dziecinne i śmieszne... po pierwsze: nikt by na to nie zapłacił, bo głupich nie ma (z pewnymi wyjątkami oczywiści), a po drugie: nawet jeśli to nie ma pewności co do tego programisty... chyba nie chcesz aby gość "zwiał" z Twoją forsą?A co wy na to jakby była jakaś składka na to aby zapłacić jakiemuś programiście, który by się tym zajął Żeby tylko poprawił błędy gry sieciowej bo chyba są to największe bugi K&M :]
Pewnie byłoby więcej takich punktów "przeciw", ale jakoś nic mi do głowy o tej porze nie przychodzi... jednak jeśli na prawdę chcesz zapłacić to ja nie bronię, miło byłoby z Twojej strony ;]
hahaha
Ale patche dostaliby gracze którzy dorzucili się do sumki^^ a nie wszyscy.To nie można poprzedniego programisty przeprosić albo coś takiego?Dajcie mi do niego jakiś numer kontaktowy(gg albo e-mail) to pogadam z człowiekiem.
Jakby nie było było bardzo miło.
- Michailoff
- Moderator
- Posty: 933
- Rejestracja: 15 paź 2005, 11:05
- Lokalizacja: Kraków
Re: hahaha
Myślisz, że z tym wężem, co zowią go Barbarian to nikt nie rozmawiał? Wystarczy chociażby zobaczyć na biuletyn. Poza tym - on jest zza granicy, a że nikt nie ma na niego namiarów... Zresztą - ta żmija wycofała się z naszej społeczności... Tak to już jest - ale mam nadzieję, że uda nam się poprawić wszystkie błędy i odkodować całą grę. W końcu - nawet Barbarian (choć był bardzo, ale to bardzo ważny, bo jedyny programista o TAKICH umiejętnościach w tamtym czasie w społeczności) nie jest niezastąpiony...kolacz pisze:Ale patche dostaliby gracze którzy dorzucili się do sumki^^ a nie wszyscy.To nie można poprzedniego programisty przeprosić albo coś takiego?Dajcie mi do niego jakiś numer kontaktowy(gg albo e-mail) to pogadam z człowiekiem.
Zedytowano - Tom wykrakał, że nie ma ludzi niezastąpionych.... Dla zorientowanych w angielskim - co o tym sądzicie? Patch nie gotowy jeszcze, ale jesteśmy na dobrej drodze, aby pokazać Barbarianowi miejsce w szeregu fanów KaM po zdradzie...
Crimson (king) Michailoff
A czyja to wina że dał sobie z tym spokój?W tym wywiadzie,który jest na stronie Barbarian tłumaczył,że chciał robić programy i poprawiać grę,ale nie ingerując w jej oryginalne pliki.Mówił,że to przez ludzi odechciało mu się robić to co robił.Nie wiem ile w tym prawdy ale nie ma skutku bez przyczyny.
Jakby nie było było bardzo miło.