P.S. wszystkie budynki wymieniłem
Wyższość wielkiego miasta nad małym i na odwrót
Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy
- kubarychle
- Użytkownik Forum
- Posty: 73
- Rejestracja: 08 cze 2006, 12:06
- Lokalizacja: Ze wsząd
- Kontakt:
ja buduje zawsze:
1 lub 2 szkoły
1 lub 2 gospody
1 kamieniołom
1 lub 2 leśniczówki
1 lub 2 tartaki
3 gospodarstwa
1 młyn
2 chlewy
1 piekarnie
1 rzeźnie
1 garbarnia
1 warownie
1 spichrz(ten wybudowany)
1 ratusz
2 dymarki
1 mennice
1 kuźnie zbroi
1 kuźnie płatnerską
1 warsztat płatnerski
1 warsztat pancerzy
7 lub 8 winnic
0 lub 1 chatka rybaka
1 kopalnia złota
1 kopalnia żelaza
1 kopalnia węgla
0-15 wież obronnych
1 warsztat wojenny
P.S. wszystkie budynki wymieniłem

P.S. wszystkie budynki wymieniłem

-
miecznik12
- Użytkownik Forum
- Posty: 63
- Rejestracja: 13 kwie 2006, 19:14
Najlepsze są średnie miasta
jak za małe to nie ma dość surowców i w ogóle wszystkiego mało. W dużym trzeba robić dużo gospód, duzo pomocnikow, duzo spichrzy, duzo wszystkiego zeby to funkcjonowalo a przede wszystkim trza wykarmić poddanych i wojsko którzy razem dadzą okolo 250 i wiecej jednostek. W średnim można łatwo dac sobie rade z głodem i gospodarką a i wojsko można nieźle szkolić. Nie budować po 8 budynkow z kazdego rodzaju tylko max 3-4 (przede wszystkim leśniczówki tartaki winnice, gospodarstwa-kazdy zawsze daje tego duzo) a jak zrobimy duzo wszystkiego to trzeba baaardzo duzo spichrzy i pomocnikow 
-
Rafael_5000
- Użytkownik Forum
- Posty: 332
- Rejestracja: 06 sie 2005, 17:09
Ja preferuję takie miasto na jakie pozwala mi dana misja 
Na przykład:
Jeżeli wiem, że mam dużo pól pod uprawy (takie zielone zazwyczaj :]) to grzechem byłoby nie wykorzystać ich. Ale najpierw planuję wszystko skrupulatnie. Spontan w tej grze jest niewskazany. Wyliczam sobie ile miejsca i gdzie zostawić na gospodarstwa, leśniczówki, etc. i buduję najpierw malutkie, podstawowe miasteczko - taki szkielet, gdzie więcej dróg niż budynków. A później, kiedy już wszystkiego jest po trochu, rozbudowuję gospodarstwa do 8 (czasem więcej), buduję więcej leśniczówek, tartaków, warsztatów, itd.
W 99% przypadków nie ruszam wogóle żelaza, a w spichrzu są nadwyżki (czyli powyżej 500): drewna i pni, zboża, mąki, chleba oraz nieco mniejsze zasoby kamienia i złota.
Innym razem gdy jest mało miejsca, staram się mieć wszystko na bieżąco (tak od 50 do 100).
Na przykład:
Jeżeli wiem, że mam dużo pól pod uprawy (takie zielone zazwyczaj :]) to grzechem byłoby nie wykorzystać ich. Ale najpierw planuję wszystko skrupulatnie. Spontan w tej grze jest niewskazany. Wyliczam sobie ile miejsca i gdzie zostawić na gospodarstwa, leśniczówki, etc. i buduję najpierw malutkie, podstawowe miasteczko - taki szkielet, gdzie więcej dróg niż budynków. A później, kiedy już wszystkiego jest po trochu, rozbudowuję gospodarstwa do 8 (czasem więcej), buduję więcej leśniczówek, tartaków, warsztatów, itd.
W 99% przypadków nie ruszam wogóle żelaza, a w spichrzu są nadwyżki (czyli powyżej 500): drewna i pni, zboża, mąki, chleba oraz nieco mniejsze zasoby kamienia i złota.
Innym razem gdy jest mało miejsca, staram się mieć wszystko na bieżąco (tak od 50 do 100).
- Michailoff
- Moderator
- Posty: 933
- Rejestracja: 15 paź 2005, 11:05
- Lokalizacja: Kraków
Werdykt
Małe miasta są o tyle dobre, że nie muszą daleko sięgać po złoża węgla, złota i żelaza.
W misji 20 można szybko zbudować np. wojowników, machiny, i lekkie jednostki. (Tak ją właśnie ukończyłem). Duże miasta szybko budują armię (często żelazną).
A więc werdykt: do kampanii nadają się miasta małe, ponieważ szybko trzeba wybudować obronę, natomiast do pojedynczego scenariusza można rozbudować se wiochę. 8)
W misji 20 można szybko zbudować np. wojowników, machiny, i lekkie jednostki. (Tak ją właśnie ukończyłem). Duże miasta szybko budują armię (często żelazną).
A więc werdykt: do kampanii nadają się miasta małe, ponieważ szybko trzeba wybudować obronę, natomiast do pojedynczego scenariusza można rozbudować se wiochę. 8)
W małych miastach, gdzie jest około 5 gospodarstw (prócz tego naturalnie młyny i pikarnie), i mając około 40 pomocników, nikt nie będzie narzekać na brak takiego chleba. Im więcej pomocników nawet w małym mieście tym lepiej. Jeśli takich np. 4 pomocników stoi bezczynnie to dobrzem bo wiesz, że chleb, czy jakiś inny surowiec od razu po stworzeniu, będzie przez nich transportowany.
