Słowem wstępu dodam że z KaM mam do czynienia od bardzo dawna, pierwszy raz w podstawkę zagrałem mając może 12 lat. Powracam do tej gry co jakiś czas, szczególnie do dodatku TPR, i tak już od około 8 lat
Ale żeby nie przedłużać rzucę pytaniem, które zawsze mnie nurtowało a odpowiedzi do teraz do końca nie jestem pewien.
Czy budując kopalnie węgla na środku jego złoża, tracimy te parę pól samej budowli i drogi? Chodzi mi o to, czy górnik wydobywa węgiel z pól przysłoniętych drogą lub budynkami, czy budując na nich tracimy surowiec?
Drugim pytaniem jest, czy da się stworzyć zupełnie niezależne od siebie miasta? Napełnić oddalony spichlerz kolonizacyjny podstawowymi materiałami, postawić szkołę, a następnie odciąć drogę budynkiem? Chodzi mi głownie o to by podwładni nie wędrowali między dwiema wioskami, a zajmowali się jedynie macierzystą. Ciekaw jestem czy ktoś dokonał takiej operacji, kiedyś próbowałem to zrobić, gra dostała zwisa a ja bez sejwa straciłem parę godzin gry, nie muszę dodawać że wcześniejszy zapał do gry nieco opadł.
Jeszcze jedno, udało się komuś skorzystać z podbitego miasta przeciwnika? Z tego co pamiętam nasi podwładni czują wstręt do obcych dróg, obcych winogron i ziarna, stwierdzają że nie będą z nich korzystać, choć może źle pamiętam.
Co do spostrzeżeń własnych powiem o budowaniu dróg. Może dla niektórych to sprawa oczywista od dawna, ja na to wpadłem dopiero niedawno. Zatem budując dłuższą drogę łączącą dwie sekcje naszej wioski np. początkowego centrum z oddalonym nieco przemysłem ciężkim i zbrojeniowym nie warto stawiać połączonej ze sobą trójpasmówki "ze spichlerza do spichlerza", lepiej wybudować 3 oddzielne pojedyńcze pasy, odchodzące w nieco inne kierunki. Pomocnicy na szerokich drogach zazwyczaj będą wybierać najbardziej korzystny dla nich pas, czyli górny lub dolny, rzadko środkowy, blokując tym samym drogę innym. Na pojedyńczych pasach wybierając najkorzystniejszy, pomocnik lub robotnik zmierzający do żarłodajni wybierze np. pas środkowy, a nie górny prowadzący do sekcji spożywczej (którym oczywiście też by dotarł do celu, ale w dłuższym czasie, blokując przy tym zapracowanych tragarzy).
Trochę tego z siebie wyrzuciłem, ale co tam, widzę że nadal istnieją aktywni gracze tej niedocenionej produkcji.
Ok ostatnie, czy istnieje jakiś patch udoskonalający nieco myślenie naszych pomocników? Tak by beczkę wina odbierał najbliższy wolny, a nie ten z drugiego końca z czaszką nad głową.
Pozdrawiam.
