Widzieliście może coś dziwnego w ulubionym filmie. Pewnie nie ale praktycznie każdy popularny film ma kilka błędów których nie widać na pierwszy rzut oka. Oto Dwa filmiki po polsku:
Błąd z filmu Wyspa:
http://www.youtube.com/watch?v=N8pRRYFiwAw
Błąd z filmu matrix:
http://www.youtube.com/watch?v=9i-wnfpH8gs
W tym filmiku warto również zwrócić uwagę na marynarkę Morfeusza
Prócz tego mam parę linków z wypisanymi błędami np:
Matrix:
http://film.interia.pl/wiadomosc_dnia/n ... ixa,388103
Terminator:
http://film.gazeta.pl/film/1,47104,1590484.html
Piraci z Karaibów:
http://gagi.pl/gagi.php?film=170
Dajcie to co wy znacie. Szczególnie proszę o filmiki z błędami po polsku.[/u]
Błędy w filmach
Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy
- doman100
- Użytkownik Forum
- Posty: 400
- Rejestracja: 27 sty 2008, 18:48
- Lokalizacja: Podmostowice pod Kielcami
Błędy w filmach
Westess krutue szaleń
Wyszukiwanie i podniecanie się błędami z filmów, jak dla mnie zawiera się w Top 10 Najnudniejszych Czynności (zaraz po plotkowaniu o aktorzynach). Ale żeby zachować obiektywizm, sprawdziłem dwa linki. Oba są z filmów, które lubię.
Jeśli chodzi o Matrixa, to wyliczanie tej wpadki było dla mnie tak durne, że za pierwszym razem w ogóle się nie zorientowałem o co chodzi. Zaczęło mi świtać za drugim razem, ale do tej pory nie mogę pojąć, jak można się czymś takim przejmować.
Co do Terminatora... większość wpadek jest podobnie błahych jak w Matrixie, np. ta z numerami samochodów... Niektóre mogły się po prostu okazać nieścisłością w stosunku do różnicy między naszymi czasami, a tamtymi. Następnie, są też wpadki, których wytłumaczenie można sobie dopowiedzieć (jak z tą kurtką - może kupił nową, albo zacerował). I tak amerykańskie filmy są w większości tak kręcone, by nawet kompletny imbecyl rozumiał o co chodzi - a po co tracić jeszcze czas na niepotrzebne sceny.
Na koniec dodam jeszcze, że na żadną z tych wpadek nie zwróciłem uwagi, bo wolę cieszyć się samym filmem, zamiast wylepiać gały, czy przypadkiem Terminator, wchodząc do następnego pomieszczenia, nie ma trochę jaśniejszego odcienia koszulki...
Jeśli chodzi o Matrixa, to wyliczanie tej wpadki było dla mnie tak durne, że za pierwszym razem w ogóle się nie zorientowałem o co chodzi. Zaczęło mi świtać za drugim razem, ale do tej pory nie mogę pojąć, jak można się czymś takim przejmować.
Co do Terminatora... większość wpadek jest podobnie błahych jak w Matrixie, np. ta z numerami samochodów... Niektóre mogły się po prostu okazać nieścisłością w stosunku do różnicy między naszymi czasami, a tamtymi. Następnie, są też wpadki, których wytłumaczenie można sobie dopowiedzieć (jak z tą kurtką - może kupił nową, albo zacerował). I tak amerykańskie filmy są w większości tak kręcone, by nawet kompletny imbecyl rozumiał o co chodzi - a po co tracić jeszcze czas na niepotrzebne sceny.
Na koniec dodam jeszcze, że na żadną z tych wpadek nie zwróciłem uwagi, bo wolę cieszyć się samym filmem, zamiast wylepiać gały, czy przypadkiem Terminator, wchodząc do następnego pomieszczenia, nie ma trochę jaśniejszego odcienia koszulki...
Z tych wszystkich wpadek oglądając film zauważyłem dwie (chyba) (jak oglądałem pierwszy raz to nie zwróciłem uwagi). Mowa o filmie Matrix Reloaded, pierwsza to ta, że miecz zamiast przebić ciało tego gościa przechodzi pod pachą, a druga to z tym pustym samochodem. Ale i tak takie wpadki mnie nie obchodzą, oglądam film nie po to żeby wyszukiwać jakieś wpadki tylko żeby go obejrzeć
KAMPANIA:
