[nowe misje] Gogoud
Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy
Z racji braku możliwości ukończenia (lub nerwów) ostatniej misji TNL chciałem zobaczyć inne kampanie. Trafiło na tą.
Pierwsza misja...hm...pierwsze co się rzuca w oczy, nowy kolor poddanych w kampanii... całkiem sympatyczny zresztą. Sam pomysł na misję unikatowy - strać ratusz to przegrasz misję. Zbierając powoli wielką armię barbarzyńców i odpierając 2 ataki wroga chciałem ruszyć do ataku. I tutaj pojawił się 2 wielki zgrzyt dnia dzisiejszego.
Na niespotykaną dotąd skalę pojawiło się potężne opóźnienie pomiędzy wydaniem rozkazu oddziałowi a wykonaniem przezeń. Nawet sprawdziłem czy to przypadkiem nie jest wina mojej myszki, ale ona niestety jednak działała. Ponieważ wróg posiadał znaczącą liczbę łuczników a do dyspozycji mamy jednostki bez żadnego pancerza, chyba nie muszę mówić, jak to się skończyło. Po załatwieniu wrogich toporników moje jednostki stały wryte w ziemię i pomimo moich rozpaczliwych błagań ataku na jednostki wroga one dalej stały...straciłem w ten sposób 80% swojej armii... Ponieważ chciałem zobaczyć co mnie czeka dalej w kampanii i jednocześnie nie miałem czasu siedzieć i czekać aż wynajmę następne 50 barbarzyńców, wybaczcie ale musiałem kliknąć w to cholerne wiadro.
Druga misja jest w trakcie i problem lagu na razie nie występuję, a i sam pomysł na misję całkiem niezły.
Dalsze uwagi później.
Pierwsza misja...hm...pierwsze co się rzuca w oczy, nowy kolor poddanych w kampanii... całkiem sympatyczny zresztą. Sam pomysł na misję unikatowy - strać ratusz to przegrasz misję. Zbierając powoli wielką armię barbarzyńców i odpierając 2 ataki wroga chciałem ruszyć do ataku. I tutaj pojawił się 2 wielki zgrzyt dnia dzisiejszego.
Na niespotykaną dotąd skalę pojawiło się potężne opóźnienie pomiędzy wydaniem rozkazu oddziałowi a wykonaniem przezeń. Nawet sprawdziłem czy to przypadkiem nie jest wina mojej myszki, ale ona niestety jednak działała. Ponieważ wróg posiadał znaczącą liczbę łuczników a do dyspozycji mamy jednostki bez żadnego pancerza, chyba nie muszę mówić, jak to się skończyło. Po załatwieniu wrogich toporników moje jednostki stały wryte w ziemię i pomimo moich rozpaczliwych błagań ataku na jednostki wroga one dalej stały...straciłem w ten sposób 80% swojej armii... Ponieważ chciałem zobaczyć co mnie czeka dalej w kampanii i jednocześnie nie miałem czasu siedzieć i czekać aż wynajmę następne 50 barbarzyńców, wybaczcie ale musiałem kliknąć w to cholerne wiadro.
Druga misja jest w trakcie i problem lagu na razie nie występuję, a i sam pomysł na misję całkiem niezły.
Dalsze uwagi później.
No i właśnie przez te "lagi" nie ukończyłem 2 misji... Moje jednostki tworzyły kilometrowe szeregi, przez co traciłem moją armię baardzo szybko... A co do 1 misji- trochę bez sensu jest. Przeciwnik wysyła małą część swoich wojsk, a potem tylko stoi, stoi i stoi... Wyciągnąć go z bazy też nie sposób, bo łucznik/pachołek ma za mały zasięg. A żołnierze tworzą dość egzotyczne formacje bojowe, więc szturm na pozycje wroga ma niewielkie szanse powodzenia.
Burszuras, rozumiem, ale problem niestety polega na tym, że jak już te jednostki ratuszowe wszystkie albo prawie wszystkie zginą, 'lag' pozostaje. Lag powiększa się wraz z upływem czasu (przynajmniej w misjach 1,2,4 - tyle zdążyłem przetestować). Najlepszym wyjściem byłoby zaprzestanie produkcji tychże jednostek, ale w misjach 1,2,4 inaczej się nie da...
