misja nr 8

Dział dotyczący tylko pierwszej kampanii gry.

Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy

Kheli
Administrator Forum
Administrator Forum
Posty: 3391
Rejestracja: 03 wrz 2005, 11:20
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Kheli »

To akurat nie jest żaden problem, a efekt można uzyskać równie dobrze z chudymi ulicami i małymi placykami przy centralnych budynkach. Robi na Tobie wrażenie żarło uzyskane z aż dwóch gospodarstw i prawdopodobnie jednego młynu i piekarni, to zakomunikuję Ci iż sto razy lepszy efekt uzyska się w niewiele większym mieście zawierającym gospodarstw na przykład sześć i z nie wiem... cztery piekarnie i cztery młyny. Wszystko to można postawić na uboczu, by było więcej miejsca na rekrutowanie jeszcze większych oddziałów - dlaczego większych? Bo bez obawy, że wyżrą połowę zapasów składowanych w spichrzu. Im więcej jedzenia tym można sobie pozwolić na rekrutowanie i szkolenie nowych ludzi. Wcale nie trzeba przy tym jakiegoś olbrzymiego miasta robić. Ale znacznie prościej i szybciej do ciężkozbrojnych zastępów dojść z wielkim miastem, niźli czekać aż jedna zbroja wykuje się pół godziny. W większym mieście postawisz liczne kopalnie, warsztaty i kuźnie, w czego rezultacie zbrojenie armii nastąpi w chwil kilka.
Ostatnio zmieniony 26 paź 2008, 19:26 przez Kheli, łącznie zmieniany 3 razy.
Awatar użytkownika
Rasengan94
Użytkownik Forum
Posty: 34
Rejestracja: 04 paź 2008, 10:48
Lokalizacja: Jonnik/Łuków

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Rasengan94 »

Heh...
Tak długa odpowiedź na mój post mnie zaskoczyła,
czuję się zaszczycony samym zwróceniem na mnie Twojej uwagi.

Co do tematu to cóż mogę powiedzieć,
tak szczerze mówiąc nie przepadam za misjami ekonomicznymi i budowaniem miast,
dlatego też nie zastanawiałem się, jaki sposób budowania okazałby się być tym najskuteczniejszym.
Zdecydowanie bardziej ciekawe są dla mnie misje taktyczne.
Ten, kto zwycięża nie przychodząc z pomocą drugiemu,
to przegrany.
Ten, kto umie poświęcić zwycięstwo dla pomocy innemu,
to prawdziwy zwycięzca.
Awatar użytkownika
Pawlak92
Użytkownik Forum
Posty: 9
Rejestracja: 27 lis 2008, 02:47

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Pawlak92 »

Cześć wszystkim, jestem nowy! Zeby nie robić offtopu powiem, że ja z tą misją za 1 razem, kiedy byłem newbie spędziłem ponad 11 godzin i zabiłem 1417 (tak, dobrze napisane) jednostek wroga, tracąc przy tym 56 własnych. Stosowałem taktykę kuszenia łucznikiem i pod 10 wież obronnych. Nie radzę długo czekać z atakiem, gdyż pózniej ich siły wydają się nie do rozwalenia, a barbarzyńcy broniący granic bardzooo utrudniają sprawę... Ja tam sobie 20 wojowników/barbarzyńców wyszkoliłem do tego 12 kuszników i jednego łucznika do wabienia. Inteligencją to nasz przeciwnik nie grzeszy, szkoda, że twórcy się tym nie zajęli... Na obronę osady wystarczy 5 barbarzyńców lub piechurów z mieczem i tak z 8 łuczników/kuszników do pomocy ale to tylko na początku. Potem, gdy bronimy się przed żołdakami wystarczy tylko 5 barbarzyńców i 5 kuszników/łuczników na obronę. Na atak jak wyżej.
Kheli
Administrator Forum
Administrator Forum
Posty: 3391
Rejestracja: 03 wrz 2005, 11:20
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Kheli »

