szukam Prawdziwego gracza

Tutaj porozmawiasz o grze sieciowej i umówisz się na rozgrywkę z innymi Fanami.

Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Agent
Użytkownik Forum
Posty: 49
Rejestracja: 04 lut 2008, 19:36
Lokalizacja: 100[L]ICA Centrum

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Agent »

Witam. Gra na szybkie zoldaki tez ma swoj wdziek. Niejednokrotnie juz tak gralem, jednak z reguly taka gra nie trwa wiecej niz 30 min. Kam jest bardzo wolna gra dlatego gracze ustalaja najczesciej jakis tam czas nieatakowania sie by w spokoju sie rozbudowac. Ja grywam przewaznie 2v2 na 1 h rozbudowy i wedlug mnie taka gra przynosi o wiele wiecej frajdy niz jakies tam mini potyczki zoldakow w 10 min gry.
Awatar użytkownika
Franek89
Użytkownik Forum
Posty: 33
Rejestracja: 01 lis 2008, 20:12

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Franek89 »

Powiem tak z agentem(obecnie nie może grać w KaM ale myślę, że już wkrótce naprawi stacjonarka) graliśmy wiele gier online. I na żołdaki i na (dla nas standardową godzinę rozbudowy). Żołdaki zależności od mapy i od odległości złota wygrywałem ja albo agent. Co do normalnej gry w godzine można mieć jak dobrze grasz 20-30 kusz i plus na pierwszą linie 10-30 żołdaków a to już ciekawiej się gra. Choć jak my gramy już coraz częściej gramy na same mele(np.12-16 mieczników i bonus żołdaków; albo 60-80 samych żołdaków), jak z nami pograsz prędzej czy później się przekonasz że na kogoś z rng na odpowiedniej pozycji nigdy nie pokonasz choćbyś miał takie samo wojo(ale to już z wiadomości dla wtajemniczonych:]). Jak chcesz możesz spróbować grać z nami(było by miło gdybyś miał zew ip, ale hamak w ostateczności też daje rade, choć gry 2/2 na hamaku już ciężko ciągną.

gg:3051564
Ostatnio zmieniony 07 kwie 2009, 21:29 przez Franek89, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Sontomil
Użytkownik Forum
Posty: 26
Rejestracja: 18 lut 2008, 19:14

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Sontomil »

rom pisze:Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której o zwycięstwie w rozgrywce pomiędzy wyrównanymi zawodnikami decyduje jeden żołdak, bądź ich garstka. Zwróć uwagę, że każda osada nawet najmniejsza od początku potrzebuje obrońców. Wystarczy ich wyrekrutować. A w tym układzie obrońca zawsze ma przewagę, gdyż napastnik musi znaleźć jego bazę, pokonując przy tym szmat drogi, co daje czas na przygotowanie obrony. Nie wspomnę już o istnieniu w KaM wież obronnych i o tym, że wyrekrutowanie łuczników zajmuje nieco więcej czasu, więc początkowy oddział żołdaków przy dobrym przeciwniku jest skazany na porażkę. Ja natomiast opisuję sytuację, w której moi przeciwnicy nie mieli żadnych oddziałów a ja posiadałem kilkunastu żołdaków i cały czas szkoliłem, posiadając jeszcze około 20 toporów, takie zaniedbanie musi zostać należycie wynagrodzone...
Dobrze opisał to kolega powyżej.. na wojnie i w miłości wszystko dozwolone, na szczęście znalazł się ktoś chętny na taką grę. Trzeba wykorzystać słabość przeciwnika, a szanse od pierwszej sekundy do ostatniej są w KaM wyrównane.
Jest jeden co potrawi mieć 80 toporników po godzinie:P Nie wiem czy byś miał coś co by to zatrzymało:P
Awatar użytkownika
Sontomil
Użytkownik Forum
Posty: 26
Rejestracja: 18 lut 2008, 19:14

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Sontomil »

Franek89 pisze:Powiem tak z agentem(obecnie nie może grać w KaM ale myślę, że już wkrótce naprawi stacjonarka) graliśmy wiele gier online. I na żołdaki i na (dla nas standardową godzinę rozbudowy). Żołdaki zależności od mapy i od odległości złota wygrywałem ja albo agent. Co do normalnej gry w godzine można mieć jak dobrze grasz 20-30 kusz i plus na pierwszą linie 10-30 żołdaków a to już ciekawiej się gra. Choć jak my gramy już coraz częściej gramy na same mele, jak z nami pograsz prędzej czy później się przekonasz że na kogoś z rng na odpowiedniej pozycji nigdy nie pokonasz choćbyś miał takie samo wojo(ale to już z wiadomości dla wtajemniczonych:]). Jak chcesz możesz spróbować grać z nami(było by miło gdybyś miał zew ip, ale hamak w ostateczności też daje rade, choć gry 2/2 na hamaku już ciężko ciągną.

