Przejmowanie budynków - mogłoby być wprowadzone. Jakoś trzeba byłoby rozwiązać problem surowców, zwłaszcza w potyczce z komputerem (który, jak zapewne wiemy, posiada zapasy idące w tysiące sztuk złota itp itd).
Dodatkowy, neutralny budynek, w którym mogłyby być rekrutowane specjalne jednostki? Dobry pomysł, można byłoby tam wrzucić barbarzyńcę (i rozwiązanie na problem ratusza jest gotowy
Inne pomysły, przynajmniej pozornie choć trochu sensowne? Dodanie opcji włączania/wyłączania powiadomień (o głodnych żołnierzach, nieobsadzonych budynkach, wyczerpanych pokładach surowców - potrafią one skutecznie rozproszyć gracza i zaśmiecić boczny panel), opcja automatycznego karmienia żołnierzy - pomocnicy "z automatu" idą karmić głodne oddziały wojska, dzięki czemu gracz może skupić się na rzeczach dla niego istotnych - oczywiście można karmić żołnierzy także "ręcznie", opcję tą można byłoby też wyłączyć.
Trzeba rozwiązać problem pomocników latających z towarami z jednego końca osady do drugiego (często to właśnie w takich okolicznościach giną pojedynczy pomocnicy). Dobra byłaby adaptacja osła (pomysł z drugiej części "Osadników") - osioł taki mógłby zabrać do 5 sztuk danego towaru, ale byłby bajerem z oczywistych przyczyn drogim. Można byłoby też rozszerzyć opcje priorytetów w dostawach towarów.
Mury? Dużo się o tym mówi, kiedyś sam byłem zwolennikiem tego pomysłu, dzisiaj jeśli już, to tylko do osłony kluczowych miejsc (byłby kosztowną, ale wytrzymałą osłoną, idealną do otoczenia samego serca osady - tylko machiny mogłyby się przez mur przedrzeć), dodatkowo wraz z murami mogłaby pojawić się brama miejska. Na pewno obrona "czynna" (wieżyczki) wymaga urozmaicenia, pomysł z obsadzaniem wieżyczek za pomocą strzelców jest dobry - ale to za mało. Z defensywy najprościej byłoby wprowadzić zwykłe przekopywanie fosy, spowalniającej nacierające wojska.
Z ekonomii? Chatka myśliwska, czy serowarnia tworzące nowe typy jedzenia - zawsze to jakieś urozmaicenie.
Popuszczając totalnie wodze fantazji (czyt. wypisuję tutaj, co mi tylko przyjdzie do głowy) - pomysły, które wyglądałyby w KaM co najmniej dziwnie i są z co najmniej setki przyczyn nie do realizacji. Ulepszenia, broń biologiczna (przerzucanie zarażonych zwłok - epidemie szczególnie w gęstych osadach robiłyby nieprawdopodobną rzeźnię), wykorzystanie czarnego prochu (choć to pasowałoby do KaM w realiach ówczesnej Azji), czy rzadko wspominana marynarka - mam tu na myśli głównie kutry rybackie i handlowe, ale wprowadzenie transportowców i statków bojowych dałoby szereg nowych taktyk i umożliwiło grę na wyspach*. Jedno w KaM jest pewne - nie ma prawa tu być żadnej magii, żadnych mitycznych stworzeń, czy niebiańskich interwencji - nie ten gatunek.
*Szczególnie misje z dobrze obwarowanym przeciwnikiem AI na wyspach wymagałyby nie lada pomyślunku i umiejętności logistyczno-strategicznych