Wypowiedź Pawlaka92 narzuciła mi na myśl pewną rzecz, którą podczas następnej zabawy w tym etapie zastosuję. Nie będę bronić się wieżami, a północnego przeciwnika rozgromię u jego własnych wrót. Żeby zbytnio nie podchodzić do jego wież, bój stoczę przy skałach. Jeżeli jednak i to będzie za słabe miejsce (zła widoczność spodowana licznymi drzewami w okolicy), nieopodal północy się z nim zmierzę w odpowiedniej odległości od zasięgu jego budynków z rekrutami. Na tyle odpowiedniej, by podczas siekaniny moje oddziały nie przesuwały się na wschód. Oddziały ustawię pionowo, by każda jego część tłukła się z innymi wojakami przeciwnika. Strzelcy zostaną ustawieni w paru grupach i każda będzie ostrzeliwać innych wrogów (+ inny strzelający oddział na uboczu, który zacznie kasować kuszników nieprzyjaciela, gdy tylko wyjdą z ciemności). Być może przegram tą potyczkę, ale postaram się wykorzystać swoje doświadczenie nabyte i te nienabyte do improwizowania w krytyczniejszych momentach akcji. Kawaleria, która siedzi gdzieś tam w ciemności będzie musiała spotkać się z moimi ludźmi przyszykowanymi do odpierania ataków konnicy - wszystko za osłoną strzał mych łuczników. Ażeby nie przeliczyć się, w trakcie rozgrywki polegającej na budowaniu, wieże obronne ustawię przy skałach, by strzegły liczny kopalni złota, które staną się nieodzowne do mojej akcji szkolenia nowych wojowników. W jedzenie dla nich nie będę inwestował, bowiem po jednym wielkim boju z pewnością wielu polegnie. Najgorsze będzie zbieranie tej armi... nie tylko przyjdzie mi czekać nie wiadomo ile, aż uzbieram wystarczającą ilość wojskowych, ale też muszą powstać rezerwy, które w razie czego ruszą z odsieczą, lub będą mężnie bronić naszych terenów przed nieprzyjacielem z zachodu, jeśli ten postanowi zawitać w moje progi w czasie mej zadymy na terenach adwersarza numer 2. Skomplikowany plan? Być może. Ale powiększająca się empiria po takich pomysłach na nowe przejście nienajłatwiejszej misji jest wystarczająco satysfakcjonująca. Możecie mnie śmiało trzymać za słowo. ;)
Awatar użytkownika
Pawlak92
Użytkownik Forum
Posty: 9
Rejestracja: 27 lis 2008, 02:47

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Pawlak92 »

Khel ale te twoje wojsko trochę długo by się robiło, zaś w tej misji wymagane jest szybkie działanie. Zbudowanie kopalni złota, niezbędnej do dalszej rozbudowy miasta da nam możliwość budowania mennicy i potem ratusza. Budujemy około 3 ratuszy i szkolimy ok. 60 pomocników (jeśli miasto ma gdzieś z 15 budynków). To zapewni szybkie dostawy złota do ratuszy i wtedy możemy przystąpić do budowy naszych najemnych wojsk. Jednak pamiętaj, aby wcześniej zrobić sobie max. 3 szkoły do szybkiej produkcji pomocników. Kopalnie złota buduj wzdłuż tej góry ze złożami, ostatnią kopalnię otoczmy blisko przy sobie postawionymi wieżami obronnymi, ciągnącymi się aż do złóż żelaza przy końcu wyjścia z obozu (czyli ok. 10 wież)

Moja taktyka wygląda tak:

Po wykonaniu wcześniejszych kroków robimy 20 wojowników, jeśli nie chcemy kuszników na atak to w warowni bierzemy tańszych łuczników (tak z 12), a do obrony wystarczy 10 osobowy oddział pachołków + od biedy żołdaków (których również można robić w ratuszu) ale to dopiero po zakończeniu ataków barbarzyńców. Normalnie to do obrony 6 wojowników + 10 pachołków jak wyżej, nie zapomnijcie również zrobić 6 wież obronnych wzdłuż tych najdalszych złóż złota i żelaza. Podczas obrony rozbudowujemy szybko swe miasto (tak by mogło robić łuczników) i międzyczasie szkolimy 20 wojowników.

Ruszamy na słabsze górne miasto i stosujemy taktykę kuszenia łucznikiem, a wojska ustawiamy przy naszych wieżach. Po pewnym czasie żołnierzy niemal już nie będzie, wtedy niszczymy łucznikami wieże i zwycięsko wstępujemy do niego kierując się na północ i niszcząc najważniejsze znajdujące się tam zabudowania. Sprawa dolnego miasta jest nieco trudniejsza, powinniśmy wabić łucznikiem ich dalej i bronić się oddziałami barbarzyńców wspartych tym razem przez łuczników, którzy przeżyli + 10 pachołków. Po osłabieniu ataków ruszamy na północ, do obrony miasta zostawiamy 6 barbarzyńców + 10 pachołków lub 15 żołdaków + 15 łuczników. Przy zdobywaniu górnego miasta nasza obrona także powinna wyglądać podobnie.
Gdy wywabimy barbarzyńców broniących wież na północny osady, niszczymy te wieże i potem pod opieką 5 wojowników, wydajemy łucznikom rozkaz ataku następnych. Wróg nie będzie bezczynny i ruszy do ataku jednak będą to słabe jednostki np: topornicy, z którymi w razie przewagi liczebnej reszta naszych wojowników (sama lub z pomocą łuczników) sobie poradzi. Ważne jest to aby nie niszczyć kopalni, gdyż sprawi to, że będą do nas szli mniej więcej gęsiego co pozwoli na ich szybką eksterminację bez strat w ludziach. Podczas takich walk wspomagaj wojowników łucznikami, którzy niech na tą chwilę zaprzestaną ataku wież. Po zniszczeniu wszystkich wież idziemy na południe osady i niszczymy czym prędzej pomocników, a potem warownię dalej zaś szkołę i na końcu spichrz. Ważne aby się szybko z tym uwinąć, w tym celu po zniszczeniu wież na wschodzie osady wyślij do pomocy swoim jakieś wcześniej przygotowane posiłki lub choćby twoją obronę, której pierwotne zadanie jest już skończone.

Gdy już uporasz się z warownią, szkołą i spichrzem oraz pozostałymi przy życiu wrogimi żołnierzami, możesz sobie pogratulować. Tak samo z górnym miastem - nie trzeba wyrzynać wszystkich mieszkańców tylko zniszczyć ich wojska i te 3 strategiczne budynki. Gdy już załatwisz oba miasta w ten opisany sposób, możesz się chwalić tym, że udało ci się przejść jedną z najtrudniejszych misji w tej kampanii.
Adijos
Zbanowany
Posty: 94
Rejestracja: 26 lis 2008, 15:47

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Adijos »

Mam pytanie czy w tej misji wrogowie tworzą sie chodzi mi o barbarzyńców :?:
Awatar użytkownika
Gogoud
Użytkownik Forum
Posty: 884
Rejestracja: 08 paź 2008, 20:38
Lokalizacja: Polska

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Gogoud »

Wioski wroga produkują zwykłe wojsko, barbarzyńców natomiast nie.
Przeciwnik komputerowy nigdy nie buduje jednostek ratuszowych, w tym barbarzyńców.
KaM TCK - poprowadź rebeliantów ku lepszej przyszłości!
Link do kampanii
Trailer na YouTube
Awatar użytkownika
Pawlak92
Użytkownik Forum
Posty: 9
Rejestracja: 27 lis 2008, 02:47

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Pawlak92 »

Adijos pisze:Mam pytanie czy w tej misji wrogowie tworzą sie chodzi mi o barbarzyńców :?:
Tak jak powiedział kolega wyżej, barbarzyńcy są luksusem w ich armii ale mimo trgo, że są potężni, to przy dobrym rozstawieniu wież i wojska łatwo ich pokonać. Pózniej wróg tworzy tylko toporników, piechurów z lancą, a na końcu żołdaków. Nie oznacza to, że możesz sobie przenosić (w miarę upływu czasu) odziały ze stanowiska obrony, gdyż żołdacy atakują w różnych ilościach. Raz idzie ich tyle, że warto trzymać zwarty szereg przy wieżach...

