WTF?!
Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy
- Ciemnozielony
- Użytkownik Forum
- Posty: 254
- Rejestracja: 02 sie 2011, 17:56
- Lokalizacja: Nie podam! HAHAHAHAHA!
Skoro rozwiązałeś problem, to ja chciałem napisać do reszty koleżków - "WTF?" oznacza tyle, co przetłumaczone na polski "Co jest, k**wa?" (nie, nie chodzi mi o słowo "krowa"
). Tak jakby co.
Czy jeśli poruszając się z prędkością dźwięku osiągniesz pułap prędkości światła dwukrotnie załamując tym czasoprzestrzeń, to czy będzie miał dwa pierwiastki z trzech ziemniaków więcej niż suma sedesów w domu Billa Gates'a?
d(._.)b
d(._.)b
Tak. Używają go mało, nazwijmy to, wykształcone osoby bądź nie rozumiejące znaczenia tego skrótu. Bowiem istnieje wersja "light", którą m. in. ja preferuje, mianowicie WTH - What the hell, co pomimo iż też bywa tłumaczone mniej kulturalnie, można rozumieć "Co u diabła".Ciemnozielony pisze:Skoro rozwiązałeś problem, to ja chciałem napisać do reszty koleżków - "WTF?" oznacza tyle, co przetłumaczone na polski "Co jest, k**wa?" (nie, nie chodzi mi o słowo "krowa"). Tak jakby co.
Jest też mało znany i często mylony z innym skrótem WTB - What the blazes - Co u licha. Myli się często z "what to buy".
Dlaczego młodzież unika dzisiaj takich sformułowań, jak: tam do kata, tam do czorta, do diaska, do kroćset, niech mnie kule biją, niech mnie drzwi przytrzasną, niech mnie dunder świśnie. Ewentualnie: kurcze, kurcze blade, kurcze pieczone, kurka wodna, (nawet) w mordę jeża.
Na cóż nam te ograniczające makaronizmy, skoro posiadamy całą masę naszych własnych, polskich odpowiedników? Mamy taki bogaty słownik. Wszystko się wynajdzie.
Na cóż nam te ograniczające makaronizmy, skoro posiadamy całą masę naszych własnych, polskich odpowiedników? Mamy taki bogaty słownik. Wszystko się wynajdzie.