Da się, da się.
Najkrócej rzecz ujmując:
-w misji pierwszej powinni nam przeżyć wszyscy łucznicy, bo bez nich będzie ciężko. Potem nieustannie wywabiamy wojska wroga pachołkiem (ja to robię dwoma, bo wiadomo, jak uciekają). Z tym, że pokonując pierwszego wroga, "doprodukowuję" na bieżąco tylko pachołków, a zabierając się za wroga drugiego, używam barbarzyńców, także z metodą pachołkową.
-w drugiej misji szybko robię kopalnię złota, potem ratusz (bo mamy bodajże 20 sztuk węgla w spichrzu). Trochę barbów, trochę pachołków (obowiązkowo na wzgórzu!). Wroga bardzo łatwo tu wywabiać.
-misja trzecia taktyczna, jedna z moich ulubionych
-w misji czwartej ratusza nawet nie trzeba używać, ważne, aby rekruci łazili gęsiego CAŁY czas do warowni. Kusznicy i inne nasze pieruństwo z łatwością rozgromią dwóch wrogów.
W późniejszych misjach mamy dostępną warownię, co nie znaczy, że nie dodawałem najemników na początku większości z misji.
I nie liczcie na ogromne ilości balist, co to, to nie
Uff, nie lubię długich postów. Tyle.
EDIT: a może jeszcze mała informacja. Do poprawienia jeszcze tylko kilka misji, a do zrobienia od zera tylko jedna. Fabuła prawie skończona.
A potem uwolnię się raz na zawsze edytorów. Ale nie pozwolę, żeby te trzy lata pracy poszły na marne. Kampania będzie skończona, i będzie (jak na razie) najdłuższą kampanią fanowską. I mam nadzieję że równie porządną, jak TNL, bez głupich bugów.
Najkrócej rzecz ujmując:
-w misji pierwszej powinni nam przeżyć wszyscy łucznicy, bo bez nich będzie ciężko. Potem nieustannie wywabiamy wojska wroga pachołkiem (ja to robię dwoma, bo wiadomo, jak uciekają). Z tym, że pokonując pierwszego wroga, "doprodukowuję" na bieżąco tylko pachołków, a zabierając się za wroga drugiego, używam barbarzyńców, także z metodą pachołkową.
-w drugiej misji szybko robię kopalnię złota, potem ratusz (bo mamy bodajże 20 sztuk węgla w spichrzu). Trochę barbów, trochę pachołków (obowiązkowo na wzgórzu!). Wroga bardzo łatwo tu wywabiać.
-misja trzecia taktyczna, jedna z moich ulubionych
-w misji czwartej ratusza nawet nie trzeba używać, ważne, aby rekruci łazili gęsiego CAŁY czas do warowni. Kusznicy i inne nasze pieruństwo z łatwością rozgromią dwóch wrogów.
W późniejszych misjach mamy dostępną warownię, co nie znaczy, że nie dodawałem najemników na początku większości z misji.
I nie liczcie na ogromne ilości balist, co to, to nie
Uff, nie lubię długich postów. Tyle.
EDIT: a może jeszcze mała informacja. Do poprawienia jeszcze tylko kilka misji, a do zrobienia od zera tylko jedna. Fabuła prawie skończona.
A potem uwolnię się raz na zawsze edytorów. Ale nie pozwolę, żeby te trzy lata pracy poszły na marne. Kampania będzie skończona, i będzie (jak na razie) najdłuższą kampanią fanowską. I mam nadzieję że równie porządną, jak TNL, bez głupich bugów.
