Miałeś problem z ukończeniem trudnej 12. misji w kampanii TSK? Jeśli tak, zajrzyj do naszego poradnika i krok po kroku, zgodnie z poradami Laufesa rozpracuj wroga!
Zapraszamy do lektury opisu przejścia misji 12. kampanii TSK!
Misja 12. TSK już na stronie! (18.11.2010)
Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy
-
lucbach
- Administrator Forum

- Posty: 1893
- Rejestracja: 24 lip 2005, 18:03
- Lokalizacja: Szczecin
- Kontakt:
Misja 12. TSK już na stronie! (18.11.2010)
lucbach,
administrator knights.sztab.com
administrator knights.sztab.com
Ciekawy opis
Ja jednak potrafiłem sobie poradzić i bez barbarzyńców
Fioletowych łuczników wybijałem jazdą (1 lub 2 jeźdźców) po wybiciu walczących w zwarciu. Z zielonymi na południowym wschodzie robiłem to samo, tyle że walczyłem na moście (obstawiałem łuczników topornikami, a od tyłu atakowałem jazdą).
Ta misja jest o tyle nietypowa, że kilka razy mi się w niej zdarzyło, że nie musiałem 'zdobywać' trzeciej wioski, bo zanim tam doszedłem oni przymierali głodem. Myślę, że po prostu nie było to dopracowane, bo zdarzało się to tylko w pierwszej wersji - TSK. W TSK z dodatkiem TPR zieloni już nie głodowali
Dawno tu nie zaglądałem swoją drogą. Pozdrawiam
Ta misja jest o tyle nietypowa, że kilka razy mi się w niej zdarzyło, że nie musiałem 'zdobywać' trzeciej wioski, bo zanim tam doszedłem oni przymierali głodem. Myślę, że po prostu nie było to dopracowane, bo zdarzało się to tylko w pierwszej wersji - TSK. W TSK z dodatkiem TPR zieloni już nie głodowali
Dawno tu nie zaglądałem swoją drogą. Pozdrawiam
Jeśli jesteś zainteresowany grą przez sieć, to zapraszam 
Strasznie pięknie się czytało. Dobry opis. Po dość długiej przerwie straciłem umiejętności i się męczyłem z różowym, aż gdzieś z dwie godziny. Cała misja mi zajęła około pięciu. Pamiętam jak misja 12 była moją ulubioną, zawsze wydawała się taka trudna, a tu niespodzianka. 
Co do śmierci głodem, to też parę razy miałem taki przypadek w misji 15, gdzie te największe miasto (czarni na północnym wschodzie) było zupełnie bez oznak życia. Ale takie "jaja" działy się tylko na TSK, bez dodatku.
Co do śmierci głodem, to też parę razy miałem taki przypadek w misji 15, gdzie te największe miasto (czarni na północnym wschodzie) było zupełnie bez oznak życia. Ale takie "jaja" działy się tylko na TSK, bez dodatku.