TSK
Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy
-
lucbach
- Administrator Forum

- Posty: 1893
- Rejestracja: 24 lip 2005, 18:03
- Lokalizacja: Szczecin
- Kontakt:
Nic się nie stało WuBeK, wszystko jest już ok.
Moim zdaniem sama kampania TSK nie jest lepsza, bo choć lepiej wykonana, nie ma w niej tak ciekawych pomysłow jak w TPR (choćby ta jaskinia, misje dla jednego gracza itp.).
Ogólnie temat był poruszany, choćby częściowo, np. tutaj.
Moim zdaniem sama kampania TSK nie jest lepsza, bo choć lepiej wykonana, nie ma w niej tak ciekawych pomysłow jak w TPR (choćby ta jaskinia, misje dla jednego gracza itp.).
Ogólnie temat był poruszany, choćby częściowo, np. tutaj.
lucbach,
administrator knights.sztab.com
administrator knights.sztab.com
No... nie wiem czy to do końca minus... każdy w końcu gra po swojemu. Dla mnie jest DUŻY.
w TSK podczas budowania (jasna rzecz, gdy ma się przynajmniej jednego woja
), ten owy żołnierz może robić wtedy dużo rzeczy. Podczas przyspieszenia w TSK gracz często czeka i patrzy te kilka minut jak powstaje jego miasto. W TSK w tym czasie wojownik, armia czy co tam jeszcze może zająć się odkrywaniem terenu, szukaniem i próbowaniem jakimś przesmykiem dostać się do bazy wroga, robić pierwsze kroki w pokonaniu przeciwnika. A tak to podczas przyspieszenia dużo tych rzeczy zostawiamy w niepamięci - kierując się faktem, że np. znamy całą mapę na pamięć, a i tak pokonamy wroga. Zawsze grając normalnie można pokombinować... a nóż coś nowego się odkryje, jakis nowy sposób, strategię, czy miejsce, z którego można ostrzelać rezerwy wroga. A tak - bierzemy na przyspieszenie i czekamy tylko na to, aż wróg będzie silniejszy, aż nasza armia tylko się zwiększy. Nim zdążymy pokierować lekko-jazdowca pod bazę wroga i zerkniemy na moment na miasto (zlecimy budowę nowego budynku); żołnierz nasz będzie już dawno tam czekał, może przez ten czas zgłodnieje, może zdarzy się, że wkurzy swoją obecnością żołnierzy wroga i nim gracz się skapnie że został zaatakowany będzie już za późno. To jest przecież 5-KROTNE przyspieszenie. Tu nie ma żartów. Postawienie/Zlecenie budowy budynku trwa ogólnie krórko. Ale trudniej jest postawić podczas przyspieszenia, bo np. drwal zdąży wejść budynkowi w drogę, czy nowe drzewko wyrośnie, czy ukształtowanie terenu ulegnie małej zmianie, co przeszkodzi w takiej przecież szybkiej operacji, jak postawienie budowli. Podczas normalnej gry zawsze nim dwa oddziały się spotkają możemy zapisać spokojnie grę (o ile są jeszcze daleko), a podczas przyspieszenia nie zawsze się zdąży zapisać, a juz dwa oddziały będą się tłuc.
A tak sobie porównajcie, jak wam się grało w zwykłe tsk, a jak teraz w tpr (z przyspieszeniam). Będą jakies różniece, czy też nie?
Mniej rzeczy się z całą pewnością przeoczy... A! zapomniałem dodać, że jednostki wariują często podczas przyspieszenia... im więcej się przyspiesza grę tym częściej po dłuższej grze żołnierze dostają kręćka... tak jak poddani.
Przyspieszenie może się przydać w takich momentach, gdzie ma się tylko budynek - bez armii.
Czasem się właśnie przydaje, ale według mnei lepiej jest BEZ niego. Oczywiście osoby, które w tsk nigdy nie grały nawet nie mają co porównywać tego.
Jeśli chodzi o słynne podziemie - nim pokierujemy oddział w jakieś tam miejsce (na przyspieszenie), oni dojdą gdy my będziemy przejeżdżać ekranem w poszukiwaniu kolejnego oddziału do przestawienia. W tym czasie oddział, który doszedł stoi bezczynnie.
Jak jeszcze mi jakiś minuch przyjdzie do głowy to napiszę
Na razie pomysłów mi brak
w TSK podczas budowania (jasna rzecz, gdy ma się przynajmniej jednego woja
A tak sobie porównajcie, jak wam się grało w zwykłe tsk, a jak teraz w tpr (z przyspieszeniam). Będą jakies różniece, czy też nie?
Mniej rzeczy się z całą pewnością przeoczy... A! zapomniałem dodać, że jednostki wariują często podczas przyspieszenia... im więcej się przyspiesza grę tym częściej po dłuższej grze żołnierze dostają kręćka... tak jak poddani.
Przyspieszenie może się przydać w takich momentach, gdzie ma się tylko budynek - bez armii.
Czasem się właśnie przydaje, ale według mnei lepiej jest BEZ niego. Oczywiście osoby, które w tsk nigdy nie grały nawet nie mają co porównywać tego.
Jeśli chodzi o słynne podziemie - nim pokierujemy oddział w jakieś tam miejsce (na przyspieszenie), oni dojdą gdy my będziemy przejeżdżać ekranem w poszukiwaniu kolejnego oddziału do przestawienia. W tym czasie oddział, który doszedł stoi bezczynnie.
Jak jeszcze mi jakiś minuch przyjdzie do głowy to napiszę
Na razie pomysłów mi brak