Łukasz_ pisze:może dlatego że nie przepadam za drugą kampanią i rzadko w nią gram
Ale ja miałem na myśli miję w TSK Czy grałeś kiedyś w tamtą misję, kiedy wyszła kampania TPR Chyba nie. Bo teraz, z powodów, które wyjaśniłem, KAMIENIARZ JUŻ NIE KUJE DROGI. Lecz ja wtedy miałem sposób : nie chciałem kamieniarza, więc do kusznikami usuwałem , A przed rozwścieczonym wrogiem jakoś zawsze udawało mi się obronić.
grałem niedawno i faktycznie kamieniarz nie kłuł drogi ale myślałem że nie zdążył bo szybko działałem - pierwszą armią rozwaliłem górne miasto a potem rekrutowałem wojowników z ratusza i balisty robiłem a to szybko idzie więc błyskawicznie rozniosłem też drugą wioskę
teraz inny wątek: czy zauważyliście że okolice naszej bazy w misji 20 i w misji 14 TPR są bardzo podobne
Łukasz_ pisze:może dlatego że nie przepadam za drugą kampanią i rzadko w nią gram
Ale ja miałem na myśli miję w TSK Czy grałeś kiedyś w tamtą misję, kiedy wyszła kampania TPR Chyba nie. Bo teraz, z powodów, które wyjaśniłem, KAMIENIARZ JUŻ NIE KUJE DROGI. Lecz ja wtedy miałem sposób : nie chciałem kamieniarza, więc do kusznikami usuwałem , A przed rozwścieczonym wrogiem jakoś zawsze udawało mi się obronić.
Tak... to najłatwiejszy, najlepszy sposób . Kamieniarz podchodzi do skał i tłucze... tłucze... oczywiście kusznikiem, lub łucznikiem usuwamy gościa - mając przedtem odkryty teren aż do wież wroga (tego na południu). Gdy kamieniarz jeden i drugi padają, armia wychodzi, ja odwracam kuszników i czekam z ochroną (piechórami) na starcie. Gdy gostki są w połowie drogi, znowu strzelam w kamieniarzy i się odwracam. Gdy wróg się do mnie zbliża, wtedy drugi jego oddział znów wychodzi i przebywa tą nudną, długą i męczącą drogę... i tak aż się jego zapasy armii skończą...
Swoją drogą nie rozumiem faktu, że kamień u wroga nie może w spichrzu przebywać... wróg nie buduje się całą wieczność, a i wieże nie są bez dna...
kamień nie jest tu jedyny. Taką samą właściwość mają np. mąka, płaty skóry i świnie. Zupełnie tak, jakby niektóre przedmioty komputer pozaznaczal we wszystkich spichrzach.
Ja chyba najbardziej lubię misję 12. Jest trzech wrogów (w tym do jednego wkradam się na początku grę i niszczę misto od środka. Jego wojsko mnie nie tknie, a później nie ma co do gadania bo umiera z głodu ), i w ogóle fajny klimacik. Ale jedenasta też jest świetna !
Mi najbardziej chyba podoba sie misja 14 ze wzgedu na to ze w niej trzeba dzialac szybko by obronic naszgo nierozgarnietego sojusznika ktory gdzies okolo 1h gry atakuje swoja pozal sie Boze armia i jak mu dobrze pojdzie to moze zabije z 4 piechorow komputera...Bardzo fajna tez jest misja 16 poniewaz jest tam bardzo duzo wegla i mozna nabudowac multum ciezkich jednostek.