Oczywiście jeśli mamy wojowników wystarczy tylko takich 5 + 10 pachołków jak w moim poście wyżej. Zaden żołdak się nie prześliznie.
Awatar użytkownika
EmiliuS
Użytkownik Forum
Posty: 47
Rejestracja: 27 lis 2008, 18:34
Lokalizacja: Heidewilxen/Breslau

Odpowiedz z cytatem

Post autor: EmiliuS »

Jest jeszcze jedna sprytna opcja, którą udało mi się kiedyś odkryć. Zaraz po wygranej bitwie, w której to oni atakują na początku trzeba wysłać cały oddział łuczników na północy zachód, aby na południu za górami mieć kopalnię żelaza przeciwnika. Wszystkimi łucznikami palimy przez góry kopalnię wroga (żadko kiedy zdąży dogonić). Efekt tego mamy taki, że wioska na zachodzie nie produkuje 'żelaznych' wojowników. Tylko należy pamiętać o tym, aby osłabiać siły systematycznie w obu wioskach ale z przewagą tej na północnym-wschodzie. Ja robię to metodą na łucznika.
W ogóle z tego co zauważyłem w wielu misjach jest tak, że jak na początku zagramy odpowiednio 'dywersyjnie', to później mamy większą przewagę nad przeciwnikiem.
Pozdrawiam :)
Awatar użytkownika
Michailoff
Moderator
Posty: 933
Rejestracja: 15 paź 2005, 11:05
Lokalizacja: Kraków

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Michailoff »

I kolejny rekord w tej misji pobity, ponownie bez produkcji wojska (czas - 1:48, wersja - SR3). Tutaj jest save. Zastanawia mnie tylko, kiedy rekordy będą już wyśrubowane na takim poziomie, że będą właściwie nie do pobicia, a każdy następny wynik lepszy o dwie-trzy minuty od poprzedniego będzie wyczynem epickim... Wydawało mi się, że 2:30 w ósemce (zwłaszcza na SR3) jest nie do przejścia, a tymczasem bęc! I mamy 1:48 bez produkcji wojska... Jak to skończyć w takim czasie w tak trudnej wersji, jak SR3? Szczęście i OGROMNE doświadczenie (ponad 10 lat to bardzo dużo). No i klasyczna taktyka - tym razem 3 wieże zbudowane bliziutko spichrza, dobrze ustawiona armia dająca małe straty przy ataku, standardowa gra na dwie piekarnie, no i przede wszystkim NATYCHMIASTOWA kontra (po ataku NIE WOLNO czekać ANI CHWILI - należy OD RAZU zaatakować oliwkowego, a następnie po zniszczeniu szkoły, spichrza, warowni OD RAZU przejść na brązowego i unikać przy nim większych strat). Napiszę jeszcze, że robiłem tą misję w celu zrobienia fotek do opisu właśnie tego scenariusza - pomysł pobicia rekordu pojawił się w trakcie grania, kiedy szło mi, jak nigdy - no i jakimś dziwnym trafem siadło ;).
Co do zapisu gry - był on robiony na wersji SR3 beta 6. NIE BYŁ on sprawdzany na wersji SR2, więc nie wiem, czy zadziała. Jeśli ZADZIAŁA - jest w porządku. Jak NIE ZADZIAŁA - napiszcie mi na PW. Jeśli jednak chcesz być absolutnie pewnym, aby poszło bez problemu - zainstaluj najnowszą betę SR3 - do ściągnięcia w tym temacie, na dole pierwszego postu.
Mi zaś pozostaje dodać, że czekam na wyniki młodszego pokolenia graczy, bo to staje się już nudne - bić rekordy samemu to nie to samo, co łamać bariery zdrowo z kimś konkurując ;).
Crimson (king) Michailoff
Odpowiedz