W niniejszym temacie chciałbym was przestrzec przed rozgrywkami z Rosjanami. Przypadkiem odkryłem ich taktykę, która strasznie mnie zirytowała.
Krótkie wprowadzenie: Od jakiegoś czasu zainstalowałem KAM Remake a z racji, iż od około 5 dni leżę chory w łóżku, praktycznie nie robię nic, tylko gram w KAM przez sieć na pewnym wymyślonym specjalnie do tego nicku.
Zazwyczaj nie chcę grać z Polakami w drużynie (wyjaśnienie w poprzednim temacie) natomiast zdarzają się też poczciwi Polscy gracze. Z niektórymi miałem możność już powalczyć.
Ostatnio grałem z
dammul . Za drugim razem chciał się zrewanżować, więc ustawiłem sobie drużynę z rosyjskimi graczami, więc mogłem śledzić ich poczynania na bieżąco. Jak wiadomo Rosyjscy gracze należą do tych "lepszych". Już kilkakrotnie przekonałem się jak szybko szkolą wojska. Zdziwiło mnie zaś dlaczego tak bardzo każdy z nich domaga się ustawienia czasu pokoju na 65 min. (minimum na 70), podczas gdy inni postulowali na 75 lub 80. Co się okazało?

Otóż Rosjanie opracowali sobie taktykę polegającą na wybudowaniu jak największej ilości kopalni złota, mennicy i dymarki. Po wybudowaniu tego zaczynają szkolić rekrutów i robić zbroje. Na tym budowa ich miasta się UWAGA kończy!!! Tzn jeśli poddany umiera z głodu, szkolą nowego. Nie potrzebują jedzenia, bo mają dużo złota.

JAK ICH ZDEMASKOWAĆ? Wystarczy, że przed rozgrywką mocno postawicie na swoim, że chcecie wydłużyć czas (powinni się wykruszyć) lub zajmą się normalną grą (ponieważ normalna dłuższa gra skutecznie uniemożliwi im taką taktykę, która z góry spisana jest na przegraną, jeżeli Rosjanie po wyszkoleniu pierwszej armii nie pokonają was. Wynika to z faktu, iż zaraz po 70 minucie w ich wiosce zaczyna panować głód. Tak więc szkolą wszystko co mają i idą na atak - zazwyczaj są nie do odparcia, ale mi udało się z uwagi, iż wiedziałem jaki rodzaj jednostek mi przyślą.

druga ich taktyka, która na szczęście zdarza się rzadziej to atak budowniczymi. Nie chodzi o zwyczajne odsłanianie mapy, choć i to mnie irytuje a sam też czasem odsłaniam nimi mapę na polu przeciwnika. Chodzi o grę nie fair: a mianowicie część z nich (zwłaszcza kiedy w drużynie gra 3 Rosjan) obrała taktykę małego "samobójstwa" - tzn. swoją wioskę spisuje na straty, ale skutecznie pomoże swojej drużynie szkoląc 150 budowniczych i łażeniem nimi po mapie. Celem ich wędrówki jest wybudowanie wszędzie pola (zwłaszcza tam, gdzie nasz leśniczy sieje drzewa). Po tym manewrze nasz leśniczy NIE może nigdzie sadzić drzew a my produkować drewna. Przeciwnik zaś nie dość, że ma odsłonięty nasz teren, to jeszcze błogo rozwija swoje miasto.

Jest jeszcze wiele do powiedzenia w tym temacie o użytkownikach z innych narodów. Będę to wszystko sukcesywnie tutaj umieszczać a tymczasem idę ponownie zagrać w sieci.