Gdy nie będzie żadnego pomocnika stojącego bezczynnie, trzeba wyszkolić więcej, by chociaż paru było tak na zapas.
Dożo też zależy od miasta, choć zasada głodówki w miastach, wiochach, czy nawet państwach jest taka sama... mnóstwo zależy od pomocników...
(pardon, że trochę pogmatwałem, straciłem ideę tego, co chciałem przekazać... ech ;/)
Gdy nie będzie żadnego pomocnika stojącego bezczynnie, trzeba wyszkolić więcej, by chociaż paru było tak na zapas.
Dożo też zależy od miasta, choć zasada głodówki w miastach, wiochach, czy nawet państwach jest taka sama... mnóstwo zależy od pomocników...
(pardon, że trochę pogmatwałem, straciłem ideę tego, co chciałem przekazać... ech ;/)
Właśnie ja miałem taki problem. Zawsze jak grałem to miałem za dużo pomocników. Niedawno zainstalowałem K&M jeszcze raz i zacząłem grać TSK - misja 5, 7, 8 - cholera, wszyscy pomocnicy coś robią, głód w państwie, które w sumie takie wielkie nie jest. 100 pomocników i dalej głód. Przeszedłem te misje tylko dzięki temu, że w warowni zrobiłem na zapas sporo wyposażenia
Dopiero potem zorientowałem się - za mało młynów, piekarń i gospód. Hehe
Chłop siedzi i pierdzi w stołek, bo ziarno na maxa całe gospodarstwo wypchało, gospoda ciągle pusta, a w spichrzu 50 wina... po kilku minutach... gospoda pusta, a w spichrzu 70 wina... i tak cały czas... bynajmniej gospoda nie była zamknięta, ale pomocnicy się nie wyrabiali
Teraz robię to tak:
2 leśniczówki - 1 tartak - 1 warsztat płatnerski (potem 2, 3)
2 kamieniołomy
3 winnice (potem ewentualnie powiększone do 5)
2 chaty rybackie (1 to za wolno, a 3 i 4 się nie opłaca, bo ryby się w końcu kończą)
3 gospodarstwa (potem powiększane do 5, 6) - 1 chlew, 1 garbarnia, 1 rzeźnia, 1 warsztat pancerzy i 2 młyny, 2 piekarnie (5 gospodarstw - 4 mł/piek, 9 gosp. - 8 mł/piek)
1 kopalnia węgla + 1 kopalnia złota = 1 mennica
1 kopalnia węgla + 1 kopalnia żelaza = 1 dymarka, 1 warsztat zbroi, 1 warsztat eee... nie pamiętam nazwy
1 gospoda (potem 3 - w różnych rozmieszczeniach w państwie)
1 spichrz (kiedyś budowałem 2 - jeden główny, drugi do złota, ale wystarczy mi 1 i nie mam korków)
1 warownia
WIEŻE REKRUTÓW - liczba n (0-30) hehe - zależy od misji
Teraz robię to tak:
2 leśniczówki - 1 tartak - 1 warsztat płatnerski (potem 2, 3)
2 kamieniołomy
3 winnice (potem ewentualnie powiększone do 5)
2 chaty rybackie (1 to za wolno, a 3 i 4 się nie opłaca, bo ryby się w końcu kończą)
3 gospodarstwa (potem powiększane do 5, 6) - 1 chlew, 1 garbarnia, 1 rzeźnia, 1 warsztat pancerzy i 2 młyny, 2 piekarnie (5 gospodarstw - 4 mł/piek, 9 gosp. - 8 mł/piek)
1 kopalnia węgla + 1 kopalnia złota = 1 mennica
1 kopalnia węgla + 1 kopalnia żelaza = 1 dymarka, 1 warsztat zbroi, 1 warsztat eee... nie pamiętam nazwy
1 gospoda (potem 3 - w różnych rozmieszczeniach w państwie)
1 spichrz (kiedyś budowałem 2 - jeden główny, drugi do złota, ale wystarczy mi 1 i nie mam korków)
1 warownia
WIEŻE REKRUTÓW - liczba n (0-30) hehe - zależy od misji
Jeżeli w mieście jest wojsko pomocników zajętych + armia pomocników, co nic nie robi - to bardzo dobrze. Jeżeli do tego zbuduje się odpowiednią ilość budynków do wytwarzanie żarła, jak wspominałem powyżej - towary będą trafiać szybciorem do spichrza, bądź gospody.
Śmierć głodowa również nie grozi, gdyż po zaopatrzeniu się w te budynki, ilość pożywienia zwiększy się znacznie... nie tylko pożywienia, a masy innych dóbr.
Jeżeli jest tak z 10 pomocników, którzy stoją i "się nudzą", to należy to wykorzystać właśnie tak. Jeśli jest ich mniej, dokup odpowiednią ilość.
Śmierć głodowa również nie grozi, gdyż po zaopatrzeniu się w te budynki, ilość pożywienia zwiększy się znacznie... nie tylko pożywienia, a masy innych dóbr.
Jeżeli jest tak z 10 pomocników, którzy stoją i "się nudzą", to należy to wykorzystać właśnie tak. Jeśli jest ich mniej, dokup odpowiednią ilość.
