[nowe misje] Dark Lord
Moderatorzy: kuba11100, The Viking, Moderatorzy
Jeśli chodzi o misję 10 to jest ona trudna tylko na początku. Od razu po pierwszym najeździe wybrałem się na odkrywanie terenu. Odkryłem sojusznika i przyglądałem się jego głupocie w walce z czarnuchem. Kusznicy mego przyjaciela strzelali tylko na początku ale potem zeszli z murów i szli rządkiem do przeciwnika
Ja też nie miałem zbyt dobrze. Wiedziałem że do mnie także zawita wróg... Zbudowałem duuużo wież i broniłem się aż do wyszkolenia większego woja. Kiedy miałem już "paru" wojaków zaciągnąłem wroga do siebie i zniszczyłem pierwszą wiochę tyrana. Druga poszła łatwo. Zaatakowałem ją od strony sojusznika. Akurat przeciwnik był świeżo po walce z moim kolegą, więc miał o wiele mniej wojska niż przedtem. Wybiłem jego wojska i wtargnąłem do miasta. Zniszczyłem wszystkie główne budynki i wygrałem.
Muszę przyznać Khelbenie że twoje sprawozdanie z misji było genialne. Powinieneś to robić za pieniądze, bo świetnie mi się je czytało. Opisałeś to tak dokładnie że niemal myślałem że to ja gram (oczywiście poległ bym po 5 sekundach). Z niecierpliwością czekam na dalszą część.
// Popraw błędy i pamiętaj o przecinkach przed każdym "że"
// Rafael_5000
// Popraw błędy i pamiętaj o przecinkach przed każdym "że"
// Rafael_5000
DeBe pisze:Powinieneś to robić za pieniądze, bo świetnie mi się je czytało.
O, to się dobrze składa. Możesz mi pocztą wysłać 50 złotych. Przyda mi się powiększenie kieszonkowych.
A tak bardziej na poważnie, to przeszedłem wreszcie misje 11. Jutro zajmę się 10. i mam nadzieję, że pójdzie mi szybciej niż z jej następczyni. Dzisiaj o jakiejś bardziej mrocznej godzinie zacznę pisać dalszy ciąg sprawozdania z mojego gierzenia, a jutro dokończę.
Może Lucbach jakiś taki dział na stronie zrobi, gdzie tego typu treści będzie można zamieścić. Na serio, taki dział by się przydał. Ludziska mogłyby pisać przeżycia z przejścia takich misji. Nie chodzi o jakieś kilka zdań, bo to można na forum; ale o jakieś większe pracki, takie jak powyżej. Prawie godzinę pisałem i miło by było to opublikować w jakimś szlachetniejszym miejscu, czyż nie?
- Michailoff
- Moderator
- Posty: 933
- Rejestracja: 15 paź 2005, 11:05
- Lokalizacja: Kraków
Zgadzam się z tym, co napisał rycerz DeBe. Co prawda w nową kampanię nie grałem, ale opis był świetny
. Może się sam skuszę pokonać nowych ciemiężców... Nie ulega wątpliwości, że szykuje się PRAWDZIWY przełom w misjach 12-14
. Czekam na następne misje. Jak grać, to tylko w całości
. Może Jego Administracja Lucbach zdecyduje się poświęcić nowej kampanii trochę miejsca w nowym projekcie? 
Crimson (king) Michailoff
- Michailoff
- Moderator
- Posty: 933
- Rejestracja: 15 paź 2005, 11:05
- Lokalizacja: Kraków
To było nasze pierwsze spotkanie z wrogiem. Nasza wioska, choć otoczona fosą i potężnymi murami, nie mogła nas obronić przed hordami uzbrojonych po zęby, wrażych żołnierzy. Nasze skromne siły były za słabe na odparcie ataku. Kilku toporników przedarło się na tyły wroga i zniszczyło spichrze i gospody. Jednak gdy skończyli na wioskę ruszyło całe wojsko wroga, a topotnicy zostali stratowanie przez lekką jazdę. Z tego chaosu z walki wydostało się 4 łuczników, którzy dopełnili cudem dzieła zniszczenia! Wygrana!
Kolejny marsz na wroga. Tym razem sprawa przedstawiała się dużo prościej niż poprzednio. Szybko rozwinięto gospodarkę i stworzono kilka łuków. Łucznicy bardzo wspomogli piesze oddziały walczące wręcz. Bez większych strat rozbiliśmy wojska wroga i tryumfalnie wkroczyliśmy do miasta, niszcząc ważne budynki.
Kolejny marsz na wroga. Tym razem sprawa przedstawiała się dużo prościej niż poprzednio. Szybko rozwinięto gospodarkę i stworzono kilka łuków. Łucznicy bardzo wspomogli piesze oddziały walczące wręcz. Bez większych strat rozbiliśmy wojska wroga i tryumfalnie wkroczyliśmy do miasta, niszcząc ważne budynki.
Ostatnio zmieniony 04 lip 2007, 07:03 przez Warlike, łącznie zmieniany 1 raz.
TakKhelben pisze:No jasne, że była. Każde wejście do obozu wroga było zastawione wieżami. To jest ten przeciwnik z drugiego sektora na południowym-wschodzie, prawda Kamyczku? Te jego tylne wejście. Obok tego wejścia z obrazka, znajdowały się pola uprawne komputera. Czyż nie?
Zdziwiła mnie ta zniszczona wieża bo nie wiedziałem że takie rzeczy można robic w edytorze ^^
edit:właśnie gram w tę misję.odkryłem jednym topornikiem cały teren w bazie fioletowego na południowym wschodzie.Dzięki temu znam układ i ilośc wojsk fioletowego i łatwiej mi się z nim walczy.
edit2:hurra!Zniszczyłem tą wiochę.Do pokonania broniących jej wojsk wystarczył łucznik wywabnik,16 osobowy oddział pikinierów i piechurów z lancą oraz 16 osobowy oddział łuczników/kuszników.
Teraz mogę spokojnie wydobywac węgiel
Ja 11 nie moge strawić, pierwsze 3 razy poległem w 10 minut, 4 raz wytrwałem godzine, a 5 raz dwie...
Za mało złota jak na początekk, powinno być ze 100, a nie 50..
Różowy z południa nie daje mi sie rozwijać, co chwila mi kopalnie węgla nisczy, i nie mogę robić złota, i w następstwie nie mam wojskka by czarnego odeprzeć i przegrywam, za 5 razem udało mi się nawet zniszczyć wojo tego różowego i 2 wieże, to musieli mnie czarni zaatakować i nie znisczyłem warowni, i się odbudował...
Ta misja ma sporo błędóww, już po kilkunastu minutach wszystkie wojska wroga głupieją po mapie, i czasem do mojej wioski wchodzą i jak ich zaatakuje, to przyłazi cała armia I zabija prawie wszystko , co żywe i wracają... i potem już się nie mam szans odbudować
Za mało złota jak na początekk, powinno być ze 100, a nie 50..
Różowy z południa nie daje mi sie rozwijać, co chwila mi kopalnie węgla nisczy, i nie mogę robić złota, i w następstwie nie mam wojskka by czarnego odeprzeć i przegrywam, za 5 razem udało mi się nawet zniszczyć wojo tego różowego i 2 wieże, to musieli mnie czarni zaatakować i nie znisczyłem warowni, i się odbudował...
Ta misja ma sporo błędóww, już po kilkunastu minutach wszystkie wojska wroga głupieją po mapie, i czasem do mojej wioski wchodzą i jak ich zaatakuje, to przyłazi cała armia I zabija prawie wszystko , co żywe i wracają... i potem już się nie mam szans odbudować