Nie wiem czy wiesz @rTeq, że w 12 misji pojawia się problem. Wszystko fajnie, aż do około 2:00. Zbyt dużo wrogów, oznacza za dużo jednostek. To wszystko wpływa na to, że misja się rozjeżdża-jednostki biegają po mapie, a jak już zaczynają walczyć to idzie cała zalegająca wataha. Ale to nic, bo jestem w stanie to wyprostować i zrównać ich z ziemią. Jednak około 3:00 wyskakuje błąd gry i wywala mnie na pulpit. Zaznaczam, że wszystko zawsze chodziło sprawnie i bez zarzutu.
I co ja mogę na to poradzić? Widocznie wróg na północnym wschodzie gromadzi po tym czasie sporo armii. Jedyny sposób to szybko wytępić wrogów. Najpierw zielonych lekkozbrojnych, potem fioletowych bandytów, potem barbów, potem pomarańczowych (chyba nie pomyliłem koloru, chodzi mi o tych z zachodu), a na końcu dwa ostatnie miasta. Liczy się tempo.
Naprawdę chciałbym to wszystko ponaprawiać, ale nie mogę zmniejszyć liczby wojsk wrogowi, bo misja będzie za łatwa. Czasu jest bardzo dużo, 2 godziny to sporo. W tym czasie spokojnie wytępisz dwóch wrogów, ale WAŻNE jest, by zabić im też cywili, by nie obciążali oni gry.
O ile łatwiejsze byłoby życie z warsztatem wojennym...
PS.
Testowałem tę misję wiele razy (w końcu moja ulubiona). Miałem kilkadziesiąt balist w zamku, sprawdzałem ataki wroga. Po czterech godzinach (stały czas dla testów każdej mojej misji) odpierania ataków nie miałem żadnych błędów, więc uznałem, że wszystko gra. Jak widać, myliłem się...
I jeszcze coś:
Do misji nr7:
___________
Do misji nr.10
Naprawdę chciałbym to wszystko ponaprawiać, ale nie mogę zmniejszyć liczby wojsk wrogowi, bo misja będzie za łatwa. Czasu jest bardzo dużo, 2 godziny to sporo. W tym czasie spokojnie wytępisz dwóch wrogów, ale WAŻNE jest, by zabić im też cywili, by nie obciążali oni gry.
O ile łatwiejsze byłoby życie z warsztatem wojennym...
PS.
Testowałem tę misję wiele razy (w końcu moja ulubiona). Miałem kilkadziesiąt balist w zamku, sprawdzałem ataki wroga. Po czterech godzinach (stały czas dla testów każdej mojej misji) odpierania ataków nie miałem żadnych błędów, więc uznałem, że wszystko gra. Jak widać, myliłem się...
I jeszcze coś:
Do misji nr7:
Jestem zaskoczony, jakoś nigdy nie widziałem w tym wodospadzie nic brzydkiego. Co konkretnie jest w nim złe?Jednak zwróciłbym szczególną uwagę na wodospad, który położony jest na Wsch. od naszej osady. Według mnie wygląda tragicznie i trzeba nad nim troszkę popracować.
___________
Do misji nr.10
Gracz z zamku ani razu Cię nie zaatakował? A ile grałeś?szary ze Wsch, który nie atakował
Jeśli chodzi o misję 12 to wyrzuciło mnie na pulpit jeszcze 2 razy, ale później się udało. Misja jest jak najbardziej ok, więc trzeba się, jak najszybciej uporać z wałęsającymi się jednostkami. No cóż 6 wrogów robi swoje.
W wodospadzie w misji 7 nie podoba mi się to, że widać łączenia kafelek, co nadaje mu dziwnego wyglądu. No ale możesz uważać inaczej, w końcu Ty robiłeś te misję
W misji 10 gracz szary nie zaatakował mnie w ogóle, a misję ukończyłem z czasem 6:05, gdzie właśnie wróg w zamku niszczony był na samym końcu.
W wodospadzie w misji 7 nie podoba mi się to, że widać łączenia kafelek, co nadaje mu dziwnego wyglądu. No ale możesz uważać inaczej, w końcu Ty robiłeś te misję
W misji 10 gracz szary nie zaatakował mnie w ogóle, a misję ukończyłem z czasem 6:05, gdzie właśnie wróg w zamku niszczony był na samym końcu.