Wojska i kody - jasna sprawa. Nie mam zamiaru plamić swojego honoru jakimiś kodami. Budynków militarnych też nie robiłem (ewentualnie (ale to bardzo, bardzo rzadko), gdy np. bawiłem się nieco dłużej - robiłem topory, czy inne łuki, żeby się drewno nie marnowało

).
Natomiast inaczej sprawa ma się z wieżami. Z reguły budowałem je po to, by przyspieszyć destrukcyjny proceder, jeśli się go przyspieszyć dało - bo i po co robić np. taką misję 14 w 2h bez wież (wykonalne! Sam podawałem nawet rozwinięcie znanej metody sabotażu, z tym, że na czarnego), jak można zrobić to samo w 1h z użyciem wież, służących w tym wypadku jedynie do przyspieszonej śmierci woja, co ma wpływ jedynie na czas? Inna sprawa, że czasami wieże nie są zupełnie potrzebne (misja 12 w niecałe pół godziny lub też misja 11 w nieco ponad godzinę). Wyjątki - misje:
-TSK - 8 (cztery dobrze ustawione wieże i wróg mówi "pa! pa!" po niecałych dwóch godzinach) i 20 (przyczółek z 2-3 wież pod samym mostem do zamku)
-TPR - 14 (wtedy i tylko wtedy, gdy niszczyłem wszystkie osady)
-TNL - 7 (za duża przewaga wroga, ale trzy wieże uspokajają całą sytuację), 10 (dwunastoma żołnierzami wiele się nie nawojuje), 11 (miażdżąca przewaga wroga otaczającego osadę ze wschodu, zachodu, południa i północy), 12 (tylko dwie do odparcia ataku wojowników na zero strat we własnych siłach - w zupełności styka). Dziwić tu może brak misji 14 (ale tu wieże nie są potrzebne!) i 16 (ale tego już bez robienia wojska się nie zrobi, a skoro wojsko, to i machiny, a te pełnią role ruchomych wież).
Natomiast jeśli chodzi o odkrywanie całego terenu - uważam to za czystą stratę jakże cennego dla mnie czasu. Bo mógłbym przy ostatnim spichrzu wycofać się i zwiedzać mapę po kawałku - ale po co?