Moja ulubiona jednostka militarna
Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy
- Salatan de Long
- Użytkownik Forum
- Posty: 14
- Rejestracja: 24 maja 2009, 11:56
- Lokalizacja: Warszawa
moim zdaniem najlepiej się gra pikinierem (halabardnik) jest nie do zastąpienia na waszą ciężką jazdę poprostu idzie i rycerze na koniu padają podziurawieni
mają dwa miecze i dwie tarcze więc robią sieczkę w boju.. z poparciem kuszników lub łuczników wszyscy mogą się schować
dzisiejszy dzień jest wczorajszym jutrem
- SobonPiotrQ
- Użytkownik Forum
- Posty: 78
- Rejestracja: 24 maja 2009, 19:04
- Lokalizacja: Radom-Zajezierze-Jastrzębia
Żołdak "żondzi" :D
A ja jestem inny i powiem, że moja ulubiona jednostka to jest żołdak. :D Po prostu uwielbiam grać tymi patafianami, tymi nieudacznikami. :D Ogromną armię tych jednostek można wybudować po piętnastu minutach gry. Wprawdzie do ataku precyzyjnego się toto nie nadaje, to jednak ze wsparciem łuczników (garstki) jest w stanie sieć pogrom o jakim się ludziom nie śniło.
Do dziś pamiętam hordy żołdaków wbijających się w armię przeciwnika, toto wprawdzie szybko ginie, ale armia jest tak wielka, że bez problemów wchodzi jeszcze w państwo i niszczy całą resztę. Uwielbiam uroki gry gdzie można siać pogrom i zniszczenie, w Starcrafcie też najbardziej lubiłem grać Zergami. :D Po prostu lubię masę. :D
Szkoda tylko, że KaM ma na tyle schrzaniony silnik, że powyżej pewnego progru jednostek ludziki reagują z tak wielkim opóźnieniem na komendy, że odbiera to przyjemność z gry. Druga poroniona kwestia to mijanie się tych zawodników... Jeden ludzik na polu to jest przegięcie, pierwsza rzecz do wymiany. :D
PS Kiedyś miałem wersję gry (demo - były dwa języki niemiecki i polski niedorobiony), w której żołdak określany był mianem milicjanta. :D Pamiętam, ze przez długi czas, gdy grałem już w normalną wersję gry, dalej używałem zwrotu milicjant. :D
Do dziś pamiętam hordy żołdaków wbijających się w armię przeciwnika, toto wprawdzie szybko ginie, ale armia jest tak wielka, że bez problemów wchodzi jeszcze w państwo i niszczy całą resztę. Uwielbiam uroki gry gdzie można siać pogrom i zniszczenie, w Starcrafcie też najbardziej lubiłem grać Zergami. :D Po prostu lubię masę. :D
Szkoda tylko, że KaM ma na tyle schrzaniony silnik, że powyżej pewnego progru jednostek ludziki reagują z tak wielkim opóźnieniem na komendy, że odbiera to przyjemność z gry. Druga poroniona kwestia to mijanie się tych zawodników... Jeden ludzik na polu to jest przegięcie, pierwsza rzecz do wymiany. :D
PS Kiedyś miałem wersję gry (demo - były dwa języki niemiecki i polski niedorobiony), w której żołdak określany był mianem milicjanta. :D Pamiętam, ze przez długi czas, gdy grałem już w normalną wersję gry, dalej używałem zwrotu milicjant. :D
Piechur z Lancą
Ja najbardziej lubię piechura z lancą . Zawsze go robię grając w kampanie . 1) Ma dobry pancerz , a dla mnie głównie to się liczy bo i tak to łucznicy głównie zabijają 2) Ma nieduże wymagania surowcowe , nie potrzebuje drewna na tarcze i dzięki temu można wszystkie deski dać do warsztatu płatnerskiego 3) Ma fajny wygląd 
Piechur z Lancą
Ja najbardziej lubię piechura z lancą . Zawsze go robię grając w kampanie . 1) Ma dobry pancerz , a dla mnie głównie to się liczy bo i tak to łucznicy głównie zabijają 2) Ma nieduże wymagania surowcowe , nie potrzebuje drewna na tarcze i dzięki temu można wszystkie deski dać do warsztatu płatnerskiego 3) Ma fajny wygląd 
- Michailoff
- Moderator
- Posty: 933
- Rejestracja: 15 paź 2005, 11:05
- Lokalizacja: Kraków