gg:3051564

Ostatnio daliśmy radę 2/2 ;P
Awatar użytkownika
Franek89
Użytkownik Forum
Posty: 33
Rejestracja: 01 lis 2008, 20:12

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Franek89 »

nie 80 toporników tylko żoldaków Sonto:), a już w 1:30 udało się zrobić ponad 200 (oscylacja 200-300) nie pamiętam dokładnie.
Toporników było by o połowę lub 1/4 mniej:) ze względu na produkcje tarczy


Edit:
@sonto

No to chyba ograniczenie gry, zrobienie z warowni 150 na raz nie powtórzę takiego błędu znowu:)
Ostatnio zmieniony 07 kwie 2009, 21:34 przez Franek89, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Sontomil
Użytkownik Forum
Posty: 26
Rejestracja: 18 lut 2008, 19:14

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Sontomil »

Tak franek tylko jak ich zrobiłeś to nie mogłeś nad nimi zapanować chodzili gdzie chcieli:P
Awatar użytkownika
Sontomil
Użytkownik Forum
Posty: 26
Rejestracja: 18 lut 2008, 19:14

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Sontomil »

panie-rom

ja agent i franek w tą gę jesteśmy najlepsi kamyk do nas już dostępuje a nie wiem czy już nie jest tak dobry jak my.

Graliśmy z agentem i frankiem w różne wersje i różne ustalenia tej gry i najbardziej satysfakcjonującą jest gra na godzinny sojusz.

Jeśli chodzi o szybkie żołdaki franek robi dużo tego natomiast agent jednym żołdakiem potrawi wybić ci pół miasta taki cwaniak:)
Awatar użytkownika
Kamyk
Użytkownik Forum
Posty: 1161
Rejestracja: 14 mar 2007, 18:08
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Kamyk »

Fajnie, że się wypowiedzieliście chłopaki :). Knajko pamiętam to :P. Niezłe zdziwienie miałem i nie wiedziałem kompletnie co robić :D. Tak jak już powiedzieli koledzy wyżej. Gra na żołdaki nie każdemu się podoba, ponieważ wygląda to bardziej jak wojna szarpana.
To już jest kwestia gustu po prostu.
Awatar użytkownika
Michailoff
Moderator
Posty: 933
Rejestracja: 15 paź 2005, 11:05
Lokalizacja: Kraków

Odpowiedz z cytatem

Post autor: Michailoff »

Co kto lubi. Ja jestem zwolennikiem gry twardej, nieprzewidywalnej, szybkiej (nauczyłem się tego w kampanii). Dobry rush załatwia sprawę, a żołdaków wyszkolić jest łatwo - na atak lub obronę wraz ze wsparciem wieżyczek są jak znalazł. Kłopotem jest żarcie, jednakże dobry gracz potrafi jednocześnie zająć się ekonomią, produkcją armii i walkami jednocześnie. W tejże ekonomii potrafi pogodzić budowanie budynków żywnościowych i zbrojeniowych. Zasady można wewnątrz danej grupy/klanu ustalać. Ale jak przychodzi do walki z kimś z zewnątrz - przestają one obowiązywać, chyba, że dojdzie do wypracowania kompromisu (jednak ja nigdy bym się nie zgodził na godzinny rozejm - jak chcę rushować, to będę rushować, bo pomysł ten z głowy wybije mi tylko solidna obrona w bazie). Właśnie w takich walkach należy pamiętać o tym, że wróg może nagle wpaść do bazy paroma żołdakami. Jeśli ta będzie niestrzeżona - no to gracz może powiedzieć sobie papa! I żadne wyzywania tu nie pomogą, bo świadczą jedynie o klasie grajka. Jeżeli przegrany wyzywa swego oponenta od gnojka nieznającego reguł - jest po prostu lamą, bo noobek potrafi przyznać się do błędu. Owszem, nie ukrywam, że rozbudowa bazy w KaM zajmuje 3-4 razy więcej, niż w SC. Jednakże nie jest to powód do ustalania reguł - te mogą być co najwyżej niepisane, słowna umowa między graczami. Sprawą honoru jest, czy się tego dotrzyma, czy nie. Jeśli tak - będzie się dobrze postrzegany, jeżeli nie - trudniej mu będzie o dobrego rywala.
Crimson (king) Michailoff
Awatar użytkownika
rom
Użytkownik Forum
Posty: 36
Rejestracja: 29 mar 2009, 14:17
Lokalizacja: Warszawa

Odpowiedz z cytatem

Post autor: rom »

Sontomil pisze:panie-rom
[...]
i najbardziej satysfakcjonującą jest gra na godzinny sojusz.
A czy w trakcie tego sojuszu zwiedzacie mapę i choćby okolice miasta wroga?
I grugie pytanie, czy po tej godzinie są jakieś inne zasady?

ps. myślałem, że w necie mówimy do siebie na ty :wink:
Odpowiedz