Dzienx adminowi, składam ukłon.....
Ja przy tacie to pikuś, on grał w K&M więcej.
Najdłużej przechodził 20 jakieś 2 godziny! (wow)
(Ja jej nigdy nie przeszedłem)
Dawno nie grałem w naszą best grę.
Czas powrócić do starycj kumpli żołdaków.
zazwyczaj buduje doś szybko pzemysł chlebowy jakieś 4-5 piekarń i winny 3-4 winnice ostatnio szkole tylko 2 grupy jednostek łuczników i pikinierów chlewy robie na końcu (ale przed bronią) a histori napisze jak mi się bedzi nudziło
Nie mam zamiaru odpawiadać na idiotyczne sugestie dotyczące taty. NIE UŻYWALIŚMY KODÓW!!!!!!!! O nich dowiedzieliśmy dopiero po 4 latach gry (dowiedzieliśmy się nie znaczy znaliśmy). Więc NIE WTRĄCAJ SIĘ JAK NIE WIESZ~!!!!!!
Spokojnie kolego!! Ja tez ciebie bardzo lubie...... To taki maly zarcik byl(nie mow tylko o tym tacie bo sie moze jeszcze rozlosci). A przy okazji mala rada : nie musisz tak wykszyknikowac przed napisaniem czegos proponuje rozluznic zwieracze i oddychac gleboko....
rety, dawno tu nie pisałem a już temat zmieniony... wrócmy do opisywania naszych strategicznych przygód/przeżyć.
Jak już nie pamiętacie jak to winno wyglądać, zajrzyjcie kilka stron wcześniej i piszcie.
Khelben pisze:rety, dawno tu nie pisałem a już temat zmieniony... wrócmy do opisywania naszych strategicznych przygód/przeżyć.
Jak już nie pamiętacie jak to winno wyglądać, zajrzyjcie kilka stron wcześniej i piszcie o przygodach.
dawno, dawno temu, w około XIIIw, w 3 misji TSK, odział żółtych ciągle mnie rozwalał
około 20 razy nie mogłem przejśc tej misji ale w końcu mnie olśniło
i rozdzieliłem pachołków na dwa odziały i wtedy za pierwszym razem wygrałem
i jestem z tego bardzo zadowolony